Elżbietko nie trać nadziei. Może poprostu... przestań o tym tak usilnie myśleć. Ja staram się nie myśleć o tym cały czas, czasami nie umiem się opanować al staram się. I przede wszystkim nie dopatruj się tak tych objawów. Każda z nas ma je inne i nie wiadomo czy akurat Ciebie mają boleć piersi czy też nie.
Wiecie tak sobie myślę... my się tak staramy, bierzemy folik, chodzimy do leakrza, liczymy dni płodne, niektóre z nas mierzą temp. i nie udaje nam się zjaść w ciążę, a np. taka alkoholiczka czy narkomanka nic nie robi, nawet najczęściej nie chce dziecka i jakimś cudem zachodzi w ciążę. Wiem, że nikt nigdy nie mówił, że będzie łatwo, ale dlaczego tak jest? Jak słyszę o takich przypadkach to sobie myślę "Boże, widzisz i nie grzmisz". Nprawdę ciężko mi zrozumieć.
Przepraszam, że Wam tu tak zanudzam, bo przecież wszystkie o tym dobrze wiecie, ale nie mam teraz się komu wyżalić i pogadać o tym jakie to niesprawiedliwe.
Pozdrawiam !!