reklama

Październik 2008

hej
u nas niestety noc w łóżeczku z nami :-( więc znowu jestem zła na siebie; próbowałam i przez godzinę ją usypiałam w łóżeczku, ale to taki mały wredniak - jak ją trzymam za rączkę lub głaszcze po główce to zasypia, odchodzę i po 3 minutach ryk. Po godzinie wstawiania co kilka minut zwątpiłam i ją zabrałam do łóżka - po cycu zasnęła.

Mój M. mówi, że mnie podziwia. Zmienił zdanie o wielu rzeczach, bo był przeciwnikiem spania Mariki z nami, ale mówi, że ja to i tak mam tyle cierpliwości (w rzeczywistości chyba lepiej, że nie wie, co sobie myślę tak naprawdę jak ona się drze godzinę - mam ochotę wszystko rzucić, wyjść i nie wrócić i płakać mi się chce; pewnie też tak macie czasami...). Do smoczka M. też już się przekonał, bo wie, że ją czasem to uspokaja i wycisza. Ale naprawdę Marika jest wyjątkową przylepką i tyle czułości i bliskości potrzebuje, że czasem jest to naprawdę męczące.
 
reklama
Kaka nie martw sie bedzie lepiej z kazdym tygodniem. Wiesz ja lubie jak maly jest z nami w łózeczku i tez go czasem biore w nocy lub nad ranem ale staramy sie aby był w łózeczku. Kolezanki ktore maja starsze dzieci mowia ze tesknia do chwil jak dzieci były takie malutkie i potrzebowały tyle czułosci potem maluch zaczyna dreptac i juz nie chce byc tylko u mamy na rekach. Jestes wspnaiała mama ze dajesz jej tyle czułosci a nie mama oziebła. Jestes po prostu wspaniała.
 
Witam
Dorotko Rafalek padl przed 2:baffled::crazy:tzn ja mu pomoglam w tym.juz bylam tak zmeczona ze polozylam go w lozeczku i powiedzialam ze moze sobie krzyczec bo ja juz wiecej nic nie zrobie ii ide spac(ale ze mnie matka:zawstydzona/y:)no i 2 min poplakal i zasnal i spal do 5:tak:tylko o 1 ja wzielam 1. tabletke tego na zasuszanie i o tej piatej myslalam ze mame bede budzic...wstalam i padlam spowrotem na lozko.bylo mi tak goraco i slabo ze zanim mu zrobilam mleko minelo 20 minut, niedobrze mi bylo.maakra.nawet nie moglam go przewinac bo myslalam ze zemdleje i balam sie go na rece wziac bo balam e upuszcze go.teraz o 1 znowu mam to wziac i mam nadzieje ze juz tak mnie nie trzepnie po tym bo wieczorem znowu sama bede bo mama do teatru sie wybiera(w Gorzowie sa jakies dni teatru czy cos tam)i teraz jezdzi co chwile.
a ja od wczoraj rana nie odciagalam mleka i dalej mam miekkie .nie wien czy odciagac, bo zastoj mi sie nie zrobi jak sa miekkie prawda?czy sie myle?bo nie chce niepotrzebnie pobudzac laktacji.
a z ta ksiegowa to ja lubie miec tak wszystko poukladane, chociaz balaganiara troszke ze mnie:zawstydzona/y:ale juz z tego wyrastam chyba;-)
 
Co do chust to ja kupiłam chuste elastyczną i jestem z niej bardzo zadowolona. Wychodze z nią na zakupy i mam ręce wolne a młody w tedy smacznie śpi. W domu jak chcę coś zrobić to też jej używam,. Jeden problem jak mały ma kolki i płacze to problem jest żeby szybko go z niej wyplątać i jestem w niej jeszcze troche nieporadna no ale sądze że to już kwestia wprawy.W karzdym razie polecam.

Właśnie wiem, że na początek elastyczna lepsza, ale ona na krócej jest, a ja chciałam już chustę na dłużej. Wybraliśmy sobie Nati tkaną 4,6m. Pewnie poćwiczymy w domu (mój robaczek-przytulaczek pewnie ją pokocha, bo uwielbia być blisko serduszka Mamy lub Taty), bo nie wiem, czy uda nam się z niej skorzystać w plenerze jeszcze. Ale na wiosnę będzie jak znalazł...

Marma - a jak Ty ubierasz Synka do tej chusty? W kombinezon czy bierzesz go pod kurtkę?
 
Witajcie oj za mną ciężki wieczór i niewyspana noc.
Mały marudził, płakał bo brzuszek go bolał i w końcu padł ze zmęczenia.
W nocy takie pruty szły że ho ho.
A czeka mnie jeszcze prasowanie, obiadek ... ufff.

No i za oknem mamy zimę szkoda, że tak mało śniegu.
Ale przez to odczuwam zbliżające się święta - choć w sklepach co niektórych już dekoracje świąteczne są.
Hmmm ... nie lubię tego, bo to jeszcze za wcześnie. A później wszystko będzie takie bez uroku.

Rozmawiacie o chustach i ja chciałam sobie sprawić taką do noszenia synka.
Hmmm ale jakoś nie mogę się zebrać aby zamówić.

Asiu oj niedobrze, że ta tabletka tak działa.
A Rafałek mam nadzieję, że dziś nie będzie koncertował i da Tobie odpocząć.

Kate takie maleństwo potrzebuje czułości i wcale się nie dziwię, że nie chce spać w swoim łóżeczku.
Mój synek też śpi w nocy ze mną a w dzień albo w wózku albo w swoim łóżeczku - tak bezpieczniej jest.

Dorotko co do wypijania przez Oliwcię mleka Twojego z piersi - na początku jest dużo i leci tak jakby pod ciśnieniem a później malutka musi popracować troszkę i possać - dla niej to wysiłek i dlatego pewno marudzi.
Przyzwyczaiła się do smoczka z butli bo łatwiej leci.
Będzie dobrze.
U mnie też czasem ściągnę tylko 50ml a czasem to jest tego mleka.
Ale jak muszę to ściągam a tak to przystawiam Sebcia i niech ssie.
 
Cześć :-D
Blondi , wow! ale super notatnik, ja mam taki odręczny, ale zapisuje również kupy jakie zrobił, mój M się śmieje jak czyta: kupa musztardowa, duża, śmierdząca i pyta: a jaki smak? Dowcipniś;-):-p
Co do ściągania mleka, jak miękkie to chyba nie trzeba ściągać, ale jakbyś poczuła narastający ból, kłucie lub obrzmienie, to lepiej przystawiaj laktator:tak:.

Agamir, rónież nie mogę się doczekać Świąt i choinki, a przy niej ja z rodziną (jak to dostojnie brzmi :-) )

Dziewczyny, fajne te Wasze nocne pogawędki, może i ja do Was dołącze?


ps. jutro ide kupować bombki na choinkę:-)

Justynka, już bombki, toż to listopad jeszcze? właśnie tak jak mówi Magdziunia zamiast nastroju i rodzinnych klimatów przy choince robią nam się komercyjne święta :-(

A ja dziś w nocy jak po szaleju, wstałam na karmienie i jak tylko ułożyłam malutkiego wzięłam się za porządki, pomyłam naczynia i wysprzątałam łazienkę, :rofl2: i potem zamiast położyć się spać rozmyślałam czym poczęstuję jutro zapowiedzianych gości.
A to wszystko dlatego, że chciałam odczekać żeby po mleku dać Szymciowi herbatki rumiankowej, bo kupy nie ma 2 dzień. Normalnie matka wariatka!
 
witam
blond mam nadzieje ze będzie lepiej po tabletkach
Ja też szaleje, poprasowałam jak mały leżal na kanapie i bawił się piłką dosłownie. wymieniłam prześcioeradło moje mleko i siki kamilka, zrobiłam i wywiesiłam pranie. na sniadanko byly swieże drożdzówki M skoczył rano do cukierni pycha. Teraz jeszcze czekają mnie podłogi i kurze- zaleta ciemnych mebli i nawilzacza 2 razy dziennie musze latać ze szmatą. A nocka nie spał do 23 miał ochote na zabawe- w końcu jak spał ładnie w dzień to kiedyś musiał nie spać, potem usnął na cycu razem z nami, obudziłam się o 4 a on z nami w łóżku trafił do łóżeczka, ale nie na długo bo potem zaczął się napinać i nie mógł zrobić kupki 2 h, jak zrobił to M stwierdził ze pierwszy raz miała jakiś kształt:(, potem znów usnełam jak go karmiłam, M spał, więc cala noc z nami
 
KATE rozumiem ze jestes na siebie zla bo chcialas aby mala spala ale to jakos narazie nie wychodzi Moim zdaniem nadal staraj sie ja odkladac W dzien tez staraj sie ja uczyc aby zasypiala u siebie Badz cierpliwa Codziennie rob tak samo a napewno twoja cierpliwosc sie oplaci My tez czasem ja trzymamy na rekach i ona usypia na nich i jak widac ze prawie spi to wtedy idziemy ja zaniesc i wtedy est roznie albo spi twardo alebo sie budzi otwiera oczka i lezy sobie poki nie zasnie Czasem oczywiscie nie jest lekko i jest wielki placz i marudzenie ale ja ja biore na rece i jak sie uspokoji to zas do lozeczka I ja tez mam tak jak napisalas Kocham ja nad zycie ale czasem zwlaszcza w nocy brak mi sil i tez mam ochote zostawic ja niech placze i chce uciekac:baffled:
ASIU wspolczuje samopoczucia po tabletkach :crazy:I wiesz co fajnie powiedzialas w nocy Rafalkowi heh ale widze ze poskutkowalo:tak:Wiesz co chcialam ci to juz dawno napisac Bardzo cie podziwiam ze dajesz sobie sama rade i bardzo dobrze ci to wychodzi Jestes bardzo dzielna i wspaniala z ciebie mama Ja cie podziwiam bo swietnie sama dajesz sobie rade Ja marze tylko o tym aby M byl ze mna bo wtedy jest mi lepiej A Ty dajesz sobie sama rade WIELKI SZACUN:tak:
MADZIU masz racje na poczatku Oliwi fajnie leci i ssie bo ladnie umie ssac a pozniej to juz nerwosek Ale i tak kocham mojego nerwuska najbardziej :tak:
Co do swiat to tez mnie wkurza ze przesadzaja ze sa juz wszedzie swieta w listopadzie :baffled:
WIOLU zapraszam do nocnych rozmow Ja bire mala ,poduszke i siadam do kapa i przynajmniej nie usypiam hehe
PPATQA ty jak zwykle juz duzo zrobilas :tak:

Mnie sie udalo na jakas godzinke jeszcze zdrzemnac Po 9 wzielam mala na cyca do nas do lozka :tak:Pozniej sniadanie M zrobil I poszlismy z Oliwia na niedlugi spacer Teraz mala spi w wozku poodpinana ale fajnie sie jej musi spac Ja wstawilam juz drugie pranie ,wytarlam kurze i teraz bede myla podlogi
M poszedl spac wczoraj o 24,30 i teraz jest strasznie zmeczony bo mala o 6 nad ranem zrobila taka wielka kupe ze miala wszystkie ubranka na sobie obsrane heheh a ze wczoraj pol dnia przespala pod wieczor to jej nie kapalismy wczoraj wiec byla kapana dzis o 6 i M wstal do tej kapieliGodzine posiedzial pozniej spal do po 10 i teraz wielce zmeczony On jest strasznym ale to strasznym spiochem masakra :rofl2:Ale i tak wiele mi pomaga .Dobra lece myc podli Pozniej budze mala bo juz mam twarde piersi i kolo 15 ide sama z M do auchana na zakupy a Oliwia z babcia zostanie :tak:
 
Justynka, już bombki, toż to listopad jeszcze? właśnie tak jak mówi Magdziunia zamiast nastroju i rodzinnych klimatów przy choince robią nam się komercyjne święta :-(

hejka wpadam tylko na moment looknać, wróciliśmy z zakupów na obiad i żeby Laura się zdrzemnęła a potem dalej. My kupujemyw tym roku tak wcześniej po nauczce z poprzedniego roku! Wtedy zabraliśmy sie za zakupy jakos w grudniu a w sklepach pusto było z art świątecznych i wylądowaliśmy niemalże z pustą chionką. U nas juz w październiku zaczęły w sklepach pojawiac sie dekoracje a teraz to już ostatni dzwonek żeby coś ciekawego dostać jeszcze.
musze uciekać. Robie rodzince dziś na szybko parówki w cieście francuskim a ja....jabłko i woda.....bleeee
Miłego dnia!!
 
reklama
ASIU i jak o ktorej Rafalek padl ?????Moja usnela kolo 1 Ja usnelam sporo po 1 A od 4 zas sie karmilysmy Ale M mi ja dal do lozka i karmilam na lezaco bo juz nie mialam sil wiec kilka minut podrzemalam ale ogolnie jestem niewyspana Teraz zaraz dalszy ciag cyca
Ja na dzis planow wiekszych nie mam Tylko cos tam posprzatacPoszlabym z M i OLIWIA na spacer ale zobacze jaka bedzie pogodaJak mama wroci z pracy to wybiore sie sama z M do Auchana po pamoersy bo juz sie koncza A gosci z pampersami jeszcze nie bylo :crazy:
MILEGO DNIA

Dorotka - ja też lubię na leżąco w nocy karmić..nie wybijam się tak z rytmu.

hej
u nas niestety noc w łóżeczku z nami :-( więc znowu jestem zła na siebie; próbowałam i przez godzinę ją usypiałam w łóżeczku, ale to taki mały wredniak - jak ją trzymam za rączkę lub głaszcze po główce to zasypia, odchodzę i po 3 minutach ryk. Po godzinie wstawiania co kilka minut zwątpiłam i ją zabrałam do łóżka - po cycu zasnęła.

.
Kate - chyba większość z nas ma podobny problem.. Szymuś na szczęście usypia sam w łóżeczku, a nawet zdarza mu się, że długo leży z otwartymi oczkami w łóżeczku zanim zaśnie, ale w końcu sam zasypia..ale nie powiem...w nocy karmię go u nas w łóżku ... Kate - koniecznie daj znać jak Ci się chusta sprawuje jak już przyjdzie !!



Witam
Dorotko Rafalek padl przed 2:baffled::crazy:tzn ja mu pomoglam w tym.juz bylam tak zmeczona ze polozylam go w lozeczku i powiedzialam ze moze sobie krzyczec bo ja juz wiecej nic nie zrobie ii ide spac(ale ze mnie matka:zawstydzona/y:)no i 2 min poplakal i zasnal i spal do 5:tak:tylko o 1 ja wzielam 1. tabletke tego na zasuszanie i o tej piatej myslalam ze mame bede budzic...wstalam i padlam spowrotem na lozko.bylo mi tak goraco i slabo ze zanim mu zrobilam mleko minelo 20 minut, niedobrze mi bylo.maakra.nawet nie moglam go przewinac bo myslalam ze zemdleje i balam sie go na rece wziac bo balam e upuszcze go.teraz o 1 znowu mam to wziac i mam nadzieje ze juz tak mnie nie trzepnie po tym bo wieczorem znowu sama bede bo mama do teatru sie wybiera(w Gorzowie sa jakies dni teatru czy cos tam)i teraz jezdzi co chwile.

Asia - coś dziwnie działają te tabletki..... może powinnaś to skonsultować z jakimś lekarzem ??

Marma - a jaką Ty masz tą chustę?? w domu też się sprawdza?? czy już w pierwszym miesiącu można z niej korzystać?? i do kórego miesiąca nosi się w niej dzicko?? ja właśnie mam dylemat, czy kupić chustę, czy takie nosidełko na brzuch...

witam
blond mam nadzieje ze będzie lepiej po tabletkach
Ja też szaleje, poprasowałam jak mały leżal na kanapie i bawił się piłką dosłownie. wymieniłam prześcioeradło moje mleko i siki kamilka, zrobiłam i wywiesiłam pranie. na sniadanko byly swieże drożdzówki M skoczył rano do cukierni pycha. Teraz jeszcze czekają mnie podłogi i kurze- zaleta ciemnych mebli i nawilzacza 2 razy dziennie musze latać ze szmatą. A nocka nie spał do 23 miał ochote na zabawe- w końcu jak spał ładnie w dzień to kiedyś musiał nie spać, potem usnął na cycu razem z nami, obudziłam się o 4 a on z nami w łóżku trafił do łóżeczka, ale nie na długo bo potem zaczął się napinać i nie mógł zrobić kupki 2 h, jak zrobił to M stwierdził ze pierwszy raz miała jakiś kształt:(, potem znów usnełam jak go karmiłam, M spał, więc cala noc z nami

Ppatqa - ja mam dokładnie tak samo !! też wziełam Szymka na karmienie do łóżka to oczywiście oboje zasneliśmy..obudziłam się po 2 godzinach, Mały leżal przy cycu z otwartą buzią :-) odłożyłam go do łóżeczka, a za godzinę znowu to samo....

A ja wieczorkiem netu nie miałam...u rodziców niestety traci się zasieg czasem .... Noc wyspana bardzo.... Mały jadł ni nie marudził prawie wcale..dopiero nad ranem zaczął go troszke brzuszek boleć, ale szybko znowu zasnął... a dzień mija pomału..Tęsknię za M... śniegu dużo u nas... Zostawiłam Małego na chwilę z siostrą i moim ściągniętym mlekiem, a sama udałam się do Kauflandu :-) fajnie tak się wyrwać wśród ludzi, bo ostatnio to miałam tytdzień szpitala, a później tydzień siedzenia w domu... ale tenm szpital miał jedna jedyna zaletę...poznałam pare fajnych dziewczyn, z którymi będę się na spacerki umawiała :-)
Za chwilę kuzynka przyjdzie, potem koleżanka, a wieczorkiem dwójka kolegów i ciocia pediatra :-) więc dzień intensywny, ale miły.

Miłego popołudnia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry