reklama

Opieka nad maluszkami

osinka pisze:
kasiula matula pisze:
NO WłAśNIE SYLWIA A NIBY CZEMU BY NIE MZNA BYLO ZABRAC DZIECKA DO SKLEPU
PARANOJA

bez sensu - my też wszędzie Agatę zabieramy, bo nie mamy na miejscu nikogo, kto mógłby się nia zająć (i dobrze zresztą :P )

My stwierdziliśmy, że przecież trzeba nauczyć dziecko być między ludźmi, nawet jak czasem jest niespokojne, a zakupy w markecie idealnie się do tego nadają, bo nawet jak się mały rozryczy to szybka przejażdżka wózkiem między regałami zaraz go uspokoi, no i między regałami nie słychać tak bardzo jego płaczu ;D ;D ;D Poza tym, wsadzamy go do wózka w foteliku i może sobie też oglądać sklepowy świat :)
 
reklama
My też paradujemy w krótkim rękawku spodekach i skarpetkach. Chociaż skarpetki utrzymują się na nogach góra 5 min Kuba podłapał jak je ściągać i robi to namiętnie. Wczoraj na mieście jechał w wózku jak książe pan wywalony, lekki uśmiech i jedna nóżka oparta o góre gondolki oczywiście bez skarpetki - macho pełną gęba. 8)
 
my tez ubieramy sie w krotki rekawek i spodenki i jezdzimy na dodatek bez skarpetek bo sie wytrzymac nie da. Zuzia strasznie nie lubi goraca-od razu wpada w histerie ze sie uspokoic jej nie da :(
 
ja wczoraj ubralam malego w:
body krotki rekaw,na to body z rekawkiem 3/4 i krotkimi nogaweczkami, skarpetki, i cieniutka czapeczka. do przykrycia pieluszka flanelowa (gdy spi) jak nie to odkrywam calkowicie

a i wiecie co: moj maluszek jak nie spi w wozku na zpacerze to musimy mu nieco podniesc oparcie tak na pol lezaco- inaczej nici ze spacerku!
 
ja jeszcze krótkiego rękawka nie ubrałam, a to z 2 powodów: Maks jest naprawdę szczuplutki i nie ma go co grzać (za to na długość ledwo mieści sie w gondoli ;D), a poza tym u nas w domu jest chłdno, bo to stare budownictwo i nawet nam jest chłodnawo, gdy ubieramy sie "na krótko"

no nic bede go musiała w domu cieplej ubierać :laugh:
 
ja przyjelam taktyke ze ubieram Selinke tak jak siebie , w domu tez mamy chlodno wiec zawsze troszke cieplej a na dwor jak jest slonce to koszulke i spodenki krotkie i skarpetki ale jak sie w wozku robi cieplutko to sciagam skarpetki no i oczywiscie cieniutka czapeczka.W torbie zawsze mam cos do przykrycia cieniutkiego i herbatke. W bardzo cieple dni taki jak dzisiaj /ok 32 stopnie w cieniu/ to wychodzimy albo wczesnie rano albo popoludniu na zacieniony balkon bo w wozku sie tak nagrzewa jak w szklarni i wtedy nici ze spaceru mala placze ze nie da jej sie uspokoic.
 
a moje dziecie tylko w bodziaczku z krótkim rękawem - bez czapki, bez skarpertek, jak zasnął przykryłam go tetrą (ale u nas w cieniu ok 30 stopni)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry