reklama

Opisy naszych porodów

A ja już wiem czemu na wyspach nie mierzą dzieci ...chodzi o bioderka aby ich nie naciągać ... nie powinno się prostować noworodkom nóżek ;-).może to i lepiej :confused:

Zaraz po porodzie nie mierzą, ale przy wyjściu ze szpitala tak:tak:

Gratuluję pięknych opisów pbg i Nathalie:tak:

Muszę w końcu przysiąść i swój naskrobać;-)
 
reklama
to prawda, że wpisana w książeczce dziecka liczba godzin porodu - 21 daje do myślenia, ale było warto :-) ale radze dziewczyny, którym będą wywoływać poród lub tak jak ja jechać bez skórczy, żeby poza mężem zabrać ze sobą coś do czytania/słuchania i dla niego do jedzenia, bo my myśleliśmy w pewnym momencie, że z nudów to zaczniemy w karty grać :-D:-D
 
Pbg faktycznie pierwszy poród idzie długo. Fajny opis i byłaś dzielna!!! Przy drugim to już nie ma tak czasu....moja mama mówi że kolejne porody od przyjęcia na porodówkę trwały u niej 1-2 h ;-) i mam się zbierać przy skurczach co 1h ;-)
 
pbg :-D ladnie i sprwanie wam poszlo... co wazne chyba masz wiecej pozytywnych wspomnien... skoro skurcze porodowe pozwolily ci wytrzymac bez znieczulenia ;-)
 
megusek chyba twoja mama ma rację, bo w sali obok kobieta rodzila druga córkę, to od rozpoczęcia skurczów ledwo zdążyła przyjechać to odeszły jej wody i w 20min urodziła - ledwo się położna wyrobiła bo 10min po mnie :-D zresztą Nathalie to żywy przykład tej teorii ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry