Znowu zabrałam się od rana za odpisywanie, ale jak zwykle coś!!
Nie mam szans na bieżące odpisywanie, a co to będzie jak się cudzik urodzi.
Ale domyślam się, że będzie mniej postów to będzie znacznie łatwiej odpisać...
Chociaż nie wiem, pojawią się nowe wątki.... dużo nowych wątków.... 



Dorotko, super, że udało się z tą pracą!! Początki przeważnie są trudne, ale chociaż kasę zaoszczędzicie na tych dojazdach. A to już coś!
Gusia ja też łyłam leki na tarczycę, codziennie. Zapytałam ostatnio endokrynologa, jak długo mam je łykać. Dopóki nie urodzę wszystkich dzieci... Tzn jeszcze kilka lat przede mną... bo chcemy mieć trójkę, ale muszę odpocząć...
Witam nową koleżankę na forum.
Olivia lepiej późno niż wcale!!!
A gdzie można zobaczyć Twoje rękodzieła?? bom bardzo ciekawa
Aniu , jak się babcia czuje?
Magdasf ja piję przy tym przeziębieniu kilka kubków gorącego soku z malin.
I nic się nie dzieje – no, żebym nie powiedziała tego nie w porę....
Dorotko, nie zapłacisz dużo, a będziesz spokojniejsza. Zrób tę analizę moczu. Będziesz spokojniejsza.
Marma, dobrze, że nie musi czekać do listopada! I mocno trzymam kciuki za tomograf!!
Będzie dobrze.
Ciekawa jestem, czy po 2 m-cach „odstawisz” dzidzie do innego pokoju?

Ja miałam problem, że łóżeczko Jasia odstawić od swojego nieco dalej a już nie wspomnę o innym pokoju
;-)
A co do jedzenie, to może Twój organizm robi zapasy przed totalną czystką, kto wie....
Justyneczka, współczuję Ci tych wszytskich dolegliwości.
[FONT="]I niech ktoś powie, że jest inaczej niż tyle ile kobiet w ciąży tyle ich przebiegów...[/FONT]
Ja ciągle zdycham przez to przeziębienie!! Katar trochę mniejszy, ale strasznie mnie węzły chłonne bolą, ale i to da się przeżyć. Muszę się szybko wykurować, bo zaczyna mnie wkurzać.
Jasiek już lepiej się czuje, nie podałam mu antybiotyku i strasznie się z tego cieszę. Pomogły mu syropki i sok z malin. A dzisiaj mu dałam kanapeczkę z małą ilością czosnku, widać, że lubi ostre smaki. Ostatnio wcinał cebulę ze śledzi :-):-)
Mój P już przyjechał, może w końcu uda nam się poukładać rzeczy do szafy, bo do tej pory tego nie zrobiłam...

jak nie lenistwo, to brak czasu. i kółko się zamyka.