reklama

Odskocznia;))))

reklama
jeszcze tylko dodam do poprzedniej mojej wypowiedzi, że mi osobiście jak tylko Was podczytywałam na cpp po mojej pierwszej stracie, bardzo pomagała świadomość, że pomimo tego że większość z Was przeszła o wiele więcej niż ja, to jednak macie siłę do tego żeby pocieszać inne dziewczyny, ale że potraficie też się śmiać i żartować. to dawało mi nadzieję, że ja też pewnego dnia się jeszcze uśmiechnę niezależnie od tego czy uda mi się urodzić dziecko. poza tym też było pare dziewczyn, które czuło wyrzuty sumienia z powodu tego że poszły do fryzjera czy zrobiły coś dla siebie i myślę że im też pomagała ta atmosfera "życia dalej" a nie tylko umartwiania się i rozpamiętywania tego co się stało. to chyba tyle chciałam dodać. lecę na zakupki, bo w lodówce głównie słoiki...
 
zjolka młodziak.ma moze ze 30 lat to max...chociaz jak na moj nos to ma ok 28,29 bo chyba jesio do konca specjalizacji nie skonczył,bo na pieczatkach nie ma " ginekolog-połoznik" tylko lekarz...ale niezły jest:-) do tego sympatyczny.na poczatq tez sie wstydziłam ale teraz juz na lajcie.anulka16 no ja tez sie wypowiedziałam...oczywiscie moje intencje sa identyczne,ale kurka troche mi sie przykro zrobiło,bo tak to zabrzmiało jakby nikomu z tego watku odrobina radosci sie nie nalezała...tylko rozpacz i ogladanie suwaczkow...:no: ewelinko28 sledzia tez bym otarmosiła:-) narazie zjadłam kalafiorka:tak: gatto wole sama,bo chłopak jak mi zastrzyk robi to mu sie rece trzesa,a co dopiero jakbym mu " gabryche" powierzyła pod noz:-D:-D narazie jade na chybił trafił z przyzwyczajenia,a pozniej to juz z lusterkiem jak cos:-p zjolka ja nawet sledzia z dzemem to bym bedac w ciazy nie zjadła:-D:szok: witaj bett.kochana u nas tez lipna pogoda,ale mała szaleje ostro wlasnie wstała...kurka stresuje sie ta wizyta u gina dzis...:no:
 
Bett - ja dokładnie wychodzę z tego samego założenia ale jak to innym przeszkadza to wolę wojny nie prowadzić. Sama nie wchodziłam na CPP jak było tam zbyt poważnie, żeby się nie zdołować. No ale ilu ludzi tyle opinii.

Karola - ja to raczej myślałam, że wszystkie babeczki piszące na CPP nie mają nic przeciwko odrobinie humoru, ale jak widać się pomyliłam :(
 
Ostatnia edycja:
Dziewczyny ja naprawde szanuje uczucia innych i nie robie jaj na pogrzebie, ale osobie, ktora stracila ciaze, juz sam fakt, ze sie czuje do dooopy daje w kosc, wiec odrobine humoru chyba nie przeszkadza, co?

Sledz z dzemem?? obrzydlistwo!! jeszcze jak dodasz majonez to porzygac sie idzie ( a moze o to chodzi???:confused:):-)
 
Widocznie co niektórzy lubią być wręcz zagłaskani w ramach podpory duchowej,lub chcą by panowała zbiorowa rozpacz ,smutek,nie myśląc ,o tym ,że każda z tego wątku[cpp] przeżyła stratę ,a czasami wielokrotne niepowodzenie
 
Ostatnia edycja:
Gatto - :-D:-D:-D. Szczerze mówiąc ja bym chciała rzygać, bo rzygałam tylko podczas mojej pierwszej udanej ciąży a podczas 2 ostatnich nie. Więc byłabym spokojniejsza :baffled::errr:, chociaż zielona :-D

Sandy - ja straciłam 2-e ciąże, mam problemy z zajściem w następną. Nieraz wyć mi się chciało ale śmiech jest dla mnie odskocznią i kopem w przysłowiową dupę i stawia mnie do pionu.
 
Ostatnia edycja:
Ja się wypowiedziałam przed chwilą na cpp i koniec .Ale powiem wam że popłakać też popłakałam, aż moj sie pytał co jest??ale juz jest git!przecież ja za każda z was trzymam &&&&&& , no i sie modle - dziennie!o wszystkie mamusie.....Koniec - kropka, ament:-D
Ja spadam zapodać obiad bo przyznam że nie chciało mi sie robić wczesniej ale juz dostałam powera.ja bym sie tam do sejmu nie nadawała ,bo jak by mnie kto zaatakował to bym ryczała hehe :-D:-D:-D
 
reklama
Bett - ja dokładnie wychodzę z tego samego założenia ale jak to innym przeszkadza to wolę wojny nie prowadzić. Sama nie wchodziłam na CPP jak było tam zbyt poważnie, żeby się nie zdołować. No ale ilu ludzi tyle opinii.

Karola - ja to raczej myślałam, że wszystkie babeczki piszące na CPP nie mają nic przeciwko odrobinie humoru, ale jak widać się pomyliłam :(

przyznam,ze i ja jestem w szoku...

ooooo nieeeee nie mowcie nic o zygankach bo kto jak kto,ale ja to sie nameczyłam z tym do 16tc...:eek:

piers do przodu jesli nikomu nic nie wisi:-D:-D:-D bije mi przed ta wizyta...to ze stresu...ale moj maz jest lepszy...chodzi i mowi albo do siebie albo do psa...no coz widocznie z zona to juz nie ma o czym rozmawiac:eek:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry