• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

No co do zasypiania - moje dzieci same zasypiaja od kiedy pokończyły 3 miesiące, często jest ryk, ale ja konsekwentnie sie nie przejmuję. kłdę opatulam buziak ( w moim przypadku jeszcze kreślę krzyżyk na czółku żeby aniołki patrzyły ) i wychodzę. Starsza zasypia od razu, ale mały widomo czasem ryk straszny. daję mu około 5 minut, jeśli słyszę że sie uspokaja to nawet nie wchodzę, ale jak wyje biorę na ręce uspokajam buziak i z powrotem do łóżeczka. Jak do tej pory nie zdażyło mi się wracać więcej jak 1 raz. Oczywiście mój mąż wymięka od razu, ale jakoś go przekonuję że trzeba konsekwentnie...Pamiętam jak przy Natali z nim walczyłam żeby co chwilę nie wchodził do niej i nie brał jej na ręce, potem jak nauczyła się usypiac na spokojnie sama to chwalił się napuszony, że "nauczyliśmy" ją samodzielnego usypiania:):):)
 
reklama
zuza-anna czy mogłabyś mi napisać co słyszałaś? (może być nawet na priv). Ja świadomie do niej poszłam, mimo opinii. Ale wszystkie opinie były dla mnie, że tak powiem "przeterminowane", bo jeśli coś było 10 lat temu to przez te 10 lat można nabrać wiekszego doświadczenia. Powiem szczerze, że skusił mnie również sprzęt =) Kiedyś poszłam na badania do szpitala.... wydawało mi się, że cofnęłam się 20 lat do tyłu, a lekarka jak zobaczyła że jestem od Dobkowej to sama powiedziała "ja wiem wiem u doktor to jest lepszy sprzęt..." Cóż... po prostu przemilczałam temat... no bo co? Ja się strasznie boję u nas rodzić... matko wydaje mi się, że trafię do takiej sali z zielonymi płytkami na ścianie i z 5-cioma rodzącymi na w jednym pokoju.
Nie wiem czy jak pójdę do szpitala, to czy będę mogła zobaczyć salę porodową... nie wiecie dziewczyny czy można pójść i to wszystko zobaczyć? Czy może lepiej się nie stresować?
 
Izu - zdecydowanie możesz się wybrać i do jednego i do drugiego szpitala na wizytę - zobaczysz salę porodową, poporodowe i oddział noworodkowy. Ja tak zrobiłam i nie żałuję - przynajmniej wiem gdzie trafię :-) Też się boję rodzić tu, tym bardziej jak poczytam jakie są warunki w innych miastach...
 
Izu
Moją ciąże prowadził Błażko (100% fachowiec, bardzo dokładny i poświęca pacjentką dużo czasu). Przyjmuje koło AE. Rodziłam (świadomie dla dobra dziecka;) ze względu na ojom w jeleniej. Nikogo nie znałam. Lekarzowi swojemu powiedziałam ze rodzić będę w jeleniej bo tu mam blisko rodzinę a po porodzie wrócę do niego. I tak zrobiłam;) Powiedział ze rozumie mój wybór i żadnych nieprzyjemności nie miałam.
Wykupiłam położną (nie wiedziałam czy będę rodzić 2 godz czy 20 więc chciałam poprostu żeby była ze mną ta sama osoba). Salę miałam mieć pojedynczą ale w tym dniu rodziło tyle że załapałam się na ostatnie miejsce na ogólnej;) Rodziły 2 i ja;) NAPRAWDĘ uwierz jest wtedy wszystko jedno. I tak na sali byli ze mną mąż mama i bratowa hah;) Nikt nie robił problemów.
Dobra więcej jeśli chciałabyś wiedzieć to napisz;)
I jak się zaczyna poród (a urodziłam naturalnie klocka i miałam bóle krzyżowe) nic nie jest ważna tylko dziecko.

A co do DObek to ja powiem z doświadczenia. Moim znajomym (2) powiedziała że dziecko umarło, jak poszły od razu do Błażki okazało się że dzieckaczki żyją i mają się dobrze. To mi wystarczy

Buziaki dla wszystkich i miłego tygodnia nowego życzę;)
 
Też wchodziłam na tę stronę, jest jeszcze jedna chyba rankinglekarzy.pl ale nie sugerowałam się wszystkimi opiniami tam zawartymi. Co do mojej Winkler-Lach najpoważniejszy "zarzut" to to, że poświęca pacjentkom mało czasu - i powiem Wam, że mam dokładnie odwrotne zdanie. mnie poświęca bardzo dużo czasu i uwagi. Ale pewnie poważniejsze zarzuty - takie jak te o których pisała ilizka by mnie już zniechęciły...
 
Cześć dziewczyny,
Dobkowa - niech was ręka boska broni! Sprzet to ona moze ma i dobry ale widzi co chce. Kolezance przy zagrożonej ciązy (juz w 20 tyg) powedziała zeby ta sobie szukała innego lekarza bo ona takiej ciązy prowadzic nie będzie. Ah, słyszałam o niej tyle opowiesci ze szkoda słów (np diagnoza nowotwór, skierowanie do szpit a w szpit..nie nowotwór..to..nowy stworek w pani siedzi:)

Franula od jutra zaczna orkę. Opisałam w naszym watku.Nie bede się więc powtarzała

Na NK puszczałam na sledziku, ale tylko Olę i Kasie bodaj mam w znajomych: mamy 9600 z 1%. Niby duzo, ale przy cenie turnusu za 2 tyg 7.500 u dr Masgutovej.. rozumiecie.. Dziewczyny, pomożecie mi w przyszłym roku rozpropagowac akcje 1%? Info do znajomych ino.
 
Oj tak tak czytałam.
Ja tylko mam nadzieję, że u mnie będzie wszystko dobrze. Natasza od 3 dni daje czadu! =) Boksuje rączkami tak, że mi brzuch podskakuje =) Chyba chce się szybciutko wydostać, ale dalej leży poprzecznie. Nawet nie wiem kiedy się dziecko obraca w dół.
Generalnie poszłam się zbadać do drugiego lekarza w szpitalu i jest wszystko OK, więc nie mogę mieć żadnych obaw. Szczególnie mam znajome, którym prowadzi i prowadziła ciąże i są jak najbardziej zadowolone... tylko dlaczego tak drogo hihihi no ale cóż.
Holly w takim razie koniecznie się wybiorę do Jelonki do szpitala. Ja co prawda jestem napływowa =) i nie miałam styczności z lekarzami w Jeleniej, więc każda porada jest na wagę złota. A co sprawiło, że ty zdecydowałaś się na Kowary?
ilizkacz a ile kosztuje obecnie położna, orientujesz się? I czy jak u nas nie wykupię porodu rodzinnego to czy będzie mógł być ze mną ktoś? I ile w ogóle kosztuje poród rodzinny... czytałam, że w innych szpitalach w różnych miastach trzeba wykupić cegiełkę, ale nie wiem po ile są =)
Aha... no i czy ZZO jest u nas w ogóle robione?

FraniowaMama a możesz napisać o co chodzi bo ja jestem nie w temacie? Albo jak jest jakiś link to ja poczytam, tylko podeślij.

Ehhh no szkoda, że wcześniej tutaj nie zaglądnęłam i nie zasięgnęłam opinii o lekarzu. Teraz będę się bała... ;/ ale nie może być inaczej niż tylko bardzo dobrze. Ja wierzę w to, że gdyby coś się działo to by coś zauważyła. I jak są objawy niepokojące to mi mówi i co mam robić.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Izu, połozna w JG kosztuje 600 zł, ZZO nie ma. Bez szans w ogóle, ale dobra połozna da odpowiednie prochy w razie czego.
Spójrz do stopki w moim poście, na dole masz link po "historia Frania".
Mój Franiu jest wczesniaczkiem, rodziłam w JG, jest dośc mocno obciążony i niestety wszystko wskazuje na to ze i mózgowe porazenie dziecięce go nie ominie. No ale zyje dzięki OIOMowi w JG.. dr Keppelowi..
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry