reklama

Odskocznia;))))

graffa - no się nie znamy, ale się poznamy , Jam Anastazja a Tysz? :laugh2::laugh2:

Hello !
Magda - Aha ! Czułam w kościach , że ktoś jest ! Myślałam ,że sama zdradzisz :laugh2:A pracą się nie przejmuj , jak Ci niespecjanie leżała to po co się męczyć.

Graffa , miło mi cie poznać , chociaż kojarzę że byłaś troszkę na CPP . Monika jestem. Przykro mi że Wam się nie udało , ale trzeba próbować...

Anastazja , moja mama ma Hasimoto.
Kobietka ,Danula ,Ewelina ***** buźka

U mnie po staremu , dzisiaj zabrałam dziwczyny na basen , były HAPPY . A jak one to i ja .
a jam gabriela :) - dawny nick gabrysiaaaa - ano troszkę byłam na cpp Anastazja? piękne imię - jeśli dane mi będzie mieć córkę planuję dać jej na imię Anastazja :)
Ilonka - kopę lat :) jak dziecię?
a przede mną ciężk weekendos - bo mam szkolenie 2 dniowe już drugi week ufff - zmęczona jestem.
pozdrawiam
 
reklama
Witam :-)
magdalena - kobieta zmienna jest, ten blondyn to ten od farmaceutyki ? dobrze pamiętam?
A mi się zawsze bruneci podobali i też męża bruneta mam , a teraz blondyn mi się podoba - ale jest gwiazdą- więc mogę tylko pomarzyć :-D:-D
Od farmaceutyki był brunet, z blondynem pracowałam i on wytrwał:-)
A tobie jaki slawny blondas wpadł w oko:cool2:
:-p
Hello !
Magda - Aha ! Czułam w kościach , że ktoś jest ! Myślałam ,że sama zdradzisz :laugh2:A pracą się nie przejmuj , jak Ci niespecjanie leżała to po co się męczyć.
.
Zdradzam oficialnie, że ktoś jest:-p
Też słuchając dzisiaj radia słyszałam że będę pracowała do 67 roku życia:szok: paranoja!!
 
No widzę, że wczoraj by temat emerytalny. No, to ja was podrażnię i powiem, że ja będę pracowała do tylko 65 :-p

Anastazja - rozrzewniły mnie twoje, wczorajsze kciuki :tak:. Smssik przyszedł przed samym wejściem do gabinetu. Ty to masz wyczucie!

Lili - napisała już na wizytowo, co u mnie ale ja jeszcze powtórzę. Na histeroskopii znaleziono duże zrosty w macicy. Ciąża nie ma szans się zagnieździć :no:. Trzeba je usunąć ale już pod narkozą, bo bólu bez znieczulenia bym nie wytrzymała. Gin tylko trochę wczoraj tych zrostów poprzecinał ale to za mało. Powiedział, że po tym nawet gdyby ciąży udało się zagnieździć, to przestanie się rozwijać a tego nie chcemy :no:. Całe szczęście, że ujścia jajowodów nie są zarośnięte :-). Czekamy do stycznia, bo najprawdopodobniej będą mieli umowę z NFZ :-), a nawet gdyby nie to i tak czekamy bo kasy brak. No i to by było na tyle w telegraficznym skrócie.
 
zjola - kochana , aż mi się ciepło na sercu zrobiło że moje kciuki dodały ci siły :tak:nowy rok , nowe spełnienia marzeń !!:-) Ja tam się zastanawiam czy w ogóle dożyje do 67 lat :crazy: bo teraz takie stresy są w życiu że nie wiadomo do ilu dociągnie:confused:
magda - no to pomyliłam, ale w życiu tak jest , wygrywają najsilniejsi :tak::tak: a mi wpadł w oko piłkarz Cezary Wilk - zerknijcie sobie w googlach:-D no ale im dłużej patrzę tym bardziej mi sięnie podoba :-D:-D ale imię ładne:tak:
graffa - Ja też byłam na CPP , ale to już jakiś czas temu, teraz tylko czytam i kibicuję :tak: służę imieniem :-p a mój mąż kiedyś miał w pracy Gabrysie która go podrywała ale się nie dał :-D
czarna - a pytanie dot. invitro, co znaczy najbiedniejsi, mi się kojarzy z takimi bardzo biednymi ludźmi , ale to z czego później dzieci będą utrzymywać? albo może Ja jestem zbyt wymagająca dla siebie, no ale dla mnie jest niezrozumiałe jak niektórzy podchodzą do życia i dzieci lekkomyślnie.
 
Anastazja , może ja się źle wyraziłam . Chodziło mi o to , że nawet jak dwoje małżonków pracuje przykładowo za 1,500 czy 2 tys to trudno im zgromadzić ok 10 tys na in vitro . Podejrzewam że trzeba będzie spełnic jakies warunki ,żeby dostać takie dofinansowanie . Najważniejsze że wogóle coś robią w tym temacie.
 
Witam się sobotnio.
Anastazja mi nic o hashimoto nie mówili tylko ,że mam niedoczynność.
Zjola- widzisz to może tu lezy przyczyna , naprawią Cię trochę i wszystko będzie dobrze następnym razem:tak:
 
Anastazja - ja też wierzę, że nowy rok przyniesie coś dobrego i fasolka będzie. Ten rok uważałam za dobry i był dobry. Jeden z najlepszych w moim życiu a teraz idzie drugi, jeszcze lepszy i trzymam za nas wszystkie kciuki, żebyśmy tu wszystkie z wiercipiętami pod sercem pisały:)
Zapomniałam dodać, że nie wierzę w te dyrdymały o końcu świata :rofl2:

Kobietko - "naprawią cię" - a to dobre :-D Coś tak czuję, że ja po tym zabiegu biegusiem w ciążę zajdę :tak:

Buziaki babki
 
Witajcie kochane :)



Normalnie w szokui jestem, że wątek zaczął w końcu tak żyć jak kiedyś cieszę się z tego ogromnie mimo, że do odrobienia zaległości sporo :szok::-D:-D

Magdalena - bosko, że praca się znalazła, a szef pachnący to podstawa :-)
Zjola - kciuki za staranka pomimo wszystko
Danula - jak bosko, że widać światełko w tunelu
Ewelina28 - buziaki dla Miłka
Anastazja - mam nadzieję, że da się to wyregulować lekami i będzie git

Wiesz to światełko bardzo maleńkie jest ale to już dobry początek nie? Mam tylko nadzieje, że będe miała nadal przedłużane umowy bo teraz mam do końca roku. S ma lepiej bo dostał aż na 5 lat.

Cześć dziewczyny,danula - cieszę się że pomału na prostą wychodzicie. Trzymam kciuki żeby przedłużyli umowę &&&&&
zjola - masz racje , w świetle tego co się stało, wszystko wydaje się takie nie ważne. Jakie to życie jest niesprawiedliwe!!!!:wściekła/y: a Ty dostałaś już @?

Trzymaj kciuki trzymaj na pewno się przydadzą :)

Cześć mogę się podłączyć do wątku?

Witaj :)
Nie pytaj tylko siadaj z nami :)
Witam serdecznie :)

Witam :-)
Pewnie że tak;-) witamy nową koleżankę.
Danuś tak się cieszę że u was lepiej, najważniejsze że macie pracę :-)
Moja nowa na początku wydawała się idelna, szef zadbany i pachnący ale straszny burak:angry: umowę mam do końca czerwca i jak nic się nie zmieni to nie przedłużam :no: głowa mnie boli od cyferek i faktur:crazy:
Buuziam was wszystkie gorąco:-)

Tu masz rację kochana najważniejsze, że jest praca i mam nadzieje, że jeszcze długo będzie :)
No masz ale trafiłaś a wyglądał na uroczego.
Nadal tak żle Ci się robi w tej pracy?
Buziam kochana :*

Hejka ,
Danula , cieszy mnie że z pracką dobrze , oby do przodu . A u mnie staranka - bez "tankowania" do pełna czyli brak staranek , buuu...:wściekła/y:
Magdalena , oj to nie fajnie , buraki to na polu a nie w biurze - ale rozczarowanie :) A kawaler jakiś jest na oku?
Zjola , Anastazja , Ewelina - buźka!
Kobietka , to chyba odpowiedni wątek własnie dla nas:-D

Dziewczyny , mój T w ten długi weekend napomknął najpierw swoim rodzicom a , potem nawet moim o ewentualnym potomku . Mnie - zatkało kakao . Może się w końcu zabierze do roboty:-D Pachnę i czekam...


Hihihihihihihi pachnij kochana pachnij w końcu po to jesteśmy kobietami... i jak tam staranka do przodu?? :-D:-D;-)


Danuś, serce mi się cieszy....super, że powoli wsio się normuje...sorry za sms-a - wsio mi się pokitrało ;-) czekam na jakiś esej, czy cuś :-p

Magda, hahahahahaha ciężko mi sobie wyobrazić pachnącego buraka, no, ale...no szkoda, że tak wyszło...wytrwaj do tego czerwca...
Kobietka, hej kochana, miło Cię tu u nas widzieć :tak:
Czarna, no, oby Twój chłopina wykorzystał moment i brał się do roboty, trzymam kciuczki &&&
Zjola, co tam, jak tam??? Jak młodzieniec po urodzinkach? ;-)

Anastazja, jak starania? Pozdrawiam*

Lili, buziaczek dla Ciebie i Adzika*
Rudzia, już się o Ciebie nie dopominam :-p

Gabi, choć słówko skrobnij...
Majsi, dobrze, że jest nk....chociaż wiem, że żyjesz :-p

Iza, jak tam u Ciebie??? Wieki się nie odzywałaś!

Iwonko, wiesz... :*

Aneta, pozdrówka*
U mnie doliny, ale daję radę, bo co innego mi pozostało...

Sis nic się nie stało tylko w szoku byłam o co chodzi. Ja dzwonie raz i jak nie odbierasz nie dzwonie więcej zresztą teraz jak będe miała dzwonić wcześniej esa podeśle czy masz możliwość rozmowy i po kłopocie. Wszelkie inne połączenia to nie ja :):):):)
Jest ociupinkę lepiej wiesz w końcu są dwie wypłaty. I oby tak zostało, boje się o swoją pracę nie wiem co kombinują a coś na pewno bo dali wszystkim nowym do końca roku i to jest niepokojące bardzo.

O nie nie kochana na esej to ja czekam ten obiecany jakieś....hmmm... trzy tygodnie temu?? ;-):-D
Buziam małego też prosze cmoknać od cioci :)

ps.
Sis jak te tabletki się nazywały? Wiesz co wtedy o nich mówiłam...skleroza niestety :sorry:

Danuś cieszę się,że już u Was się normuje - najważniejszy spokojny sen :)
Ewelinka cóż za doliny zwiedzasz?
Magda - zazdroszczę takiego podejścia - jak coś nie gra to nie przedłużasz umowy i już. tak, tak gdyby nie kredyt też już bym uciekła z mojej pracy!!Czarna, Kobietka, Zjola, Anastazja - z Wami się witam - chyba mało się jeszcze znamy ;-) ale będę tu częściej.
Iunseminacja się nie udała - dziś spadła temperatura i jutro pewnie przyjdzie @. Psychika mi siada, bo tyle już walczyłam i d..a I po co te operacje miałam...
Do tego przeczytałam o Emy - z którą się przez te nasze straty w 2009r "zakolegowałyśmy". Niesprawiedliwe to życie jest, oj niesprawiedliwe.
pozdrawiam serdeczni

Oj moja droga do spokojnego snu jeszcze mi daleko i to bardzo daleko ale jest już mała nadzieja, że zaczniemy to wszystko normować i spłacać, chce mieć w końcu coś z głowy i ruszyć jakoś z miejsca. Trochę to potrwa ale jak bedziemy mieć razem robotę jakoś powoli damy radę :)

Kochana przykro mi że tak się dzieje mam nadzieje, że wszystko jakoś się ułoży trzymam za to kciuki &&&

Danula - cmok.
Kobietko - witaj kochana :) Zostań z nami, tu troszeczkę weselej niż na CPP, ja już tam zaczynam zaglądać sporadycznie, bo nie wyrabiam psychicznie. Wolę gadać o tzw. pierdołach :)
Madzia - a może nie będzie tak źle? Ja trzymam kciuki za Ciebie &&&&
Czarna - Ty znowu masz inny awatar, ja cię kobieto po prostu nie poznaję :( No i może twoja druga połowa się zdecyduje w końcu? razem byśmy powalczyły :)
Ewelinko - aleś się rozpisała. Młody po urodzinkach ok, chociaż imprezki jeszcze nie robił i nie wiadomo kiedy zrobi, bo na weekend idzie do szpitala na badania. Dostał od nas trochę kaski, perfumki itp, itd a odM 3 litrową beczkę piwa :szok::-D. No w końcu 19-o latek, nie?
A mnie ogarnęła nostalgia. Przypomniałam sobie, jak się urodził :) Bez żadnych problemów, leków, usg tylko dwa razy pod koniec ciąży. Urodzony siłami natury, bez znieczulenia. Ach to były czasy bez stresu i lęku. Byłam młoda i kompletnie zielona, nie przypuszczająca, ze mogą być takie kłopoty z tym wszystkim jakie dzisiaj mam. te czasy już nie wrócą :( Kocham tego mojego olbrzymka :)
Graffa - nie znamy, to się poznamy, chociaż nie jesteś mi zupełnie obca. Ja w piątek mam histeroskopię, a jaki zabieg Ty miałaś? Ja może też będę podchodzić do IUI, zobaczymy.
Pozdrowionka
Buziaczki dla wszystkich

Buziam kochana buziam :**

Ewelina- nie ma problemu ja nie wstydzę się mojej choroby i tak jak lekarze mówili rozmawiam o niej swobodnie, ja miałam omamy słuchowe np słyszałam niemowle i myślałam ,że to moje dziecko gdzieś płacze tzn mój Aniołek , miałam dziwne myśli np wydawało mi się ,że ja jestem w innym świecie miałam taki swój świat i głosy ,które kazały mi robić różne rzeczy np leżeć potrafiłam przeleżeć cały dzień , albo siedziałam cały dzień w łazience izolowałam się od bliskich , wyzywałam ich ogólnie wydawało mi się ,że ja nie żyje tylko jestem w jakimś dziwnym wymiarze to dla zdrowych ludzi nielogiczne ,ale ja właśnie tak miałam opowiadałam wszystkim jak jest w niebie tak jakby jakiś głos przeze mnie mówił uważałam ,że wiem co będzie po śmierci i do tej pory się zastanawiam czy tak właśnie będzie, w moim mniemaniu miało być tak ,że po sądzie ostatecznym będą wszyscy żyli na ziemi i wszyscy będą młodzi i piękni , moja ciocia chorowała na to samo i też miała takie przeświadczenie, ja bałam się ludzi nosiłam różaniec i się na nim modliłam on miał mnie obronić przed złem w czasie choroby miałam kontakt z kolegą M i bredziłam ,że się w nim zakochałam on do nas przyjechał i tłumaczył mi ,że nie mogę tak myśleć jak myślałam krótko potem rodzina umieściła mnie w brew mojej woli w szpitalu i tam dopiero po mału dochodziłam do siebie teraz jest wszystko ok nie słyszę głosów i mam nadzieję ,że nawrót mi nie grozi.

Sporo przeszłaś ale dzielna kobieta jesteś. Teraz musi być tylko dobrze nie ma innego wyjścia. Mam nadzieje, że nie będzie nawrotu choroby, trzymam za to kciuki :)

cześć laseczki
witam się po długiej nieobecności :zawstydzona/y:dziecię mnie pochłonęło totalnie :-D
cmokasy
anastazja sporą dawkę hormonu bierzesz, ja na razie jestem na 37,5 mg

No proszę kogo widzą moje oczy :)
Gratuluje kochana maleństwa nawet nie wiedziałam, że już urodziłaś :)
A gdzie można jakieś foto maluszka zobaczyć?

Wracaj częściej do nas :)

Witam :-)
Od farmaceutyki był brunet, z blondynem pracowałam i on wytrwał:-)
A tobie jaki slawny blondas wpadł w oko:cool2:
:-pZdradzam oficialnie, że ktoś jest:-p
Też słuchając dzisiaj radia słyszałam że będę pracowała do 67 roku życia:szok: paranoja!!

NOOOOOOOOOO chwal się chwal mi tu szybko co? jak? gdzie? z kim?i ile razy? :-D:-D:-D:-D:-D
Kto to? Jaki jest? Skąd go znasz? No wiesz chce wiedzieć wszystko :cool2::szok::-D
Cieszę się kochana oby to był ktoś wyjątkowy i wart Ciebie :)

Buziam :)


A ja czekam na S w pracy biedny jest a ja po nocce nie wyspana strasznie.
Tak u nas po staremu, nie mamy czasu dla siebie bo wiecznie w robocie jesteśmy. Szkoda tylko, że na wypłatach tych przerobionych godzin nie widać.

Miłej niedzieli kochane buziam :*
 
Ostatnia edycja:
Anastazja masz dobry gust:tak: niezłe ciasteczko z Cezarego:-D
Danusiu ty dobrze wiesz co to za blondyn, pamiętasz jak na niego narzekałam:-p??
Niestety nie można mieć wszystkiego dlatego jak układa mi się w życiu osobistym to nieukłada w zawodowym.
Mam nadzieję, że znajdę coś lepszego niż ostatnio:eek:
Pozdrawiam wszystkie bez wyjątków:tak:
 
reklama
Witajcie,

Danusia
, te tabletki to Acard, sklerozy Ty moja*

Zjola, najważniejsze, że wiecie na czym stoicie, że jajowody niezrośnięte! Nowy rok, nowe plany i nowe nadzieje...


Pozdrawiam wszystkie bardzo serdecznie*
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry