reklama

optymistycznie starające się

reklama
dzieki. wiem, ze moj facet ma racje, on mysli racjonalnie. zastanawiam sie nad nasza rozmowa z weekend i odnosze wrazenie, ze cos w tym jest. porozmawiam z nim jeszcze, ale teraz odkladam starania. wiem ze jak mu mowie, ze ja chce to zachowuje sie jak egoistka, nie mysle o innych potrzebnych rzeczach. to co napisze moze dziwnie bedzie wygladac, ale wiem ze pieniadze sa potrzebne aby miec dziecko, latwo je zrobic (mam na mysli 18-latki ktore wpadaja), ale pozniej konsekwencje ponosza rodzice. dobrze jest jesli ich stac na to. moj facet pracuje, ale placa jest taka ze szkoda gadac...sklada dokumenty do innych firm...moze sie uda i bedzie lepiej zarabial. chodzi o to, ze chce aby bylo nas stac na utrzymanie siebie i dziecka, a nie bieganie ciagle po rodzicach i mowienie dajcie nam. On wlasnie o tym mysl, a ja nie chce o tym mysle i uciekam od tego
 
wiesz...ale wsumie to jest tak...ze nikogo tak w 100% nie stac na dziecko!! bo zawsze moze byc jakies to ale... i gdyby patrzec na to ale to niebyloby ciebie , mnie itd!!! a ciaza nie trwa miesiac....
zreszta niebede cie niepotrzebnie draznic i smucic dodatkowo... to wasza decyzja...tylko poprostu troszke szkoda odkladac to wlasnie z takiego powodu!!ale dzidzi musicie chciec oboje!!!:):):) niemartw sie bedzie dobrze!!jesli nie teraz to pozniej!!!i moze juz z calekim innym nastawieniem!! tylko pamietaj by nie zwlekac z tym w nieskonczonosc!!!
 
Droga Asmondis ja całkowicie popieram LILITh wydaje mi się ,że nie ma na co czekać to jeszcze całe 9 miesięcy przed wami. Ja Ci powiem, ze mój synek to czysta wpadka, planowaliśmy go mieć za rok ale się przydażyło szybciej i super się z tego cieszyłam. Na początku była czarna rozpacz ja studia mój mąż kiepska praca. Momentami nie było lekko. czasami musiałam uderzyć do rodziców po kasę na pampersy, ale nie żałuję tego w ogóle. Studia kończyłam z malutkim dzieckiem i udało się obroniłam sie na 5. Mąż z małym szli spać a jado kuchni i do rana zakuwałam. a rano pobudka do małego bo mężuś szedł do pracy. pomomo tego w to było super. czego i tobie życzę.
 
Tak tylko niemam apetytu....dzis udalo mi sie wcisnac sledziki i mleczko truskawkowie i to wszystko...niewiem co sie dzieje ...ale to chyba dlatego ze mam takie mdlosci i ogolnie mi zle...
ale na samopoczucie nie narzekam:)
 
Mazurek...ja juz jestem prawie pewna ze ty to fasolke masz!!!!!kiedy nam powiesz ta cudowna nowine??!!!jej!!mnie juz zgaga troszke przechodzi...czesciej mnie mdli w srodku...ale odbijac tez mis ie odbijalo !!i to strasznie!!
 
reklama
Ja zatestowałam w sobote i była I krecha, ale podejrzewam, że to pewnie za wcześnie. Byłam u teściów i jak teściowa podała obiad musiałam wyjść bo wiesz co mogło się stać, ALe ta moja krecha była taka dziwna cieniuteńka i ledwo widoczna. Nie wiem co o tym myśleć widocznie to jeszcze nie w tym miesiącu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry