irtasia27
Mamy lutowe'07 Wdrożona(y)
Ze tez w takich duzych sklepach nawalaja ubikacjeBrawo dla Julaska
A my wczoraj wróciliśmy do domu z mokrymi gatkami ze sklepuPojechaliśmy do Auchana na zakupy, Oli grzecznie zawołała, więc zeszłyśmy z sali i podreptałyśmy do toalety, a tam kartka: "Przepraszamy, toaleta nieczynna". No to zaczęliśmy szukać innej toalety, ale dziecko w końcu nie wytrzymało i zrobiło kałużę w sklepie. No i zakupy się skończyły, trzeba było grzać do domu, bo nie wzięłam niczego do przebrania.



Victor nie sygnalizuje, wręcz przeciwnie ucieka od nocnika na kilometr i nie chce siadać. Być może dlatego, że niedawno zaczęliśmy "przygodę z nocnikiem";-)
