reklama

Odskocznia;))))

kobietko dokładnie nic tylko spokój,stres nic nie zmieni wrecz przeciwnie zle wpłynie na twoje samopoczucie:tak:co ma być to będzie,głowa do góry:-)emka e tam opona jak tam robia jakies zezole to i tak im sie dwoi i troi :-D:-D:-D
 
reklama
Witajcie dziewczynki załatwiłam parę spraw, jeszcze tylko ta krew została to jutro pójdę od 7,30 pobierają ,a wynik będzie w piątek dopiero termin @ mam na sobotę trzymajcie kciuki żebym jej dostała....Bo bojam się ,że wpadliśmy.....:szok:Nic mnie nie boli ,ani brzuch ani dydki no cisza kompletna.

na ta sobote??????????? chyba,ze to cisza przed burza...cokolwiek by sie nie działo bedzie dobrze.

angel ty to razem z moim mezem bys sie nadała do podzwiania wyładowan atmosferycznych:tak: buterfly aha no to rozumiem skad tyle km. 3 burze naraz?????????????????:szok: to nie na moje nerwy:tak: emka no jak ja bym sama była w domu podczas takiej burzy jak tu opisujecie to nie wiem co by było...chyba bym weszła do wanny,zasłone prysznicowa zasuneła i słuchawki na uszy i muzyka na maksa...ja sie boje burzy strasznie.wrrrr....powiadasz masz robotnikow za płotem??? to najwieksi podrywacze.ci co u nas remontuja te bloki to non stop gwizdza na dziewuchy:-D a wogole moj to sie smieje,ze dobrze,ze jestem w ciazy,bo chociaz nikt sie za mna nie oglada jak widzi,ze juz zapylona:-D:szok::shocked2:

a u nas cieplutko jak nie wiem.tyle,ze wiatr jest takie dosyc konkretny wiec jakos daje sie wytrzymac.my przed 1h wrocilismy do domku,bo bylismy na poczcie odebrac paczke z allegro z moja koszula nocna i z reczniczkiem z kapturkiem dla malej...po drodze jakies zakupki jesio i nie mam sił...jutro po odbior wynikow i prosto do gina.
 
Zaraz idę się ogarnąć, wykupiłam ostatnie leki i jestem wściekła :szok::angry: jakbym wiedziała,że szykuje mi się wyjazd wykupiłabym leki w aptece doz ... a tu przepłaciłam za opakowanie ponad 6 zł ... czyli prawe 20 na 3 opakowaniach ... a z dziadkiem masakra :-( już mu przeglądają garnitur czy ma wszystko ... dziś nic nie jadł tylko spi cały dzień
 
Karola Twój M nieźle sobie wymyślił;) Zapylona to nie do wyrwania;) Mój M jest przerażony;) Raz go nawet poprosiłam,żeby wyszedł przed dom i się pokazał tym zbokom po pogwizdują na mnie kretyni ,a miałam akurat dużo pracy na ogrodzie i nie dawałam przy nich rady. Takie typy ci budowlańcy.

Butterfly kochana nie martw się,może u dziadka to tylko chwilowy spadek sił,pogoda nie jest stabilna,ciśnienie fiksuje a to przecież starszy człowiek,ma prawo tak fatalnie reagować. Moja babcia 3 lata temu już umierała,od tyg nic nie jadła,aż tu nagle pełne ożywienie,jest z nami do dzisiaj,ale opieka nad nią nie jest lekka.Jestem załamana jak widzę moją mamę taką wykończoną,znerwicowaną,zaniedbaną...Starość to jest dziadostwo.
 
Karola - tak na tą sobotę tak zwlekałam z tym badaniem niepotrzebnie ,a nie spojrzałam w kalendarzyk , dziś patrzę ,a to już za chwilę ,a z wynikiem się pomyliłam będzie w czwartek więc może zdążę na piątek do endo...Też wierzę ,że cokolwiek by się nie okazało to będzie dobrze w czwartek wizyta u psychiatry i z nią też pogadam o tym.
 
Karola oczywiście, że eksperymentowałam na szczęście nikt mnie wtedy nie odwiedzał:-p

Kobietko trzymam kciuki aby @ się pojawiła:tak:
Motylku oby dziadkowi się polepszyło.
Miłego wieczoru dziewczęta:-)
 
Witam kobietki,

u mnie wczoraj też były te śliczne burze :-):-D- lubię burze a mój mąż uwielbia - a dzisiaj troszkę chłodniej rano, teraz znowu skwar..

Anulka to miałaś przygodę, ja też dwa lata temu kupiłam ten rozgrzewający antycellulitowy - wbrew temu, że osobom z pajączkami i słabymi żyłami go nie polecają czyli nie dla mnie:baffled: - tak mnie piekło, że myślałam, że skórę zedrę paznokciami, szorowałam szybciutko pod prysznicem :-D:-D, teraz tylko tych chłodzących używam i choć nie lubię zimna to lepsze to od tego masakrycznego pieczenia... :-D:tak:

anty wiem, że się boisz, ja od razu chciałam być w ciąży, nie mogłam znieść tego że w niej już nie jestem, lekarz to przyklepnął i rozpoczęliśmy starania po pierwszej @ po #. Kochana nikt nam nie da gwarancji, że następne ciąże będą zdrowe i donoszone, ze # się nam więcej nie przytrafi, można tylko próbować do skutku. Ja nawet 2 cykle starań po # nie miałam owu mimo zastrzyków z pregnylu, tak mi się poprzestawiało. Ale już jest ok i czekam na teściora. Pewnie nici bo dydki cisza, nie są tkliwe i podbrzusze spokojne, ale to była dopiero moja 2 owu w tym roku więc prę na cud dalej, wierzę, że i Tobie się uda, pamiętaj tylko - nie zmuszaj się- potrzebujesz dodatkowy miesiąc czy dwa to go sobie daj, nic się nie stanie, a będziesz spokojniejsza. Ja jestem troszkę w gorącej wodzie kąpana:-) i choć jestem oceanem spokoju to wszystko chciałabym mieć natychmiast :tak:.

emka ja jak zobaczę II to się pewnie popłaczę i dopiero potem zemdleję :szok::-D- oby, oby a nuż widelec i zobaczymy niedługo II :tak::-)


kobietko i tak nic nie możesz zrobić, po prostu poczekaj, ja też bym już robiła teściora, aż mnie palce swędzą gdy widzę jak sobie leży i czeka na 27,06 :-p... poczekaj a wszystko się wyjaśni :tak:
 
plenitude śliczne burze?:szok: Ja ich się boję...Może powodem są opowieści babci o tym jak im piorun w dom uderzył i w nocy musieli w piżamach uciekać,a i to całe szczęscie,że nikomu nic się nie stało.Ale w psychice zostało jej to na zawsze i w każdą nocną burzę budziła nas i kazała nam się ubierać,żebyśmy w razie czego gotowi byli.
Wiesz,pamiętam jak niedługo po # powiedziałam do m ,że ja go chcę z powrotem (tak bardzo chciałam,żeby ktoś cofnął czas).I było to tak silne pragnienie,że wygrywało ze strachem,ale wtedy lekarz jeszcze nie pozwolił.A teraz powoli dochodzą do głosu dawne obawy i argumenty na nie+nowe lęki o kolejne niepowodzenie.Jak tak dalej pójdzie to monetą rzucę i co ma być to niech będzie;-)Czyli do 27 mam się jeszcze denerwować twoim testem?;-)&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

butterfly a dziadek jest w domu czy w szpitalu?Pytam bo też mam wiekową babcię i już ze trzy razy tak miała,że jak się odwodniła (wtedy w ogóle nie chciała pić) to też miała tak samo jak twój dziadek,w szpitalu wlali w nią hektolitry kroplówek i znowu było git
 
Ostatnia edycja:
reklama
anty ja gdy miałam 10 lat przeżyłam mikro trąbę powietrzną, jej efektem był brak wody przez 2 tygodnie, brak prądu ze względu na spore uszkodzenia słupów i linii, drzew powalonych tyle było że szok, same takie grube i stare- tylko korzenie straszyły.. To był cud, że nikomu nic się nie stało. Ja tam burze naprawdę lubię :tak: a mój mąż na widok błyskawicy przykleja się do szyby i tkwi w oknie dopóki się nie skończy :-D:-D

czasem nawet rzut monetą może pomóc, zawsze wówczas dowiesz się czy to co wypadło Ci odpowiada czy też masz wątpliwości :tak:

kochana nie denerwuj się moim teściorem, jak wyjdzie II to super, a jak I to też będę próbować dalej, może nawet razem wstawimy suwaczki ;-) ja za Ciebie też &&&&&&&&&&&&&&&&&&&
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry