Boże dziewczyny CC na życzenie nie istnieje! CC to bardzo poważna operacja i powinno się ją wykonywać tylko w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia dziecka lub kobiety. Ja może jestem inna, ale marzę o tym, żeby rodzić SN. Jak widziałam mojego partnera szwagierkę, która miała CC po jakimś tygodniu od operacji to ona byłą jak z krzyża zdjęta. Wstawała tylko do toalety i łazienki. Siedziała na łóżku, obok siebie miała łóżeczko z maluchem i ciężko jej było cokolwiek zrobić, a to była już jej druga cesarka.
Co do tej gangreny po porodzie, mam tylko nadzieję, że w dzisiejszych czasach takie bakterie w szpitalach to tak jak trafić szóstkę w totka. Chociaż np. słyszałam, że w szpitalu na Dyrekcyjnej we Wrocławiu zdarzają się częste zakażenia noworodkowe.
Powiem wam tylko, że cesarka nie może być o tak na życzenie robiona, nawet nie zdajecie sobie sprawy jaka to poważna operacja i jakie może ze sobą nieść konsekwencje, nawet wiele lat po zabiegu.