Ojj "Zmierzch" też pochłonęłam, ale w formie książkowej. Pierwszą część po nocach czytałam, bo tak mnie wciągnęła, ale pozostałe już mi się mniej podobały - niestety miałam wrażenie że są pisane "na siłę". Jeśli któraś z Was lubi sensacje, to polecam sagę "Millenium" S.Larssona, choć przy dzieciach to pewnie już nie pozostaje czasu na takie przyjemności z wyjątkiem bajek na dobranoc