Cześć dziewczyny. Ja nie miałam do tej pory żadnych infekcji. Na szczęście. Ale też myślę, żeby lepiej wykupić receptę, w końcu lekarz wie co robi. A nieleczona grzybica na pewno jest gorszym wyjściem.
Ano ciekawie i wesoło było wczoraj, tylko żal nam kobitki tego omdlałego ojca, bo skoro na sam dźwięk rodzącej kobiety mdleje to jej zbytnio nie pomoże. W dodatku tak się biedna zdenerwowała, że dobrze, że tylko on padł, bo ją też od raz lekarz wziął pod opiekę, żeby się maleństwu nic nie stało.
pozdrawiam w ten zimny poranek!