hej

ale pogoda;( zaczelo padac, Mala spi, a ja szykuje obiad, dzis pieke skrzydelka, tesciowa ziemniakami sie zajmuje

trza sie dzielic robota

musze je opanierowac jeszcze i upiec, narazie sie susza, po czyszczeniu- najgorsza robota.
Oj z tymi zebami to sie Szkraby namęczą, ja akrurat męcze sie z osemka i mam dosc, od tyg nie moge gryzc, napuchniete dziaslo, masakra, a maluszkom wspolczuje... Moja ma juz wszystkie jedynki, dwojki, czworki, i teraz wychodza trojki, juz kazda wyszla po troszku,ale wciaz sie przebijaja... smok ciagle w uzyciu

i paluszki w buzi

ale coz. Lenka chociaz szczesliwa bo Misia jej wrocila, juz moga sie znow bic:-) bawic:-) heheh

uciekam dalej robic zanim mam w miare dzien dobry, bez lenia dzis

hihihi
milego dnia dziewczyny