dziękuje wam ślicznie.Ale mam dziś dzień ,to chyba ta pogoda .najpierw byłam wesolutka a około 14 jakby mnie zawróciło w drugą stronę ,cały czas becze i ztego wszystkiego pokłóciłam się z moim .Poczułam się najnieszczęśliwszą kobietą na świecie .Zdenerwowało mnie że praktycznie nic już nie mogę zrobić ,że jestem bezuzyteczna .Teraz już się troszkę uspokoiłam,burza przeszła i mnie trochę też poluzowało.