dzięki za miłe przyjęcie ;-)

Gosiaczku-mój Kuba jest alergikiem,od urodzenia mamy problemy skórne...urodził się to miał straszne krostki na buzi...(w szpitalu lekarze..."durni" kazali smarować to sudokremem) i mu sie pogorszyło...po powrocie do domu kapaliśmy młodego w krochmalu-BARDZO POMOGŁO

potem problem wracał....i tak Kuba miał plamy
na brzuszku po bokach...na wewnętrznej stronie ud,i na pośladkach.Czasem aż tak mocno...te plamy się robiły raz bardziej czerwone raz mniej...
wykluczyli u nas skazę białkową...wysłali na testy do Ameryki jak młody miał pół roku...robili mu testy z krwi..wyszło że jest w klasie 1-ej. nie było poprawy...dostawaliśmy maści robione...clemastinum...nie pomagało...i tak cały czas...przez lata...każdy alergolog swoje...był i ZYRTEC i inne...
potem jakoś kiedy młody miał 2 latka znów nas odesłali na testy...i wyszły w klasie O...czyli wychodziłoby na to że nie jest na nic uczulony...a plamy nadal...



Kiedyś zgadaliśmy się ze znajomymi że znają fajnego doktorka...ale ze Starachowic Śląskich...nie było tak źle bo gość przyjeżdża tu czasem na wakacje...i jakoś po znajomości udało nam sie do niego dostać...
wizyta wyglądała następująco...młody musiał sie rozebrać do majtek.Pan doktor przeprowadził z nami wywiad ...jak było od urodzenia co mu dolegało na co chorował jak się objawiało to wszystko -co nas niepokoiło....i stwierdził ALERGIA....
co wiedzieliśmy wcześniej...że coś nie tak....
Chciałam mu pokazać te wyniki z tych testów....a on do mnie że mam je schować...bo czy to coś nam dało????-no mówię że nie......-on...no właśnie....
zalecił nam dietę...ale taką bardzo ścisłą...+szczepionka doustna RYBOMUNYL....
i powiem Wam że plamy poginęły!!!!! po pół roku możemy wprowadzać pojedyńczo produkty w małych ilościach przez jakiś czas.jeśli nie będzie nawrotu,to odczulił się na to....potem możemy zaczynać z 2 produktem.-ZOBACZYMY???
pół roku mija nam w październiku.
I dał nam listę postępowania przy kataru i kaszlu...co mamy podawać
na razie widze poprawę...więc chyba do przodu...

oby tak dalej...teraz już nawet nie podaję mu ZYRTECU.
idę "M"-kę oglądać ;-)bo tak przez ramię zaglądam.
