reklama

Opisy naszych porodów

reklama
pbg dolanczam sie do dziewczyn ktore napisaly ze bardzo fajnie i optymistycznie opisalas swoj porod:tak: jak go czytalam to czujam w tym taki spokoj....

super
 
pgb rzeczywiście bardzo dzielnie sobie poradziłaś ! Ja cały czas zastanawiam się jak to u mnie będzie, czego się spodziewać w ogóle, po sobie :D Cieszę się, że wszystko w końcu dobrze się potoczyło :) Utul swoje maleństwo ! A opis porodu naprawdę wzruszający momentami, już wyobrażam sobie moją kruszynkę !
 
PBG - piekny ten twoj porod. Gratulacje dla mamy i slicznego maluszka

Nathalie- serdeczne gratulacje. Szkoda, ze w polskich szpitalach tego gazu nie daja, bo juz od wielu kolezanek z USA i Kanady o tym slyszalam, ze bardzo pomaga
 
pgb rzeczywiście bardzo dzielnie sobie poradziłaś ! Ja cały czas zastanawiam się jak to u mnie będzie, czego się spodziewać w ogóle, po sobie :D Cieszę się, że wszystko w końcu dobrze się potoczyło :) Utul swoje maleństwo ! A opis porodu naprawdę wzruszający momentami, już wyobrażam sobie moją kruszynkę !
najlepiej niczego się nie spodziewać... :-D:-D im więcej planów i rozmyślań tym mniejsze to będzie odbicie w rzeczywistości
ja właściwie nie chciałam rodzić, bo jeszcze mi kilka ważnych spraw zostało do załatwienia - i teraz ciężko mi będzie "brzuchem je przepchnąć" :-D:-D
 
Zgadzam się z pbg, nie planować, bo niektórzy spodziewają się niewiadomo jakiego bólu a tu 3 h i po wszystkim, a niektórzy tak jak ja myśląże pójdzie gładko i da rade spokojnie wytrzymać a tu klops i na klęczkach po zzo, każdy poród jest bardzo indywidualny i każdy przeżywa to na swój spodsób.
Pbg gratuluję i podziwiam. Słyszałam o dziecwzynach które umieją się tak skupić że cały poród tak przechodzą, na głębokim skupieniu. Podziwiam że stawiłaś czoło bólowi. Mnie z koleji te skurcze kompletnie dekoncentrowały i miałam wręcz potrezbę żeby ktoś był obok i mi mówił patrząc na maszynę ile skurcz wynosi i czy już spada czy nie. Podziwiam!!!
 
antar ja podziwiam z kolei to, że tak duże dziciątko tak szybciutko ci wyszło :tak: położna tez się dziwiła jak przychodziła i na mnie patrzyła, a ja wzrok w zegrarku i jakieś stęki/jęki bo mi tak dziwnie swiszczacy oddech wychodził :-D
 
reklama
najlepiej niczego się nie spodziewać... :-D:-D im więcej planów i rozmyślań tym mniejsze to będzie odbicie w rzeczywistości
Racja -najlepiej sobie nie wyobrażać, tylko jak tego uniknąć, jak się czyta wasze opisy, każdy jest zgoła inny, osobliwy na swój sposób no i ja nie potrafię nie rozmyślać i nie tworzyć sobie przeróżnych wizji tego jak to będzie u mnie. Ale spokojnie, domyślam się, że rzeczywistość bardzo szybko zweryfikuje moje wyobrażenia i sprowadzi je od podniosłości do brutalnego poziomu realizmu :P

Nie mogę doczekać się chwili, w której będę siedzieć tak jak teraz i wystukiwać literka po literce opis mojego porodu, mając to już za sobą i wiedząć, że dałam radę ;)

Wszystkie jakoś tak dzielnie sobie radzicie -Antar przy arcytrudnym zadaniu, jak prawdziwa bogini zniosła ból i dała radę swojego olbrzymka wydać na świat, a Ty pgb z kolei w jakiś ezoteryczny stopień kontemplacji wstąpiłaś :D :) Brawa dla was :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry