Gusiu ale mąż Ci przyjemny weekend zafundował. Fiu fiu fiu
Beza skoro pytasz, to ja z kolei uważam, że Wiktor bardziej pasuje
Mirabelka my musakę jedliśmy w sobotę (mniam) , już taką z bakłażanem, bo wcześniej zrobiłam z cukinią. Lubię dania, które same się robią. Zazwyczaj jak teściowa przyjeżdża, to wybieram takie dania, żeby siedzieć ze wszystkim, a obiad się robi, bo ona to pół dnia spędzi w kuchni, a później żale, że z Marynką nie posiedziała
Motylku jesteś rozgrzeszona, spędzaj każdą chwilę z córką i odpoczywaj
Justynka ja pomału zaczynam się czuć podobnie do Ciebie, boli mnie chyba nerka, (teraz jest lepiej, ale ostatni kilka dni, to łzy mi do oczu płynęły przy każdym kroku). Boli skóra na brzuchu po prawej stronie. O schylaniu mogę zapomnieć, a poza tym mam schizy, że dzidzia będzie duża i czy wszystko ok.
Miłych chwil z mamą, a że nie pomaga, to tylko dla Twojego dobra ;-)
Kaka masz wesołego męża
Magdziunia trzymać kciuki za już, czy za jeszcze nie
Anna22 taki miły dzień, a tak łatwo może coś zepsuć

Mam nadzieję, że usterka zlokalizowana.
Minisia ja też tak mam od kilku dni, że w ciągu dnia takie sobie kopniaczki, przepychanki, że zastanawiam się nad ktg, a wieczorem balanga na całego.
U nas praktycznie dzień zgodnie z planem - udało się posprzątać garaż. Śmieci za dużo nie było, bo to już kiedyś robiliśmy, ale wreszcie nie ma harmidru. Łóżeczko rozłożone w pokoju, ale nie ma co fotografować, bo nie ubrane. To dla Martynki i dla kotki, bo zapomniałam, że mam dwie ciekawskie istotki w domu. Z resztą obie mocno dopingowały M. Dzisiaj zamawiam pościel, a wanienki nie muszę kupować, bo sąsiadka się przypomniała. Będzie różowa, ale co tam - zawsze to wydatek mniej

Wreszcie wybrałam w co ubrać niunie na powrót do domu, bo nad tym głowiłam się kilka dni.
Odliczania cd.