W prawdzie trwa to juz pare dni ,ale do tej pory myslalam,ze samo przejdzie ... a tu tym czasem raczej sie pogarsza.
Mowie o krwawieniu .
Zaraz po porodzie krew byla jasna , po paru dniach sciemniala , a pozniej prawie znikla ( byl tylko taki bladziusienko rozowy plyn )
A od paru dni znow wrocila ta zywa,czerwona krew w coraz wiekszych ilosciach. Teraz jest tak jakbym miala najaktywniejszy dzien miesiaczki.
Czy ktos wie co to moze byc ???
Pare dni temu mialam bardzo mocne , stresujace przezycia - moze to ma jakis zwiazek z ta krwia ??