Zgadzam się z corsini,ja przy pierwszym dziecku miałam sprowadzane kosmetyki z francjii i wiem że były dobre ,ale niestety mnie nie pomogły .rozstępy wyskakiwały mi jak grzyby po deszczu na brzuchu a piersi choć bardzo urosły nie było na nich prawie w ogóle rozstępów .I dlatego teraz wiem że wszystko zależy od elastyczności skóry.Przy tej ciąży kupiłam sobie krem DOVE i cały czas się nim smaruje i stwierdzam że skóra zrobiła się delikatniejsza.Także Olu nie ma czym się przejmować ,na pewno nie będziesz mieć brzydkiej skóry ,a te dwie lub trzy kreseczki szybko zblakną i nie będzie po nich śladu