• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Ja zaraz idę spać:)

Franiu ćwiczy, mi gdzies już topnieje kompletnie odpornośc na jego łzy i skargi:(
co wieczór steres zajadam słodyczami. jak tak dalej pójdzie...:)

Trzymajcie się dziewczyny
 
reklama
Aga, trzymaj się tam, musisz wytrzymac, to dla niego wszystko. W nagrodę dostaniesz znów jakieś nowe osiągnięcie:) o tym myśl, Franek płacze ale wytrwale pracuje i zdobywa nowe umiejętności. jedz słodycze, pisz do nas i bądź dzielna:):):)

U nas dzis ciężko. Natala chora, cały dzień ledwie żywa, dwa razy rzygała, raz skok temperatury, poza tym nos zatkany. Budzi mi się co chwilkę, biegam do niej, utulam układam wysoko. śpi prawie na siedząco, ale i tak co chwile płacz. nie wiem co będzie w nocy a jestem sama bo małż w pracy...a tu jeszcze karmienie Sebusia. chyba jak go nakarmię to po prostu położę się z Nat no bo co robić, troszkę muszę się przespać. w sumie mam nadzieję, ze w końcu uśnie i będzie sobie spała do rana, ale póki co byłam u niej już 4 razy.... najgorsze że nie wiem co to i jak jej pomóc. jesli jutro też bedzie tak jak dziś to idziemy do lekarza, nie ma sie co wygłupiać......
 
Zuza - do szpitala idę 26 października, cięcie z samego rana w środę 27 października :-) Już nie mogę się doczekać kiedy przytulę mojego małego Skarbka.

Byliśmy dziś u Aleksandrowicza - jutro zdam relację bo padam na twarz :-)

Aga - trzymaj się tam Kochana i przytul Frania ode mnie!

Olu - mam nadzieję, że z Natalką już lepiej...
 
oj rany, ciężka noc mnie czeka, Natala budzi się średnio co 15 miut. przynioslam juz ją do siebie, śpi obok na tapczanie, co chwilkę popłakuje i budzi się. ale temperatury nie ma, nie wymiotowała już. nie mam pojęcia co to może być. teraz napewno nosek jej przeszkadza, zakropiłam ale pomogło na króciutko....
idę zaraz się myć, potem nakarmie Sebusia i będziemy spać z Nat razem. wkurza mnie taka besilność, kiedy maluch chory a rodzic może tylko przytulić....mam tylko nadzieję że zdążę nakarmić małego zanim Nat się zbudzi i zacznie płakać....
 
Bardzo dużo znajomych (i dzieci i dorosłych choruje ostatnio w naszym regionie na jakiś wirus żołądkowy, objawy to właśnie wymioty, czasem podwyższona temperatura, dziś w poczekalni u Aleksandrowicza też była o tym mowa).
Biedne Maleństwo...
 
cześć dziewczyny,
noc masakra, Nat nie spała od 4 juz w ogóle. oczy mam na zapałkach. rano poszłam nakarmic małego, wracam, Natiś śpi w fotelu. Przeniosłam ja do łóżeczka i tak spi do tej pory, nawet śniadania nie jadła, biduśka. mam tylko nadzieję, że jak sie obudzi będzie w lepszej formie.

poza tym dodatkowo się wkur.... bo Paweł wrócił z mopsu i powiedział, że na 100 % odbiorą mi płatny wychowawczy...ciekawe jak mamy wyżyć z 1300 zł mojego męża w 4 osoby. kur...samo ogrzewanie wynosi nas 400 na miesiąc a i tak grzejemy tylko wieczorem przed kąpielą dzieci.. po prostu tak sie załamałam że nawet pisac ni się nie chce
 
reklama
u nas dzisiaj ciag dalszy chrypki :-(
poza tym pogoda do duszy i nic sie robic nie chce hihi
zreszt achocbym chciala to Malutka nie pozwala mi nic zrobic bo jak tylko odejde od niej to krzyczy swoim zachrypnietym glosikiem....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry