A
asaiczek18
Gość
Kochane kobietki uwierzcie że mi również opadła szczęka jak się dowiedziałam,że nie zostanę chrzestną ... bo jak to stwierdzili "nie chcieli mnie obciążać finansowo" , a na chrzcinach myślałam że się poryczę i nie ukrywam że przez długi czas miałam jakąś niechęć do tego dziecka, ale kocham je bezgranicznie i uwielbiam jak przyjeżdża na weekendy ;-) bo i wtedy mała szarżuje z G ... no tak- dla mnie to było dziecko a dla niej "nic" a sama zapomniała jak ryczała jak plamiła a ja jej usługiwałam jak taki pies przez całą ciąże : sprzątałam,gotowałam itp.. Na każdy alarm byłam jak zaczęła plamić zerwałam się ze szkoły byle ją zawieść do Poznania do gina ... a dostałam zapłatę taką jak widać ...
a i jeszcze co do pracy: wiecie czemu mnie ostatnio nie przyjęli ???? bo jestem za mała!!!!!!!!!! do zwykłej pracy na hali na montażu jestem za mała ...
a i jeszcze co do pracy: wiecie czemu mnie ostatnio nie przyjęli ???? bo jestem za mała!!!!!!!!!! do zwykłej pracy na hali na montażu jestem za mała ...
Ostatnio edytowane przez moderatora:
i niczego nie mogę podłapać nawet stażu z UP ...
ja powtarzam cały czas ,że badanka są potrzebne chociaż te podstawowe , ale żeby lekarz je zlecił to trzeba na prawdę na dobrego lekarza trafić mój powiedział ,że badania są niepotrzebne ,a co się okazało?Tarczyca szwankuje i to też mogło się przyczynić do straty , dobrze ,że poszłam do dobrego endokrynologa zlecił mi wszystkie badania hormonalne i tarczycy i wyszło szydło z wora , jeszcze miałam ureoplasmę ,ale już wyleczyłam polecam wymaz na ureoplasmę, mykoplasmę , chalmydię , badania na toksoplazmozę , cytomegalię i badania tarczycy w Twoim przypadku bardzo wskazane ,żeby unormować te hormonki tarczycy.
o zgrozo...a z praca wszedzie jest ciezko i jesli mogli by pomoc to byloby milo z ich strony...tym bardziej,ze maja jak pomoc,bo sa na dobrych stanowiskach jak piszesz...ehhh,ale najlepiej sie nie prosic i ich olac.dacie sobie sami rade.u nas tez ciezko,wynajmujemy mieszkanie,ja tez nie pracuje,nie mam rzadnych dochodów,ale jakos sobie radzimy.kochana ja tez nie mam studiow bo mnie na nie nie stac...mam srednie wykształcenie i tyle...i z praca ciezko...wiem,ze jak urodze i pozniej bede chciala czegos szukac latwo nie bedzie,ale co poradzic??? moze jakis kursy porobie albo cos,ale studia to juz niestety nie.. 