Al.Szyszkowska
Fanka BB :)
ILIZKACZ - trzymam kciuki za rzucanie palenia, ja jarałam fajusy całe studia, dzien zaczynałam od mycia zebów, potem kawa i faja, czasem schodziło mi ponad paczkę na dzień. rzuciłam w jeden wieczór, mój wtedy kandydat a teraz mąż oświadczył mi na drugiej randce że mam rzucić bo z popielniczką całowac sie nie będzie. a że strzałka amora dosięgła mnie już na pierwszej naszej randce rzuciłam.....dziś bym pewnie powiedziała żeby spadał na bambus
ale wtedy.....sam jego widok sprawiał że bujałam w obłokach
trzymam kciuki, niełatwe zadanie, ale musi się udać, a propos ostatnio widzialam w sklepie ostatnie ceny fajek - toż to masakra jakaś!!!!


