reklama

Odskocznia;))))

hmmmm... kawy to ja bym się napiła... Proszę mi tu smaka nie robić...;-);-) Tak mi się marzy... Ale gin powiedziala , ze dopiero za 5 m-cy.. Czy tak by się narobiło jakbym jedną na pare dni łyknęła?
 
reklama
Elka - co do subskrypcji. Nad pierwszym postem, na każdej stronie, pod tematem wątku są narzędzia wątku. Rozwijasz je i zaznaczasz subskrybuj. Potem samo cię już poprowadzi. Jak dodasz tą subskrypcję to potem na górze strony na ciemno zielonym pasku obok wyloguj się masz ustawienia, które zmieniają się też w panel kontrolny. Jak na nie klikniesz to pojawią się na stronie twoje subskrybowane tematy. Jeżeli są w nich nowe, nie przeczytane przez ciebie posty, to podświetlą się one tłustym drukiem. W ten sposób możesz bardzo szybko i sprawnie skakać po swoich ulubionych wątkach i pisać z kilkoma osobami na raz.
Jak czegoś jeszcze nie będziesz wiedziała to pytaj :)

Ale miałyście przesrany temat wczoraj :-D:-D:-D

A mój M miał wczoraj chętkę a ja byłam taka padnięta, ze dwa razy kategorycznie odmówiłam :szok:. Dzisiaj pojechał na szkolenie. Wróci jutro. Chyba nie narozrabiałam za bardzo, co?

Babole kochane, ja też uwielbiam parskać ze śmiechu, jak was czytam :tak:. Od razu jakoś lżej człowiekowi. Na na na na

Melduję, że plamienia oczywiście przylazły. Ręce opadają. Wczoraj wieczorem się pojawiły, dzisiaj rano nie ma ale wiem, że wieczorem dadzą o sobie znać. M wczoraj usiadł przy stole i jak usłyszał wiadomość, że znowu nici, to powiedział, żebym się nie przejmowała, tylko w poniedziałek jedziemy do gina i podchodzimy do IUI. Dobrze, że ma takie podejście. Muszę wam przyznać, że może i podejdziemy do in vitro, bo coś lepsze perspektywy pojawiły się na horyzoncie :tak:

A ja wczoraj byłam na występie mojego taty. Całe życie uwielbiał chodzić po górach i pisał wiersze o tym do szuflady a teraz odważył się zaprezentować je szerszej publiczności. Nie ukrywam duma mnie rozpiera :)

Anulka a tu wierszyk mojego taty o jeździe na rowerze. Tak polemizował ze swoim kolegą, który jest działkowcem :) A ty jedno i drugie uprawiasz a wiec czytaj:

STRATA CZASU
Ktoś mi kiedyś powiedział, że rower to czasu strata
Lepiej grządkę jest skopać – niech na niej rośnie sałata

Miast na rowerze się włóczyć i bąki zbijać latem
Lepiej sałatę podlewać, a potem JEŚĆ tą sałatę

Miast tyłek na siodle obijać i gnaty wytrząsać na dziurach
Lepiej założyć hodowlę – mówił tutaj o kurach
Bo przecież jest tyle radości, gdy kury zaczną się nieść
Te jajka się kurom zabiera, a potem można je JEŚĆ

Chociaż podobno rower wyrabia w człowieku krzepę
Jednak bardziej praktycznie sadzić jest kalarepę
Bo przecież w takim zajęciu jest jakaś logika i treść
Jak kalarepa wyrośnie to można ją przecież ZJEŚĆ

„Drzew owocowych doglądać o wiele bardziej wolę
Niż tracić czas na głupoty i jeździć w pole na kole”
Tak mi facet trajlował, choć ledwo mogłem to znieść
I o tych owocach i dżemach, które wnet będzie JEŚĆ!

Kiedy słuchałem tej gadki zacząłem wierzyć święcie
Że gość o tym co mówi ma dosyć blade pojęcie
Że nie ma co chłopu tłumaczyć, bo cała w tym kryje się bieda
Że rower zrobiono ze stali – a opon zjeść też się nie da.
 
Ostatnia edycja:
Nie, nie, nie!!!! Plamieniu Zjoli mowie ZDECYDOWANE NIE!!!!!!!! Ja sobie rzesy wyrywalam, a ta pinda przylezie??? Nie!!:wściekła/y:

Aniunia, a moze tak lyczek tylko???:sorry:
 
Aniunnia - no widzisz ja mam takiego pecha. Trudno :( Nie poddaję się jednak, no way. Podchodzimy do IUI a jutro idę jeździć na motorze :)

Gatto - no chyba, że zdarzy się cud, jak u Aniunni? Myślę jednak, że @ przylezie jutro albo w sobotę :(
 
Kolega podesłał mi kawał....uśmiałam się, jak nigdy....:-D

"Plaża, morze, piękna pogoda. Na kocyku wspaniała laseczka posuwistymi, erotycznymi wręcz pociągnięciami smaruje swoje idealnie opalone ciało. W bliskim sąsiedztwie tego zjawiska, na rozpostartym ręczniku leży z przymkniętymi oczami siwiejący facet w średnim wieku. Gdyby nie coraz bardziej zwiększające się gabaryty jego slipek, można by uznać, że śpi i kompletnie nie zwraca uwagi na dziewczynę. Tym zachowaniem myli panienkę, która zerkając na niego widzi tylko jego opuszczone powieki i bez żadnych zahamowań wkłada rękę w stringi, kładzie ją na swym łonie i półgłosem mówi:
- Ty mój skarbie największy, ty moja pieszczoszko. Mamusia pamięta, że wszystko ma dzięki tobie. I mieszkanie i samochód i spore oszczędności. Chcesz się wykąpać? Już idziemy do wody.
Wstała i pobiegła w stronę morza. Facet otwiera oczy, unosi się na łokciu i spoglądając w kierunku swojego przyrodzenia warczy:
- Słyszysz, kur.., słyszysz? A ja przez ciebie straciłem willę, dobrze prosperującą firmę, samochód. I jeszcze muszę płacić alimenty w trzech różnych miejscach. Chciałbyś się z nią wykąpać, co? - tutaj przekręca się na brzuch... - A piasek żryj, skur....lu"

:-p:-p


ZJOLA, no ja myślę!!! że nie tracisz nadziei:-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No to wysyłam fluidki specjalnie dla Zjoli.. Jeszcze tego nigdy nie robiłam:-D Mam nadzieje, że zdziałają cuda...:-) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry