Maaga, ten przykurcz to inaczej wzmożone napięcie mięśniowe. Dość częsta przypadłość u niemowląt, która sama powinna minąć w okolicach 3 m-ca życia. Jeśli nie minie, to udaj się do poradni rehabilitacyjnej. Bodajże przy Szpitalu Dziecięcym taka jest, choć ja polecam poradnię funkcjonującą przy Szpitalu Rehabilitacyjnym w Ameryce ( cuda czynią, naocznie stwierdzone). Rehabilitacja to nie koniec świata, a prawidłowe nawyki pozostaną w mózgu dziecka na zawsze.
Sama możesz kupić dużą piłkę dmuchaną ( minimum 60 cm średnicy). Połóż na piłkę dziecko ( na brzuszku), tak aby rączki i nóżki były wyprostowane ( maluch "leży jak długi") i delikatnie kołysz w przód i tył. Potem kołysz na boki. Piąstki muszą być otwarte, niech opierają się na piłce.
Leżenie na brzuszku jest bardzo ważne. Nie wolno odpuszczać, spróbuj Małą czymś zaciekawić.