dziękuję dziewczyny za wsparcie, tak naprawdę, już te ostatnie 2 tygodnie z plamieniem i krwawieniem przygotowywały mnie psychicznie na niepowodzenie, wiedziałam, że dzieje się coś niedobrego i wynik nie spadł na mnie jak grom z jasnego nieba, ale miałam iskierkę nadziei, niestety, pociesza mnie fakt, że zostało nam 6 dobrej klasy zarodków, teraz pewnie lekarz podejmie decyzję o pozbybciu się mięśniaka
anikola, Milena u nas przeniesienie wyglądało w ten sposób, że po złożeniu podania w Parensie z prośbą o przeniesienie, czekaliśmy ok 17 dni, jak byliśmy już na liście w Bocianie, pojechaliśmy w 2 dc na wizytę z badaniami które wykonaliśmy w Parensie, nie trzeba wykonywać badań na własną rękę, nawet jak minął termin ważności, pani w rejestracji wybrała część i zrobiła xero, na wizycie lekarz przejrzał je, zlecił dla mnie badania głównie chyba hormony, nie do końca wiem, bo lekarz wychodzi z tobą do recepcji i mówi położnej jaki zestaw badań np 6 i 9 mają mi zrobić, mój m nie powtarzał badań nasienia, bo dr Mr stwierdził, że są w porządku, dostaliśmy w tym momencie kwalifikację i mogliśmy już w tym samym cyklu zaczynać program, ale zdecydowaliśmy się na kolejny cykl, dostałam leki do stymulacji, za które płaciliśmy(można kartą) wiadomo sprawa indywidualna, plus 250 zł za wizytę w tej cenie badania, plus leki na tarczycę - groszowe sprawy; w momencie jak przyjechaliśmy na zabieg tj 9 dc mieliśmy robione badania te które były przeterminowane min wirusy za które już nie płaciliśmy