czarna79
Fanka BB :)
A ja sobie leze w łózeczku i odpoczywam. Mały ma czkawke a ja ja czuje w kregosłupie gdzies


Dorotka Anetka
znacie moje zdanie
Malena wszystko zalezy od połoznej głównie to obejrzy malucha, popyta o sposo b karmienia, przewijania itp. Ogladnie ciebie. Da "złote rady" i tyle sa takie co przychodz tylko 2 razy w tyg a sa takie co codziennie. Wiec tez zalezy. Jak urodziłam Laurunie to połozna była 3 razy tylko;-)



Dorotka Anetka

znacie moje zdanie Malena wszystko zalezy od połoznej głównie to obejrzy malucha, popyta o sposo b karmienia, przewijania itp. Ogladnie ciebie. Da "złote rady" i tyle sa takie co przychodz tylko 2 razy w tyg a sa takie co codziennie. Wiec tez zalezy. Jak urodziłam Laurunie to połozna była 3 razy tylko;-)
Przed ostatnio na wizycie wysyłała mi znaki,że na następny raz (ostatnia wizyta) "porozmawiamy sobie o porodzie" No i porozmawiałyśmy...krótko...bo ja żadnej "prpozyjcji" nie wysunełam... Dziś chyba zadzwonię do położnej ze szkoły rodzenia i zapytam o ktg. Codziennie mam skurcze chciałabym wiedzieć czy coś się ruszyło..Nie wiem sama czy na głupka nie wyjdę-w końcu to moja Ginka powinna d...ruszyć i powiedzieć mi jakie mam prawa -możliwości. A tak kazała mi przyjść 5 listopada po terminie dopiero na ktg i jak nic się nie ruszy to dopiero 12 listopada mam się zgłosić na wywołanie bo 11 święto... (ale otoczyła mnie opieką...) Dziewczyny a może ja jestem przewrażliwiona???
Jakieś tam notatki robiła w między czasie. Przez te dwie godziny nie wzięła dziecka do ręki,a krytykowała że na spacery nie wychodziliśmy jeszcze, a to że zgodziłam się w szpitalu na antybiotyk, a nie wiem na podstawie czego stwierdziła że mały ma żółtaczkę
Szkoda że pani doktor jak była w piątek nic o tym nie wspomniała...



