• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

Franiowa Mamo - fajnie Cię widzieć :-) Chętnie włączę się w akcję propagowania 1% dla Frania, może Facebook też by pomógł w czymś. Ja mogę wrzucić informację na forum Depeche Mode - a z doświadczenia wiem, że są tam dobre duszyczki, oj są :-)

Izu - ja się zdecydowałam na Kowary tylko ze względu na moją gin, którą też polecam... Jelenia mnie jakoś przeraża, choć wiem, że jeśli tylko - odpukać - coś wyjdzie w ostatnich tygodniach nie tak, to dobro Leosia najważniejsze dla mnie i pójdę tam gdzie będzie trzeba. Mam zaufanie do Winklerowej, poznałam też położną, która ze mną będzie i też wrażenia ok. Na Szkole Rodzenia były za to położne z Jeleniej i też zrobiły na mnie dobre wrażenie. Pani, która mnie oprowadzała po oddziale w JG już trochę gorsze. Podobnie gin ze szpitala o nazwisku Kryszpin (kryspin?) - masakra jakaś, nie polecam choć na badaniu u niego nie byłam. Dodam jeszcze, że świetnym specjalistą od USG jest Karol Bielasik, przyjmujący razem z Keppelem - polecam wizyty u niego choćby na te najważniejsze pomiarowe badania (choć najtańszy, delikatnie mówiąc też nie jest). Co do dalszej załogi w Kowarach to Kałdonek podobno na tak, Drzewińska na pewno na nie - klimaty zbliżone do Dobkowej połączone z brakiem podstawowych umiejętności korzystania ze sprzętu USG.
Ja też jestem napływowa i informacje zdobyłam tutaj, od znajomych i z własnych doświadczeń bo to tak naprawdę strasznie indywidualna sprawa...

Za Kowarami przemawia też dość kameralna atmosfera - choć zdaję sobie sprawę, że będę na nią klnąć jak tak samo w tym samym momencie pomyśli choćby pięć babeczek ;-) Ale jestem dobrej myśli. Położna nic nie kosztuje, zazwyczaj nie ma dużo roboty więc i ta zajmują się rodzącą co najmniej we dwie. Jest jedni bardzo nowoczesne łóżko i dwa bardzo mało nowoczesne "łóżka" Kwestia, żeby trafić na to dobre i do sali porodów rodzinnych i będzie dobrze :-)
 
reklama
Cześć dziewczynki,
dawno mnie nie było ,ale już się melduję.

Aga jasne, że pomogę. Dasz mi jakieś ulotki, w szkole nagłośnie sprawę :)

Holly, ja też rodzę w Kowarach. Chodzę do Kałdonka, poza kilkoma alami generalnie jest ok. Drzewiecka hmmm słyszałam o niej dobre rzeczy, ale jeżeli chodzi o usg coś musi w tym być, bo jej pacjentki na usg przyjmuje Kałdonek.
Bielasik, no super, fakt nie tani, własnie idę do niego w środę znów 200 stówki oddac :/

Co do połoznych, hmmm tez myslalam o nich, ale prawdopodonie czeka mnie cc więc narazie temat odłozony
 
Kryszpin ma w szpitalu ksywke rzeźnik.
Nie radzę.
Jak traficie to uciekac z fotela. On wie o tej ksywce.
Jak prowadził obchód na dzień po tym jak urodziłam Frania, odwróciłam sie do niego tyłem, nakryłam głowe kołdrą i powiedziałam, że nie bede z nim rozmawiać.. Noo... Ale zachował sie ok.. powiedział ze rozumie i pielegniarce żeby mi dali cos w zastrzyku, zebym pospała.
Teraz te z ide spac
pa kobiełki
 
Hejka laski, ruch tu widze dzis jak w rzymie:)

Kaasiutka już myślałam że całkiem zaginęłaś w boju....Super że się kobito odezwałaś:) jak dajesz radę? leżysz cały czas?

Izu, zapraszam na konsultacje:) Czasem mam wrazenie ze jak opowiadam o tym jak wychowuje dzieci to wszyscy myślą ze jestem bardzo surowa dla nich. A ja okazuje im ogromne ilości czułości i miłości, ale staram się przy tym stworzyc im bezpieczny świat z jasnymi zasadami. niestety u mnie w domu jest tak że to ja wymagam od dzieci i je wychowuję a tata rozpieszcza:) więc staram sie jak mogę okazać im miłość ale mądrze:) o rany, czy ja się usprawiedliwiam???? ostatnio moi rodzice zrobili mi niemałą przkrość aż się poryczałam jak poszli. Bo cos tam od Nat chciałam wyegzekwować, jakies zbieranie klocków czy coś i wyszłam na straszną surową wredną matkę bez uczuć aż serce mi się kroiło tak mi przykro było. Nie jest to łatwe zadanie kochac rozpieszczać, wychowywać konsekwentnie....
 
Hejka laski, ruch tu widze dzis jak w rzymie:)

Kaasiutka już myślałam że całkiem zaginęłaś w boju....Super że się kobito odezwałaś:) jak dajesz radę? leżysz cały czas?

Izu, zapraszam na konsultacje:) Czasem mam wrazenie ze jak opowiadam o tym jak wychowuje dzieci to wszyscy myślą ze jestem bardzo surowa dla nich. A ja okazuje im ogromne ilości czułości i miłości, ale staram się przy tym stworzyc im bezpieczny świat z jasnymi zasadami. niestety u mnie w domu jest tak że to ja wymagam od dzieci i je wychowuję a tata rozpieszcza:) więc staram sie jak mogę okazać im miłość ale mądrze:) o rany, czy ja się usprawiedliwiam???? ostatnio moi rodzice zrobili mi niemałą przkrość aż się poryczałam jak poszli. Bo cos tam od Nat chciałam wyegzekwować, jakies zbieranie klocków czy coś i wyszłam na straszną surową wredną matkę bez uczuć aż serce mi się kroiło tak mi przykro było. Nie jest to łatwe zadanie kochac rozpieszczać, wychowywać konsekwentnie....
kochana jak tak piszesz to jak bym sama o sobie czytała :)
 
Natalineczka, widzę że mnie rozumiesz, pewnie u Ciebie podobnie. :):) dobrze że nie jestem sama....to budujące, czasem naprawdę mam wrażenie że wszyscy myslą, że jestem niedobra dla swoich dzieci a ja kocham je tak mocno że czasem mnie to przeraża, tyle ze przy okazji na moich barkach spoczywa odpowiedzialność za ich wychowanie. Ja uważam że dziecko jest jak czysta kartka, musisz ja zapisać, czym ja zapiszesz takie będzie twoje dziecko. Uważam że dzieci są takie jak im pozwolisz. Nie ma dzieci niegrzecznych, niedobrych, złych, rozwydrzonych. Są tylko nieumiejętnie wychowane. ktos mi kiedys powiedział, że dziecko trzeba kochac ze wszystkich sił, ale musi to być miłość mądra i trzeba ufać swojej intuicji. ja staram się kochac swoje dzieci właśnie tak, mimo że pozory często są mylące i zewnętrzne opinie bywaja bardzo przykre i bolą jak szlag...
 
Al ja mam w planach również konsekwentnie wychowywać córcie. Ale jak to pewnie bywa, że wyjdzie wszystko w praniu. Także mam nadzieję, że będzie dobrze.
FranowaMama czytałam wątek z Franiem, dzielna kobieta z Ciebie!!! Holly ma rację teraz Fejs jest na modzie i przez ten portal można dużo zdziałać. Czy macie stronę na fejsie już??? Jeśli nie to naprawdę warto poświęcić parę minutek na założenie. Tam siedzi naprawdę duuuużo ludzi. Z 1% na pewno dotrę to wszystkich znajomych. Trzymajcie się tam!
 
reklama
Natalineczka, widzę że mnie rozumiesz, pewnie u Ciebie podobnie. :):) dobrze że nie jestem sama....to budujące, czasem naprawdę mam wrażenie że wszyscy myslą, że jestem niedobra dla swoich dzieci a ja kocham je tak mocno że czasem mnie to przeraża, tyle ze przy okazji na moich barkach spoczywa odpowiedzialność za ich wychowanie. Ja uważam że dziecko jest jak czysta kartka, musisz ja zapisać, czym ja zapiszesz takie będzie twoje dziecko. Uważam że dzieci są takie jak im pozwolisz. Nie ma dzieci niegrzecznych, niedobrych, złych, rozwydrzonych. Są tylko nieumiejętnie wychowane. ktos mi kiedys powiedział, że dziecko trzeba kochac ze wszystkich sił, ale musi to być miłość mądra i trzeba ufać swojej intuicji. ja staram się kochac swoje dzieci właśnie tak, mimo że pozory często są mylące i zewnętrzne opinie bywaja bardzo przykre i bolą jak szlag...
doskonalecie rozumiem
takze staram sie byc konsekwentna i jak najlepiej wychowac swoje dzieci a nieraz mi zarzucaja ze jestem nieczułą matka albo jakas wyrodną
przykre jak cholera
ale nie poddaje sie:tak::tak:
mimo roznych opini:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry