Witajcie kochane
Normalnie w szokui jestem, że wątek zaczął w końcu tak żyć jak kiedyś cieszę się z tego ogromnie mimo, że do odrobienia zaległości sporo


Magdalena - bosko, że praca się znalazła, a szef pachnący to podstawa :-)
Zjola - kciuki za staranka pomimo wszystko
Danula - jak bosko, że widać światełko w tunelu
Ewelina28 - buziaki dla Miłka
Anastazja - mam nadzieję, że da się to wyregulować lekami i będzie git
Wiesz to światełko bardzo maleńkie jest ale to już dobry początek nie? Mam tylko nadzieje, że będe miała nadal przedłużane umowy bo teraz mam do końca roku. S ma lepiej bo dostał aż na 5 lat.
Cześć dziewczyny,
danula - cieszę się że pomału na prostą wychodzicie. Trzymam kciuki żeby przedłużyli umowę &&&&&
zjola - masz racje , w świetle tego co się stało, wszystko wydaje się takie nie ważne. Jakie to życie jest niesprawiedliwe!!!!

a Ty dostałaś już @?
Trzymaj kciuki trzymaj na pewno się przydadzą
Cześć mogę się podłączyć do wątku?
Witaj

Nie pytaj tylko siadaj z nami

Witam serdecznie
Witam :-)
Pewnie że tak;-) witamy nową koleżankę.
Danuś tak się cieszę że u was lepiej, najważniejsze że macie pracę :-)
Moja nowa na początku wydawała się idelna, szef zadbany i pachnący ale straszny burak

umowę mam do końca czerwca i jak nic się nie zmieni to nie przedłużam

głowa mnie boli od cyferek i faktur

Buuziam was wszystkie gorąco:-)
Tu masz rację kochana najważniejsze, że jest praca i mam nadzieje, że jeszcze długo będzie

No masz ale trafiłaś a wyglądał na uroczego.
Nadal tak żle Ci się robi w tej pracy?
Buziam kochana :*
Hejka ,
Danula , cieszy mnie że z pracką dobrze , oby do przodu . A u mnie staranka - bez "tankowania" do pełna czyli brak staranek , buuu...
Magdalena , oj to nie fajnie , buraki to na polu a nie w biurze - ale rozczarowanie

A kawaler jakiś jest na oku?
Zjola , Anastazja , Ewelina - buźka!
Kobietka , to chyba odpowiedni wątek własnie dla nas
Dziewczyny , mój T w ten długi weekend napomknął najpierw swoim rodzicom a , potem nawet moim o ewentualnym potomku . Mnie - zatkało kakao . Może się w końcu zabierze do roboty

Pachnę i czekam...
Hihihihihihihi pachnij kochana pachnij w końcu po to jesteśmy kobietami... i jak tam staranka do przodu??


;-)
Danuś, serce mi się cieszy....super, że powoli wsio się normuje...sorry za sms-a - wsio mi się pokitrało ;-) czekam na jakiś esej, czy cuś
Magda, hahahahahaha ciężko mi sobie wyobrazić pachnącego buraka, no, ale...no szkoda, że tak wyszło...wytrwaj do tego czerwca...
Kobietka, hej kochana, miło Cię tu u nas widzieć
Czarna, no, oby Twój chłopina wykorzystał moment i brał się do roboty, trzymam kciuczki &&&
Zjola, co tam, jak tam??? Jak młodzieniec po urodzinkach? ;-)
Anastazja, jak starania? Pozdrawiam*
Lili, buziaczek dla Ciebie i Adzika*
Rudzia, już się o Ciebie nie dopominam
Gabi, choć słówko skrobnij...
Majsi, dobrze, że jest nk....chociaż wiem, że żyjesz
Iza, jak tam u Ciebie??? Wieki się nie odzywałaś!
Iwonko, wiesz... :*
Aneta, pozdrówka*
U mnie doliny, ale daję radę, bo co innego mi pozostało...
Sis nic się nie stało tylko w szoku byłam o co chodzi. Ja dzwonie raz i jak nie odbierasz nie dzwonie więcej zresztą teraz jak będe miała dzwonić wcześniej esa podeśle czy masz możliwość rozmowy i po kłopocie. Wszelkie inne połączenia to nie ja




Jest ociupinkę lepiej wiesz w końcu są dwie wypłaty. I oby tak zostało, boje się o swoją pracę nie wiem co kombinują a coś na pewno bo dali wszystkim nowym do końca roku i to jest niepokojące bardzo.
O nie nie kochana na esej to ja czekam ten obiecany jakieś....hmmm... trzy tygodnie temu?? ;-)

Buziam małego też prosze cmoknać od cioci
ps.
Sis jak te tabletki się nazywały? Wiesz co wtedy o nich mówiłam...skleroza niestety
Danuś cieszę się,że już u Was się normuje - najważniejszy spokojny sen
Ewelinka cóż za doliny zwiedzasz?
Magda - zazdroszczę takiego podejścia - jak coś nie gra to nie przedłużasz umowy i już. tak, tak gdyby nie kredyt też już bym uciekła z mojej pracy!!
Czarna, Kobietka,
Zjola,
Anastazja - z Wami się witam - chyba mało się jeszcze znamy ;-) ale będę tu częściej.
Iunseminacja się nie udała - dziś spadła temperatura i jutro pewnie przyjdzie @. Psychika mi siada, bo tyle już walczyłam i d..a I po co te operacje miałam...
Do tego przeczytałam o Emy - z którą się przez te nasze straty w 2009r "zakolegowałyśmy". Niesprawiedliwe to życie jest, oj niesprawiedliwe.
pozdrawiam serdeczni
Oj moja droga do spokojnego snu jeszcze mi daleko i to bardzo daleko ale jest już mała nadzieja, że zaczniemy to wszystko normować i spłacać, chce mieć w końcu coś z głowy i ruszyć jakoś z miejsca. Trochę to potrwa ale jak bedziemy mieć razem robotę jakoś powoli damy radę
Kochana przykro mi że tak się dzieje mam nadzieje, że wszystko jakoś się ułoży trzymam za to kciuki &&&
Danula - cmok.
Kobietko - witaj kochana

Zostań z nami, tu troszeczkę weselej niż na CPP, ja już tam zaczynam zaglądać sporadycznie, bo nie wyrabiam psychicznie. Wolę gadać o tzw. pierdołach

Madzia - a może nie będzie tak źle? Ja trzymam kciuki za Ciebie &&&&
Czarna - Ty znowu masz inny awatar, ja cię kobieto po prostu nie poznaję

No i może twoja druga połowa się zdecyduje w końcu? razem byśmy powalczyły

Ewelinko - aleś się rozpisała. Młody po urodzinkach ok, chociaż imprezki jeszcze nie robił i nie wiadomo kiedy zrobi, bo na weekend idzie do szpitala na badania. Dostał od nas trochę kaski, perfumki itp, itd a odM 3 litrową beczkę piwa


. No w końcu 19-o latek, nie?
A mnie ogarnęła nostalgia. Przypomniałam sobie, jak się urodził

Bez żadnych problemów, leków, usg tylko dwa razy pod koniec ciąży. Urodzony siłami natury, bez znieczulenia. Ach to były czasy bez stresu i lęku. Byłam młoda i kompletnie zielona, nie przypuszczająca, ze mogą być takie kłopoty z tym wszystkim jakie dzisiaj mam. te czasy już nie wrócą

Kocham tego mojego olbrzymka

Graffa - nie znamy, to się poznamy, chociaż nie jesteś mi zupełnie obca. Ja w piątek mam histeroskopię, a jaki zabieg Ty miałaś? Ja może też będę podchodzić do IUI, zobaczymy.
Pozdrowionka
Buziaczki dla wszystkich
Buziam kochana buziam :**
Ewelina- nie ma problemu ja nie wstydzę się mojej choroby i tak jak lekarze mówili rozmawiam o niej swobodnie, ja miałam omamy słuchowe np słyszałam niemowle i myślałam ,że to moje dziecko gdzieś płacze tzn mój Aniołek , miałam dziwne myśli np wydawało mi się ,że ja jestem w innym świecie miałam taki swój świat i głosy ,które kazały mi robić różne rzeczy np leżeć potrafiłam przeleżeć cały dzień , albo siedziałam cały dzień w łazience izolowałam się od bliskich , wyzywałam ich ogólnie wydawało mi się ,że ja nie żyje tylko jestem w jakimś dziwnym wymiarze to dla zdrowych ludzi nielogiczne ,ale ja właśnie tak miałam opowiadałam wszystkim jak jest w niebie tak jakby jakiś głos przeze mnie mówił uważałam ,że wiem co będzie po śmierci i do tej pory się zastanawiam czy tak właśnie będzie, w moim mniemaniu miało być tak ,że po sądzie ostatecznym będą wszyscy żyli na ziemi i wszyscy będą młodzi i piękni , moja ciocia chorowała na to samo i też miała takie przeświadczenie, ja bałam się ludzi nosiłam różaniec i się na nim modliłam on miał mnie obronić przed złem w czasie choroby miałam kontakt z kolegą M i bredziłam ,że się w nim zakochałam on do nas przyjechał i tłumaczył mi ,że nie mogę tak myśleć jak myślałam krótko potem rodzina umieściła mnie w brew mojej woli w szpitalu i tam dopiero po mału dochodziłam do siebie teraz jest wszystko ok nie słyszę głosów i mam nadzieję ,że nawrót mi nie grozi.
Sporo przeszłaś ale dzielna kobieta jesteś. Teraz musi być tylko dobrze nie ma innego wyjścia. Mam nadzieje, że nie będzie nawrotu choroby, trzymam za to kciuki
cześć laseczki
witam się po długiej nieobecności

dziecię mnie pochłonęło totalnie

cmokasy
anastazja sporą dawkę hormonu bierzesz, ja na razie jestem na 37,5 mg
No proszę kogo widzą moje oczy

Gratuluje kochana maleństwa nawet nie wiedziałam, że już urodziłaś

A gdzie można jakieś foto maluszka zobaczyć?
Wracaj częściej do nas
Witam :-)
Od farmaceutyki był brunet, z blondynem pracowałam i on wytrwał:-)
A tobie jaki slawny blondas wpadł w oko

Zdradzam oficialnie, że ktoś jest
Też słuchając dzisiaj radia słyszałam że będę pracowała do 67 roku życia

paranoja!!
NOOOOOOOOOO chwal się chwal mi tu szybko co? jak? gdzie? z kim?i ile razy?





Kto to? Jaki jest? Skąd go znasz? No wiesz chce wiedzieć wszystko


Cieszę się kochana oby to był ktoś wyjątkowy i wart Ciebie
Buziam
A ja czekam na S w pracy biedny jest a ja po nocce nie wyspana strasznie.
Tak u nas po staremu, nie mamy czasu dla siebie bo wiecznie w robocie jesteśmy. Szkoda tylko, że na wypłatach tych przerobionych godzin nie widać.
Miłej niedzieli kochane buziam :*