Kochane, dopiero wróciłam z Białego - od rana w podróży, ale oczywiście pierwsza rzecz po przekroczeniu progu domu, to obowiązkowy wpis na forum:-) Jestem chyba uzależniona.;-)
Juz Wam wszystko piszę po kolei Dostałam dzisiaj kwalifikację, dr stwierdził, że nie ma na co czekać, mój wiek i lata bezowocnych starań zdecydowały o wyborze in vitro zaczęłam od dzisiaj się kłuć, za tydzień jadę na długi pobyt Ogólne wrażenia z pobytu bardzo pozytywne Dostałam te same leki co Rea (Rea TY nie miałaś w planie wyjazd 8-go?, byłaś wczoraj?) Powtórzyliśmy też seminogram, wyniki bez zmian oraz badanie moich hormonów - wszystko w normie Wszystko potoczyło się więc bardzo szybko, ale może to dobrze, nie ma czasu na zbytnie zastanawianie się i analizowanie.:-)