Wczoraj byliśmy w Sopocie - u Androloga ...... na żylaki P przepisał zaje**** drogie leki!! Ale kij wykupiliśmy, ratować sie trzeba, do tego jakieś hiszpańskie witaminy - kolejna kasa.......Ale to nic ..... chciał zobaczyć wyniki nasienia .... tylko po głowie się drapnął:-( A że starej daty lekarz....zaproponował, by przywieźć mu jeszcze raz nasienie, bo chce sam zbadać pod innym kątem - badanie fluorescencyjne - cokolwiek to znaczy!!!! W drodze powrotnej nerwy mi tak puściły, że masakra ......wyłam pół drogi i dobrze się to nie skończyło.....krew z nosa i @ jednocześnie......Jednym słowem dzień masakryczny!! A dziś dzień jakiś taki "bezpłodny" .....ot wszystko ....