reklama

optymistycznie starające się

reklama
no wiec...
obiadek byl pyszny (jeszcze na dzisiaj zostało ;) ), przynajmniej mąz tak twierdzi :laugh:
prezenciki dostałam piękne ( mój wymarzony wazon na kwiaty, oczywisci z kwiatami; i nie tyklo). po obioadku była chwial wspomnień, czyli oglądanie fotek ifilmu ze ślubu.
no a potem... :) ;D :) ;D, odtwarzaliśmy noc poślubną ;D ;D.
i było rewelacyjnie ;D ;) ;). moze z tego jakis wspólny prezent wyjdzie:???
 
Dziewczyny dość tych smutasów. Nie ma co się na zapas zamartwiać. Ja też nie mam super życia. Rodzinka mnie ignoruje nikt sie do mnie nie odzywa, sama siedze w domu (mąż w pracy) a i tak sie nie poddaje. Mam wszystko gdzieś. Na dodatek dziisaj źle sie czuje, okropnie mnie boli lewy jajnik. Ale cóż nie poddaje się. :D :D
 
Elzbietko przyjmij odemnie spoznone zyczenia!!! zycze wam wiele szczescia!i jak najszybszego zafasolkowania!aby kazdy dzien byl piekniejszy i pozostawial mile wspomnienia!!!!
caluski!
 
Heh a ja przyszlam tu z takim dobrym humorkiem (o dziwo) a tu same doly...nie ma sie co smucic!!trzeba wierzyc i nie poddawac sie!!!
Ja zafundowalam sobie nowego kolczyka i jestem bardzo zadowolona!taki o to miedzy innymi prezencik na urodzinki :)
 
reklama
mnie też dziś skrajny pesymizm dopadł..Beczę cały dzien..Mąż wpadł do mnie..urwał się z pracy..Podjechaliśmy na zakupki..i cały czas mu coś biadoliłam jaka to ja nieszczęsliwa...:)Pocieszał..Dzwonił tez do mnie dziadek..akurat zaliłam się mężowi co mi tam leży na duchu..i dziadek na wiązankę -smutnych opowiesci:)się załapał..i tez musiał pocieszać..:)
Teraz czekam na meża..ja juz po pracy i jedziemy na wieś wypoczać.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry