Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Dzieki dziwczyny.
Gdyby to byl moj pierwszy porod to mysle,ze po czyms takim raczej trudno byloby mi sie zdecydowac na kolejne dziecko i dodatkowo mozliwe ze zakonczylo by sie to jakas depresja.Spodziewalam sie,ze pojdzie szybko ale nie az tak
kamylka , ale przygoda jak się patrzy, nie wiele dzieciaczków tak przychodzi na świat. Dobrze, że małej nic nie było i wszystko skończyło się dobrze. GRATULACJE DLA DZIELNEJ MAMY!!! A z mlekiem widzę, że u ciebie podobnie jak u mnie. Laktator nawet nie pomaga (
aga - jeden dzień z laktatorem nie zdziała cudów! bądź cierpliwa. Czytałam twój opis - dzielna babka jesteś. I nie dziwię się, że nerwy Ci poszły i płakałaś. Ja chyba wypłakałabym tam całą rzekę! kamylka - są kobiety które marzą o porodzie w domu ;-) Podziwiam Cię za wytrwałość! Aż mężowi kazałam czytać twój opis! A rodziłaś w Polsce czy poza nią? Opis powala na kolana
Kamyłka dla mnie jesteś mistrzynią ciąży i porodu.Rodziłaś sama w asyście płaczących mężczyzn i niekompetentnej lekarki, w dodatku bez szyjki wytrzymałaś do końca i to z górką. Wielkie brawa, jesteś baredzo dzielna
AGA rany Ty weteranko. Wspólczuję przeżyć, ciekawe czy Intruz by się w końcu sam urodził?. Nie wyobrażam sobie jak się musiałaś psychicznie czuć