Kinga, a próbowałaś Sudocremem?
Koga, jak Ty to robisz, że Maksa możecie tak wszędzie zabierać, my do tej pory dwa razy wzięliśmy go na zakupy, to już w połowie Marcin msuial zasuwać z wózkiem między regałami, żeby maly czuł prędkość i się uspokoił ;D A w przyszłym tygodniu mamy ślub znajomej pary i też się zastanawiam czy czasem małego nie zostawić mamie, bo jak się rozedrze podczas najważniejszej kwestii... ;D
W ogóle mam pytanko: jak się Wasze dzieci zachowują "na wyjściach"?