reklama

Otyłość w ciąży

kłaczek mojego coraz bardziej nosi na taki ślub po cichu (on na śluby większe parcie ma, bo się boi, że go zostawię, nie wiem skąd mu się to wzięło :/), żeby kiedyś jak się zapytają kiedy ślub to można było powiedzieć, że to już dawno po :-) ale po dłuższej rozmowie dochodzimy do wniosku, że nie powinniśmy się tak zachować, bo jednak są całkiem w porządku więc nie opłaca się robić takiego czegoś, poza tym do pomocy są tylko moi rodzice, bo jego nie żyją już od 14 lat... więc szacunek też do nich ma :tak:

marta87 też dzidzia ma wysokiego tatusia:-D ale raczej jak na razie wymiarowo było ok, nie za duże :D w sumie jak u mojej siostry, jej dopiero dziecko na koniec ciąży bardziej skoczyło przez wysokiego tatusia, zobaczymy jak to będzie u mnie, mam nadzieję, że w terminie urodzę, bo wcześniej z uczelnią nie wyrobię:eek:

Tak ogólnie, też uważam, że póki małe to lumpex jest najlepszym miejscem do ubierania dziecka, bo nie dosyć, że te rzeczy niektóre nawet z metkami jeszcze są to za śmieszne pieniądze, bo jeśli się pójdzie do sklepu to przynajmniej jedna wypłata nie Twoja:baffled:
 
reklama
Witam porannie :-) ja dzis z bolem jak na @ wstałam :dry: a moj mi wczoraj powiedział po powrocie z pracy wieczorem ze brzuch mi krztałt mocno zmienił z takiego okragłego zrobił sie jakby szpiczasyt mocno wypięty :szok: :-) ja zaowazyłam ze deczko lepiej mi sie oddycha jak siedze ale nie zaowazyłam zeby sie obnizył:cool2:

Czekam z niecierpliwoscia na czwrtek dzewelajna :tak: :tak: :tak::tak:
 
to może zdradzę rąbek tajemnicy :-) bo sama nie mogę wytrzymać.

robiłam wczoraj na wieczór test no i nie było nic nic nic i nic...

w końcu zrezygnowana miałam go wyrzucić a tam pojawiła się taka delikatna mini kreska prawie niewidoczna.
Pokazałam mojemu K a on najpierw stwierdził że mam jakieś zwidy i że chyba już zwariowałam na tym punkcie a potem zbliżył sie do światła i widziałam jak powoli na twarzy pojawiał mu sie uśmiech i krzyknął JEST !.

Więc tak naprawde nie wiem czy się cieszyć czy nie. Zobaczymy jutro rano czy będzie ciemniejsza.

W końcu chyba musi być coś na rzeczy bo okresu od niedzieli brak, w nocy jak nigdy wstaje ze 3 razy siku, piersi wrażliwe na dotyk (ale nie bolą aż tak bardzo jak przy ostatniej ciąży), non stop senna i zmęczona.

Ale z drugiej strony sobie myślę, ze może rzeczywiście coś sobie uroiłam i tak mi się tylko wydaje...

A nawet jesli to znowu kolejne obawy - skoro taka słaba kreseczka to może znowu coś jest nie tak - zarodek kiepski ....

ehh.. no nic jesli w czwartek rano będzie kreska mocniejsza znaczy że beta wzrasta i będę spokojniejsza.

Tak czy inaczej jak będize krecha to od miesiąca mam wizytę na usg zaklepaną na 5 września więc lekarz mi powie co i jak.

Tym czasem oby do czwartku ....

wczoraj miałam straszne bóle brzucha jak na okres ale takie mega mega mocne dopiero wieczorem przeszły i dlatego zdecydowałam się na test a dziś czuje się jakbym miała gorączkę taka jakaś osowiała jestem i najchętniej poszłabym spać.

a no ijakoś chyba mnie tak dzisija mdli - to chyba z wrażenia bo tak po teście dopiero dzień by zaczęło mnie mdlić toz to nierealne :tak:
 
Ostatnia edycja:
Dzewalajna, na objawy to w ogole jeszcze za wczesnie, ale jak sie pokazal cien aluzji drugiej kreski, to juz by co smoglo faktycznie byc. Faktycznie trzasnij sikanca z porannego i zobaczymy - trzymam kciuki.
 
ja byłam przeartystka jeśli chodzi robienie testu ciążowego :D zazwyczaj okres spóźnienia tydzień to testy codziennie, a jak przyszło co do czego to zwalanie na wszystko tylko nie na ciążę, mój mnie z boku obserwował i non stop mówił no Ty w ciąży jesteś, non stop jest Ci niedobrze, masz dziwne smaki, fajek nie dopalasz i Ci śmierdzą bardziej, a ja mu wtedy na to no nie ma takiej opcji, to przez stres wszystko... i tak jakieś trzy tygodnie albo więcej po spóźniającym się okresie, żeby przestał mnie wkurzać zrobiłam test, nie było wątpliwości, od razu czerwone krechy wyszły, tylko, że to już 6 tydzień był. Jak moja siostra się starała z mężem to też właśnie jakiś tydzień po spodziewanym okresie jeszcze pewna nie była bo nikła ta druga kreska taka była, ale do gina się umówiła i potwierdził, że za pierwsza próbą im się udało :) także dzewelajna trzymam kciuki, i info jeśli jutro wrzucisz tak do 10 to jeszcze przeczytam, a jak będzie później to niestety dopiero za tydzień się dowiem :( ale kciuki są ;)

fasolka35 a może jednak rozpakować się pojedziesz ;>

kłaczek dostałaś się do GP, chyba że z nóżką się poprawiło?
 
reklama
Indziorka, nozka to tam pikus, bo blade, problem byl na buzi, gdzie przy resztkach babla wyrosla ognista plama, zmieniajac sie w pierscien. Nie poszlam do GP bo widze ze to bledsze jest - moze organizm sam sobie poradzi, a jesli tak, to jest to najlepsza opcja. Od kiedy mi tu zostawili 6-tygodniowe dziecko z zapaleniem oskrzeli, przyduszajace sie, samo sobie (w sensie "wez do domu, tam mu bedzie lepiej, obserwuj, gdyby sie nasilily dusznosci przywiez"), zamiast zaladowac na oddzial, rypnac kroplowy, antybiotyki (wirusowe bylo - g... by daly), to ja zaczelam wierzyc w tutejsze "poradzi sobie". No, jak sobie nie bedzie radzil to polece, ale skoro blednie, to chyba sobie radzi.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry