Elka - co do subskrypcji. Nad pierwszym postem, na każdej stronie, pod tematem wątku są narzędzia wątku. Rozwijasz je i zaznaczasz subskrybuj. Potem samo cię już poprowadzi. Jak dodasz tą subskrypcję to potem na górze strony na ciemno zielonym pasku obok wyloguj się masz ustawienia, które zmieniają się też w panel kontrolny. Jak na nie klikniesz to pojawią się na stronie twoje subskrybowane tematy. Jeżeli są w nich nowe, nie przeczytane przez ciebie posty, to podświetlą się one tłustym drukiem. W ten sposób możesz bardzo szybko i sprawnie skakać po swoich ulubionych wątkach i pisać z kilkoma osobami na raz.
Jak czegoś jeszcze nie będziesz wiedziała to pytaj
Ale miałyście przesrany temat wczoraj


A mój M miał wczoraj chętkę a ja byłam taka padnięta, ze dwa razy kategorycznie odmówiłam

. Dzisiaj pojechał na szkolenie. Wróci jutro. Chyba nie narozrabiałam za bardzo, co?
Babole kochane, ja też uwielbiam parskać ze śmiechu, jak was czytam

. Od razu jakoś lżej człowiekowi. Na na na na
Melduję, że plamienia oczywiście przylazły. Ręce opadają. Wczoraj wieczorem się pojawiły, dzisiaj rano nie ma ale wiem, że wieczorem dadzą o sobie znać. M wczoraj usiadł przy stole i jak usłyszał wiadomość, że znowu nici, to powiedział, żebym się nie przejmowała, tylko w poniedziałek jedziemy do gina i podchodzimy do IUI. Dobrze, że ma takie podejście. Muszę wam przyznać, że może i podejdziemy do in vitro, bo coś lepsze perspektywy pojawiły się na horyzoncie
A ja wczoraj byłam na występie mojego taty. Całe życie uwielbiał chodzić po górach i pisał wiersze o tym do szuflady a teraz odważył się zaprezentować je szerszej publiczności. Nie ukrywam duma mnie rozpiera
Anulka a tu wierszyk mojego taty o jeździe na rowerze. Tak polemizował ze swoim kolegą, który jest działkowcem

A ty jedno i drugie uprawiasz a wiec czytaj:
Ktoś mi kiedyś powiedział, że rower to czasu strata
Lepiej grządkę jest skopać – niech na niej rośnie sałata
Miast na rowerze się włóczyć i bąki zbijać latem
Lepiej sałatę podlewać, a potem JEŚĆ tą sałatę
Miast tyłek na siodle obijać i gnaty wytrząsać na dziurach
Lepiej założyć hodowlę – mówił tutaj o kurach
Bo przecież jest tyle radości, gdy kury zaczną się nieść
Te jajka się kurom zabiera, a potem można je JEŚĆ
Chociaż podobno rower wyrabia w człowieku krzepę
Jednak bardziej praktycznie sadzić jest kalarepę
Bo przecież w takim zajęciu jest jakaś logika i treść
Jak kalarepa wyrośnie to można ją przecież ZJEŚĆ
„Drzew owocowych doglądać o wiele bardziej wolę
Niż tracić czas na głupoty i jeździć w pole na kole”
Tak mi facet trajlował, choć ledwo mogłem to znieść
I o tych owocach i dżemach, które wnet będzie JEŚĆ!
Kiedy słuchałem tej gadki zacząłem wierzyć święcie
Że gość o tym co mówi ma dosyć blade pojęcie
Że nie ma co chłopu tłumaczyć, bo cała w tym kryje się bieda
Że rower zrobiono ze stali – a opon zjeść też się nie da.