reklama

Opieka nad maleństwami

Ale tak to ponoć jest z dziećmi karmionymi tylko piersią. Inaczej ssie się pierś inaczej smoka. Dzieci karmione piersią często nie chcą ssać butelki i na odwrót.

z moją Julką jest zupełnie inaczej - ssie ładnie pierś pomimo tego, iz ją dokarmiam butelką - średnio raz dziennie... no i codziennie podaje jej 50 ml herbatki z kopru włoskego.
 
reklama
po 1) wczoraj mała wypiła 20 ml. z butelki i to nie mojego pokarmu:-) sukces

po 2) waży 5500 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

po 3) pediatra stwierdziła ze to napewno nie potówki i nie tradzik , to uczulenie ale nie wiadomo na co (podobno od proszku w co trudno mi uwierzyć) i podać tez na to nic nie mozna bo za malutka jeszcze:-( ale jakoś bledsze sie krostki zrobiły:confused: a żadnych zmian nie wprowadzałam:baffled:
 
nono mada ładnie Twoja niunia przybiera na wadze, ten Twój cyc naprawde jej służy:-):-),a i oczywiście gratuluje tych 20 ml- to już coś!!

ja z malutką idę dziś do ortopedy, zobaczymy co tam nam powie.
też się zastanawiam nad wizytą u pediatry z tymi krostkami na buziulce, groźnie to nie wygląda, ale kto wie...
 
Mada z Amelki to pewnie ładny juz pulpecik :-D

hmm, u Piotrusia też zauważyłam na buźce takie drobniutkie, ledwo widoczne krosteczki... za sprawcę podejrzewam biały ser, który wprowadziłam do diety w masakrycznych wręcz ilościach - aż pół bułki wysmarowanej białym serem :-D no cóż... trza będzie zrezygnować i poobserwować - jak krostki znikną to znaczy że Piter uczulony na biały ser
 
witam! moja mała wczoraj cały dzień marudziła.prawie wogóle nie spała przez cały dzień.wieczorem to juz ledwo żyłam od noszenia i bujania na rękach. na szczęście w nocy spała,nie mam pojęcia co jej było. mam nadzieję ze dziś będzie lepiej,na razie zasnęła ale śpi jak zając pod miedzą,coś sie wierci chyba wróciły nam znowu kolki a juz było tak pięknie.
 
Hej hej :)

Moja malenka tez ma kilka krostek na buziulce, ale sie nie martwie, nawet moja tesciowa mi mowila, ze to normalne, zwlaszcza, ze jest ich doslownie kilka i pediatra mowila, ze to normalne. A poza tym znikaja po jakims czasie. Tlumaczyla babeczka mi to tym, ze maluszki jeszcze maja nie do konca wyksztalcone wszystkie funkcje skory i ze pory troszke szybciej sie zatykaja i stad potowki, a juz jak sie karmi piersia to notorycznie pokarm na policzkach jest - przynajmniej u mnie. Jagoda notorycznie ma cale policzki w moim mleku... A jesli chodzi o butle to ja w ogole nie dokarmiam, nie daje herbatek, mala dostaje tylko mojego cyca - no, raz na jakis czas bedzie butla z Aventa, ale z moim pokarmem, jak bede szla na uczelnie - o ile tam sie pojawie. Raz juz byla wyprobowana i mala zniosla ja fantastycznie. Rewelacyjny smoczek, nam pasuje, no a zaciagniecie mleka tez zniosla bez zadnego problemu. Co nie zmienia faktu, ze tak bedzie sporadycznie, bo przez co najmniej piec miesicy chce tylko cyca dawac, a potem zobaczymy :)
 
Kolejny sukces !
50ml. po spacerze co nie zmienia faktu że po 5 minutach wisiała u cyca:-D
a ja tez nie dokarmaim i nie dopajam (chyba że plantex jak boli brzusio co zdarza sie teraz sporadycznie) chce po prostu nauczyc ją do butelki jakbym na jaki aerobik później chciała wyskoczyć:-D
 
po 1) wczoraj mała wypiła 20 ml. z butelki i to nie mojego pokarmu:-) sukces

po 2) waży 5500 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

po 3) pediatra stwierdziła ze to napewno nie potówki i nie tradzik , to uczulenie ale nie wiadomo na co (podobno od proszku w co trudno mi uwierzyć) i podać tez na to nic nie mozna bo za malutka jeszcze:-( ale jakoś bledsze sie krostki zrobiły:confused: a żadnych zmian nie wprowadzałam:baffled:

:-) Witam...nie chcę być expertem..ale stało się coś fantystycznego...
Moja Oliwka miała całą buźkę w krostkach..było ich bardzo dużo..i taki blady grysik,i taki który się zaogniał przy kapieli..smarowaniu..jedzeniu.Później po tygodniu zaatakowało brzuszek..(na buźce było tak że krostka przy krostce i dawało to efekt papieru ściernego niemalże :baffled: )...
Mój pediatra chyba pierwszy raz doradził coś dobrego...kazał odtsawić wszystkie kosmetyki typu(płyn do kąpieli,oliwka)i smarować małą po kąpieli OLIWĄ Z OLIWEK..Tak więc od czwartku wieczorem stosujemy tylko mydełko bambino i nacieranie OLIWĄ Z OLIWEK! i w zasadzie tylko tam gdzie trzeba( pachwinki..paszki..i inne zagłębienia) W sobotę było już rewelacynie..a dziś idealnie..ani sztuki( POLECAM!!) :tak::tak:
 
Frutisku prosze napisz a co z buziom tez twoja Oliwka miała krostki??? bo moja to ma tylko na buzi i wyglada to tragicznie całe czerwone i jedna na drugiej:-( nie smaruje niczym i myje tylko w soli fizjologicznej:-(
 
reklama
Frutisku prosze napisz a co z buziom tez twoja Oliwka miała krostki??? bo moja to ma tylko na buzi i wyglada to tragicznie całe czerwone i jedna na drugiej:-( nie smaruje niczym i myje tylko w soli fizjologicznej:-(

Mada tak jak już pisałam wcześniej nie bierz mnie za experta...ale mój pediatra też stwierdził że te krostki (najpier pełno na buźce..później i na brzuszku) to raczej alergia kontaktowa..czyli że niby proszek odstawić i inne..kosmetyki itd.Zaczełam od kosmetyków.. i sukces dzięki oliwce z oliwek.Proszku nie zmieniałam!!pukam przecież dwa razy..a na buzi,to mi się z proszkiem nie kojarzyło.a buzie też wcześniej tylko przegotowaną wodą i wacikiem..i skąd te krostki..Wychodzi na to że albo od mleka i mamusiowej diety której na dobrą sprawę bardzo lekceważę ..albo od oliwki bambino.W moim przypadku Oliwka z oliwek uczyniła cuda...Kwiatuszek już nie pachnie niemowlęciem....ale jest gładziutka i różowiutka i to najwazniejsze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry