• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Holly, kup sobie podkłady na łóżko do szpitala, suuper sprawa.

Franiu śpi w pokoju bo pogoda kiepska. Juz po 1 rehabil jestesmy.
Spytałam o poziom rozwoju ruchowego. Usłyszałam: 7-8 mies.
No i ze jak na to wszystko to w ogóle cud itd..
 
reklama
Hej Aga, czytałam u Was - dobre wiesci z ta nóżką Franka:):) na bieżąco podczytuje jak tam u Was na turnusie, teraz fajnie bo masz lapka i wpisujesz, poprzednio taaaka cisza przez prawie 2 tygodnie a tu relacje "na gorąco" cos mam takie przekonanie, że Ci mały po tym turnusie ruszy do przodu, zacznie się raczkowanie po całej chacie aż się modlić będziesz żeby usnął na chwile i żebys nie musiała go szukać w różnistych czasem baaaardzo dziwnych miejscach:):) Trzymam kciuki

Holly - podkłady dobra rzecz:) ja przy Sebku kupiłam sobie żeby mieć na zapasie ( po porodzie Natalki pielęgniarka mi w pewnym momencie powiedziała ze mi nie zmieni bo nie mają....) no ale z Sebkiem już nie było takiego problemu:) teraz w Kowarach dbają żeby były środki higieniczne cały czas ( ale np. papieru toaletowego w kibelku nadal nie ma ) pisz jak juz wrócisz z tego miasta co bys tam chciała jeszcze wiedzieć

Uciekam dziewczyny bo czeka na mnie góra prasowania, poza tym małż przywiózł mi nowy wór z ciuchami na aukcje i trzeba sie w końcu wziąść do roboty...
 
Ja i mój bunio się meldujemy =)
Nataszka znowu zaczyna wieczorno - poranny sparing. obiecałam sobie że zaraz polecę spać, bo czeka mnie pobudka o 6... jak zwykle... dostanę piąstkę w boczek =)

A ja miałam dzisiaj ciężki dzień... hormonalny =) hehe oj nie odzywały się tyle czasu a dzisiaj był kumulacja =)
Rano, musiałam zadzwonić do WORDu aby zapytać się o termin egzaminu dla mojego P. A tam po prostu odebrał totalny gbur!!!! Który mi nie umiał odpowiedzieć czy jak dzisiaj mój P. złoży papiery to czy przyjmą go na najbliższy egzamin. A ten mówi, że on tego nie wie bo nie wie ile będzie osób na tym egzaminie, bo nie wie ile osób się dziś zapisze na egzamin. No to ja się pytam czy na obecny moment ma szansę. A ten do mnie wyskoczył (sorki za wyrażenie) z ryjem, że ja go chyba nie rozumiem co on do mnie mówi, że on mi nie powie! Więc ja spokojnym głosem mówię do niego żeby się nie unosił... a ten rzucił słuchawką! No co za wieś! A ja co? po chwili się rozpłakałam =) bo jak on mógł na mnie nakrzyczeć!!!

Później poszłam na zakupy do Carefura... i jak nigdy nie kupowałam mięsa w hipermarketach to dzisiaj sobie pomyślałam, że już mi się nie chce lecieć do mięsnego i kupię to z hipermarketu... Podeszłam do sprzedawcy i się pytam czy to mięsne jest aby dobre i czy mi je poleca. A ten bez mrugnięcia oka mi mówi że tak tak. Więc wzięłam 4 udka... przychodzę do domu, otwieram woreczek, powąchałam i pomyślałam hmmm z mięsnego jakoś inaczej pachną ale dałam im szansę i je upiekłam ale jak już zaczęły się piec to poczułam większy smrodzik.... normalnie pomyślałam, że ich zakatrupię!
Wkurzona poszłam z powrotem do Carrefura i podeszłam do tego sprzedawcy i powiedziałam mu, że te udka co mi sprzedał to bym psu nie dała i jak oni mają czelność sprzedawać zepsute mięso! A on do mnie, że ja mogłam je powąchać jak je kupiwałam. No co za bezczelny człowiek. To mu powiedziałam, że chce rozmawiać z kierownikiem a ten mi powiedział, że nie ma. To go poprosiłam o kontakt do niego, ale też mi nie chciał dać. Teraz zastanawiam się czy nie wysmarować maila do siedziby. W dodatku, rozumiem żeby mi wpakował jakieś mięso stare, ale ja się go pytałam czy ono jest świeże... i w ogóle... kobiecie w ciąży? jak można jej wcisnąć smrodliwe jedzenie. w głowie się nie mieści jaka panuje znieczulica....
... o ciągłych kolejkach w hiper do kas z pierwszeństwem to już nie wspomnę... nie wiem po co oni te kasy zrobili chyba tylko żeby mogli przyczepić sobie te tabliczki. bo kompletnie nikt a nikt nie reaguje. Brzuch mi widać od co najmniej 3 miesięcy, a jednie raz pani na poczcie mnie przepuściła mimo moich oporów.

Ehh ale ja się dzisiaj zrobiłam wrażliwa... hormony wreszcie dały się we znaki. Nawet mój P. powiedział, że teraz pokazałam wahanie nastroju jak kobieta w ciąży :P hehehe

Dobra dziewczynki, kończę ten pełny burzy hormonów dzień i lecę do wyrka =)
Dobranoc!
oj hormony buzują buzują
dobrze ze mi sie juz normują:tak:
kochana jak musisz sie wyplakac to wal do nas smialo i becz ile wlezie zawsze lzej Ci będzie
A z innej beczki, ja się dowiedziałam dziś, że mój Leoś najprawdopodobniej urodzi się przez CC i to już za tydzień. Raczej nie uda się wyleczyć tych cholernych bakterii (choć oczywiście antybiotyk mam) a przy ich kolonizacji w dużej liczbie w pochwie i moczu wrodzone zapalenie płucek jest prawdopodobne. Poza tym moja gin powiedziała, że przy innych neonatologach może by się zdecydowała na poród SN ale po konsultacjach z paroma neonatologami z Poznania i Gdańska uważa, że CC będzie bezpieczniejszym rozwiązaniem... Ech, i tak plany się zmieniły. No ale cóż, najważniejszy jest Leonard i jego dobro :-)

Jutro jedziemy na wizytę do dra Aleksandrowicza się zapoznać :-) Planujemy zapisać do niego naszego synka, zobaczymy jak będzie.
najwazniejsze zdrowie dziecka:tak::tak:
hihi, już jestem:):):)

Holly jakbys cos chciała jeszcze wiedziec o cesarkach pisz, ja miałam dwie więc co nieco moge Ci opowiedzieć:)

Dziewczyny co do marketów i ich traktowania kobitek w ciąży, ja bardzo często robiłam zakupy z brzuszkiem już mocno widocznym, w marketach różnej maści w całym praktycznie kraju - pracowałam jako ph i jeździłam w róźne delegacje...raz jeden jedyny, w auchan we wrocławiu na stoisku z wędlinami pani kazała wszystkim mnie przepuścić i obsłużyła poza kolejnością. oczywiście potem na kasie już nie było tak cudnie. tylko raz spotkałam się z życzliwością w markecie, własnie na tym mięsnym stoisku. nigdy więcej... ba, jak już chodziłam w drugiej ciąży wypadlo mi jechac samej z córcią na szczepienie do przychodni, akurat mąż nie mógł. w poczekalni tłumy, ja z brzuszkiem już sporym, drugi maluch na ręku a na ławeczkach porozsiadane mamy z nastolatkami. stałam 45 minut z małą Natalką na rękach, nikt nawet nie drgnął....któregoś dnia miałam zrobic różne tam rutynowe badania przed wizytą u Kałdona, poszłam do laboratorium na Sudeckiej, wchodzę dzikie tłumy, prawie sami faceci wszystkie krzesełka oczywiście zajęte. stałam 20 minut aż jeden staruszek wstał i stwierdził że skoro młodzież nie wie co to jest postawa dżentelmeńska to on ustąpi mi miejsca. nikt się nie ruszył....a ja grzecznie panu podziękowałam bo sam wygladał jakby miał zemdlec zaraz. aha, kiedyś jeszcze jak w markecie próbowałam "wykorzystać" swój brzuszek do ominięcia kolejki przy kasie dla ciężarnych usłyszałam że " trzeba było się nie puszczać to bym teraz nie musiała przed porządnych ludzi się wciskać". no wtedy to pamiętam że zostawiłam męża w kolejce przeszłam na drugą stronę kas, usiadłam na ławeczce i po prostu rozpłakałam się. od tego czasu nigdy nie stanęłam przy kasie " z pierwszeństwem" a przy normalnej nikt nigdy mnie nie przepuścił...no to się rozpisałam:)
no to rzeczywiscie masz duzo niemilych wspomnien co do marketow w ciazy:tak:
ja szczególnie złych wspomnien nie mam pamietam ze raz nawet kasjerka mie zawołała własnie w takiej kasie na początek mimo ze tasma byla cala juz zawalona
ludzie sie na mnie patrzeli jak na obcego ale co tam w koncu kasa uprzywilejowana:tak:
i kolejka tez szybko zniknela bo za mna jeszcze jeden facet na wozku podjechal:tak::tak:
i tylko we dwoje stalismy:-p:-D
nie pisze o ustepowaniu miejsca bo to juz u nas chyba rutyna ze nikomu sie dupy ruszyc nie chce:crazy:
trudno nie to nie prosic sie nie bede:no:
:-)
A nie mówiłam

Dzięki Olu - chętnie pogadam dziś wieczorkiem na ten temat :-)

a dziś mnóstwo spraw... Chcę podjechać do Urzędu Skarbowego w Jelonce po zaświadczenie o dochodach - bo podobno łapiemy się na dodatkowe becikowe. Nie wiecie może jak to się załatwia?
u nas wszystko zalatwia sie w rodzinnym:tak:
tam gdzie rodzinne i becikowe tam tez bucikowe:tak::tak:




witojcie m zabral mlodych na spacer a ja sie mialam za kokardki zabrac ale cosik mnie wena nie dopada:-p
ale trza zara sie wziasc:tak::tak:
od trzech dni mnie zeby cmia kurde i zla chodze jak nie wiem:baffled:
mam nadzieje ze mi przejdzie bo narazie kaski mi brak na dentyste a na kase nie pojde bo rzeznika maja a nie dentyste:sorry2:
 
Ależ dziś pospałam =) Do prawie 10.
Natasza daje się we znaki ale widocznie byłam tak zmęczona, że nic nie poczułam.
Teraz zbieram się powoli i lecę do Cieplic do cholernego WORDu.

Ola ten tekst o puszczaniu to mnie rozwalił!!! Zrobiłabym pewnie to samo ale wcześniej puściłabym odpowiednią wiązankę. U mnie to tak jest że ja najpierw wykrzyczę i powiem co mnie boli a później jak emocje opadną to się rozklejam!

Holly czy ty możesz mi powiedzieć coś więcej na temat tego becikowego?
Pierwszy raz słyszę o czymś takim. Chociaż nie wiem czy mi się i tak będzie coś należało. My z moim P. nie jesteśmy małżeństwem. Dopiero za jakieś dwa lata planujemy, więc nie wiem czy w ogóle mogę liczyć na jakąś dodatkową pomoc od państwa. A może jest coś dla matek samotnie wychowujących dzieci - oprócz ulgi podatkowej =) Zresztą nawet nie wiem czy taka ulga się liczy jak nie ma sądownie uznanego prawa dla jednego z rodziców =)
Trzeba coś pokombinować =) Ale wątpię czy coś wyjdzie =) I tak muszę później lecieć do swojej gminy o zaświadczenie że nie pobrałam becikowego. Czasami zameldowanie i zamieszkanie w dwóch różnych miastach przysparza wiele problemów =(

Dobra dziewczyny lece się ogarnąć.
 
Izu - becikowe należy się każdym rodzicom, nieważne czy są małżeństwem (my też nie jesteśmy) - chodzi o kwotę 1000zł. Idziesz do mopsu odbierasz dwa wnioski, jeden o becikowe właśnie i drugi, że pozostajesz pod opieką lekarską w ciąży (wypełnia twój gin). Potem uzupełniasz już po porodzie i zanosisz - chyba z powrotem do mopsu.

Co do drugiego becikowego - to jest już to stricte świadczenie socjalne i przysługuje wtedy gdy ze średniego dochodu (liczonego z ostatniego roku) na osobę w rodzinie nie przypada więcej niż bodajże 504,20zł miesięcznie - dochód dzielisz już na trzy osoby. Tak jak napisała Ola - w momencie jak przysługuje Ci drugie becikowe to dostaniesz też zasiłek rodzinny.
 
tak tak ten pierwszy to wiem tylko ten drugi jest dla mnie "nowy". czy tez trzeba być małzeństwem czy mozna łączyć dochody tylko rodziców nawet jesli są bez ślubu?

ah i 504 zł brutto czy netto?
 
Ostatnia edycja:
ello
u nas kiepsko > Mala znowu chora :-(
jest okropnie zachrypnieta.
Zastanawiam sie czy nie isc do lekarza ale niestety jak narazie to niewiem gdzie jest ten lekarz :zawstydzona/y:
Nie zdazylam jeszcze Malej zapisac do nikogo ....
a za tydzien mamy jechac do PL i boje sie ze bardziej sie rozchoruje.
 
Izu > ja jak bylam w ciazy to sie nie stresowalam durnymi lludzmi tylko jak bylam w markecie to od razu szlam do kasy pierszenstwa i podchodzilam jako pierwsza :-)
a jak taka kasa byla zamknieta to pytalam osoby przy samej kasjerce czy mnie przepusci nie patrzac na osoby w ogonku hihi

takie podejscie niestety swiadczy o tych osobach! a kobiety sa juz w ogole okropne!
predzej facet ustapi :-)

Holly > to moze i lepiej dla Was jezeli bedzie CC.
Kiedy masz sie zglosic do szpitala?
bedziemy czekac na nowinki :-)
super ze juz wkrotce przytulisz swojego synka.

Aga > super! oby tylko dalej tak do przodu :-)
Franio wie na co go stac i udawadnia to co chwile. Dzielny chlopczyk!

Malutka sie bawi i proboje cos mowic ale tylko skrzypienie jej wychodzi :-(
zmykam bo od rana tylko z Mala siedze i przespalam sie z nia troche bo sama nie chciala wiec teraz musze robotke podgonic....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry