• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

okolice Jeleniej Góry..

ja nie moge zasnąć =( więc zabrałam się za tłumaczenie listu z niemieckiego urzędu ;/
Ale coś mi opornie idzie ;/
Znacie może niemiecki, co by mi życie ułatwić? Hehe ja myślałam, że po 7 latach znam ale jak widać nie =)
Bosko =)
 
reklama
Jestem, jestem :-) Ostatnia noc w domku w tym składzie ;-) Jutro koło południa wyruszam na Bukowiec. Olu niezastąpiona - jeszcze jedno pytanie mi do głowy przyszło - jak wygląda procedura po cesarce, tzn. co się dzieje z Maluszkiem - czy Tatuś jest razem z nim przez cały czas itp. ?
I nie wiem czy nie znalazłam, czy nie pisałaś - która to ta położna "Anioł"?

Izu - pozwoliłam sobie dorwać Cię również na facebooku. Mam nadzieję, że się nie gniewasz. Jakby ktoś chciał się dołączyć to jestem tu:
Karolina Pajda | Facebook
Niemieckiego nie znam ni w ząb, za to angielskim jakoś tam służę ;-)
 
Holly, trzymaj się dzielnie! I daj znać jak wrócisz =) Pewnie dopiero za tydzień Cię wypuszczą. Moja kuzynka 3 dni temu miała cesarkę ale nie powiem Ci jak to wszystko wygląda z dzidzią =( bo sama się nie pytałam.
Tak tak na fejsie już Cię mam =)
 
Zuza-Anna - zapomniałam Ci odpowiedzieć o jedzonku :zawstydzona/y:

Najlepsze wg mnie jedzenie w Karpaczu jest we włoskiej restauracji "Mamma Mia" - pyszne dania z Italii, bez wszechobecnej pizzy, za to z rewelacyjnymi makaronami, świeżutkim mięsem i pysznymi zupami (rosół śródziemnomorski i krem paprikko rządzą).

Co do Baru "U Petiego" to powiem Wam tak, na początku to jedzenie smakuje, ale z różnych względów o których za chwilę miałam okazję wcinać tam bardzo często i wtedy już tak fajnie nie jest... Bardzo ciężkostrawne dania, choć z tego co mi wiadomo świeże i przygotowywane w dobrych warunkach.
A te różne względy to takie, że mój R. pracuje na Kolorowej, no i od paru miesięcy mieszkamy w tym samym domu w którym jest ta knajpka - więc jak będziecie "U Petiego" wpadajcie piętro wyżej ;-) To dom moich teściów - i tak w ogóle to mój teściu to właśnie Peti, a chłopaki (przesympatyczni bracia Dominik, Sławek i Paweł) dzierżawią bar wraz z nazwą :-)
 
Hm, procedura po cesarce...Ciebie szyją i wioza do pokoju a maluch jest mierzony ważony badany, ubierany, odśluzowywany i ogrzewany pod lampą i właściwie bardzo szybko przynoszony. czy tata moze być? nie wiem... u mnie tatuś dowiedział się o tym Ze Sebuś już na świecie jak już byłam u siebie na sali. ale kolezanki mąż nosił maluszka już na sali porodowej. nie zabraniają, no chyba że z malcem cosik nie tak.

Nazwiska tej mojej położnej nie pamiętam niestety...a powinnam bo to złoty czlowiek jest. ale zastrzel mnie, nie pamietam. Tam generalnie pracują dobre położne, pielegniarki. są różne - osobno dla matki i osobno dla dzidzi:) jak poprosisz o pomoc to napewno Ci jej udzielą.

Ja po pierwszej cesarce leżałam 5 dni, po drugiej chciałam wyjść na drugi dzień ale mój lekarz powiedział żebym się nie wygłupiała i wyszłam na 4. oczywiście z zaleceniem oszczędzania sie i leżenia....jak sie domyślacie oczywiście stosowałam sie:):):):)
 
Holly, jeszcze na dobranoc bo ja już zasypiam. Trzymam za Was kciuki, kochana. za to żeby wszystko poszło gładko, za to żeby malutki zdrowy był, za to żebyś szybko mogła go karmić:) Będę o Was myśleć:):):)
 
Czarnuszka88 A tylko manicure robisz? =) Ja się czaję na pedicure =) bo już szorowanie piętek jest coraz gorsze a zgiąć się do moich paznokci z moim brzuchem to też nie lada wyczyn =) i odpuściłam sobie. A nie chce zaświecić przed położną moimi pięknymi stopami ;)
no niestety tylko zel na stopy takiego pedicure z zadbaniem o stopy to raczej nie, nie mamy warunkow tam
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry