Ja od tygodnia smaruję Oliwierowi buzię po kąpieli oliwą z oliwek i zauwazyłam faktycznie poprawę. Co prawda nie ma tak idealnie gładkiej cery jak po urodzeniu, ale zniknęły te największe ropne krostki, więc chyba na niego oliwa zadziałała.
Co do kolek, to Oliwier przechodził je prze 3 dni w 3 tygodniu. Teraz (odpukać) tylko czasami ma takie mniejsze bóle brzuszka i wtedy podaję mu Plantex. A na co dzień wypija od 50 do 100 ml herbatki Hipp`a ułatwiającej trawienie. Sama też ją piję conajmniej 2 razy dziennie mimo, że mało karmię piersią, ale lepiej dmuchac na zimno.
Na kolki kupiłam też Infracor w zawiesinie, ale jest dopiero dla dzieci od 1 miesiąca życia, więc jeszcze nie sprawdziliśmy, bo jak były kolki, to Oliwier był za mały, żeby zastosować. Na razie leżą w szafce i oby tak dalej.
Wyobraźcie sobie, że córka mojej siostry, która jest młodsza od Oliwiera o 10 dni. tzn. jest z 2 września, od poczatku karmiona butelką i tylko butelką, wogóle nie miała nigdy kolki, a z butli ciągnie bardzo łapczywie. Chyba nie ma reguły na to, które dziecko ma kolki, a które nie ma.