reklama

Październik 2008

Asiu to ędą najpiękniejsze świeta pierwsze z Rafałkiem
doroyko co Oliwcia w nocy nie lubi spać ze śpisz tak mało,

Witam ja niezielnie, bałagan ogarnięty, mały spi, ładnie spało od 20 do 8 oczywiście z przerwami na przewijanie i cyca, rano toaleta, pomarudził i niespał a teraz usnął. Sniegu cd więc dzisiaj znów zimowy spacer po lesie- tam nie wieje
 
reklama
PATRYCJA no OLIWCI lepiej wychodzi spanie w dzen niz w nocy ale na szczescie nie wydzoera sie w nieboglosy tylko poprstu spas sie jej nie chce .

Ja juz nie pamietam kiedy mialam taka spiaca niedziele caly czas jak mala spi kilka minut to ja tez i chyba gorzej sie teraz czuje bo taka rozbita jestem Mala teraz spi Ja ide ogarnac mieszkanko i sie umyc i kolo 13 idziemy do znajomych :tak:
 
.najgorzej ze swietami-bede sama z mama:(bo brat bedzie z narzeczona, Wiesiu w Niemczech ze swoimi dzicmi i reszta rodziny a my same bo z Rafalkiem nie chcemy jezdzic nigdzie bo wszedzie daleko-do dziadkow ponad 400 km do wawy, do narzeczonej brata prawie 700 i do
Hamburga tez kawal.wiec mama mowi ze wogole chyba nie zrobimy swiat bo dla 2 osob to bez sensu:(((((((((((

Blondi pierwsze Święta z Rafałkiem napewno będą cudowne :-) przecież charmider w chałupie nie gwarantuje udanych Świąt, będziesz miała przy sobie najukochańsze osoby i to się liczy i choinka i lampki. Proszę mi siętu nie zamartwiać ;-).

Dorotka marudko ;-):-p jak mało śpisz marudzisz, jak dużo śpisz też narzekasz :-), normalnie bez Ciebie to forum nie miałoby sensu :-D:-D

A ja właśnie szykuję obiad, bo gości zaprosiłam, humorek nawet nie kiepski, tylko cysie dokuczają, bo zamiast usychać one produkują mleczko, a ja pościskana bandażami, że ledwo oddycham :baffled::baffled:. Chyba się nie obędzie bez tabletek :crazy:

---
harmider (ups)
 
Ostatnia edycja:
ja dzisiaj po 2 dniach chcialam odciagnac mleko i sciagnelam tylko 5 z jednej i 10 z drygiej.a po tych tabletkach szkoda gadac...chyba schudne bo mi ciagle niedobrze jest, choiaz dzisiaj sie zmusze chyba bo bede pange smazyc:tak:a co do bandazowania...polozna powiedziala ze wystarczy cycki do gory podniesione w panienskim:tak::tak::tak: staniku.tak jakbym mezatka byla czy jak?:tak:a dzisiaj w nocy zrobilam na allegro zakupy stanikowe dla poprawy humoru, bo po ciazy wygladaja nie za bardzo mimo ze rozstepow nie mam...
 
ANIAA ja wlasnie nie przepadam za pozycja do karmienia na lezaco bo nie wygodnie mi jes jakos lezy tak na jednym boku dlugo a jeszcze do tego jeszcze nigdy nie zasnelam jak ja karmilam na lezaco niewazne czy to noc ale ja ogolnie nie jestem szybka do zasypianani mimo zmeczenia :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:A wolalabym dac jej cyca na lezaco i usnac razem z nia ale niestety Oliwia usypia a ja nie :no:
Dorotka - mi na początku też było niewygodnie, ale znalazłam wreszcie wygodny sposób układania Małego i siebie... co prawda trochę się boję takiego zasypiania z Małym przy cycu, żeby go przypadkiem nie uderzyć...

A ja mam od popołudnia doła, M był po laptop chcieli przegrać zawartość dysku na nowy i wyszło ze dysk jest też uszkodzony i nic z tego, rycze jeszcze do teraz, jak tylko o tym pomysle wszystkie zdjęcia z ciąży te robione specjalnie brzucha wcieło, wcieło też inne zdjęcia ale tych mi najbardziej zal. Zdjęcia ze studiów prześle mi kumpela na płycie, ja jej przesyłałam latem jak jej komp padł teraz płytka wróci do mnie. Zdjęć ciążowych mam tyle co z forum, gdyby nie forum nie miałabym prawie nic, bo u M są z gór i z nad morza tylko. Przejrzałam cały wątek brzuszkowy i zdjęciowy
Czarna wielkie dzięki

Ja jeszcze porobiłam podłogi, M kurze, chałupka ogarnięta, byliśmy na zimowym spacerze w lesie, złapał nas śnieg.

Ppatqa - współczuję :-( domyślam się jaki to ból stracić zdjęcia.... :-( ja sobie ciągle obiecuję, że wywołam zdjęcia i wkleję do albumu, ale ciągle mi nie wychodzi :-(


a co tu tak pusto?kto ze mna pokarmi?:)Pati znam ten bol - mi padl komp w czrwcui tez wszystko poszlo sie....masakra.wylam dwa dni.niewiem dlaczego ale komputer potrafi mnie momentalnie z rownowagi wyprowadzic.
ja sie zastanawiam co na Mikolajki do domu kupic i czy kupowac.najgorzej ze swietami-bede sama z mama:(bo brat bedzie z narzeczona, Wiesiu w Niemczech ze swoimi dzicmi i reszta rodziny a my same bo z Rafalkiem nie chcemy jezdzic nigdzie bo wszedzie daleko-do dziadkow ponad 400 km do wawy, do narzeczonej brata prawie 700 i do
Hamburga tez kawal.wiec mama mowi ze wogole chyba nie zrobimy swiat bo dla 2 osob to bez sensu:(((((((((((
Asia - przypomniałaś mi o Mikołaju !! zupełnie zapomniałam, że już Mikołaj niedługo !! !! !! a święta zobaczysz, że będą fajne !! !! myślę, że warto robić święta dla 2 osób !! dlaczego by nie ?? A pozatym nie będziecie w dwójkę, lecz w trójkę !!

ASIU pozazdroscic spania 8 godzin Ja spalam te 3 jak M SIE mala zajmowal a pozniej to juz jakies 1,5 godxi i to jeszcze z przerwami :szok:I jakas taka senna dzis jestem wyjatkowo :-(

Ale u nas sniegu napadalo ze szok:szok:Dzis wybieramy sie z OLIWIA I M do znajomych ciekawe jak sie bedzie jechalo wozkiem po takim sniegu

ASIU tym bardziej musicie sobie z mama swieta zrobic :-D
Dorotka - no u nas też !!!! i dalej sypie!! ja się wcael nie cieszę, bo liczyłam na pierwszy spacerek w tym tygodniu, a tak to chyba nic z tego :-(

A moja nocka średnia.... późno położyłam się\spać bo o 24, przed 1 karmienie, a później pobudka o 2:30 na karmienie i marudzenie Szymka aż do 5:30 :-p:-p:-p ale na szczęście później zasnął i spaliśmy do 10-ej :-)

A teraz śpi w wózeczku.
 
Kate - kiedy wybierasz się na pierwszy spacer z Mariczką ?? Zaczynasz już ją werandować ??

Aniu, my pierwszy spacer zaliczyliśmy 13.11 po 3 dniach werandowania :-) Byliśmy też już 2 razy na spacerkach godzinnych... Wczoraj tylko nie wyszliśmy na dłużej, tylko do auta w foteliku, bo odwiedzaliśmy pradziadków i dziadków. Dziś chyba też nie wyjdę, bo pogoda nie za ciekawa, zresztą padam - mój "aniołek" dał czadu w nocy i ryczała potwornie aż 2h (może ją coś bolało, sama nie wiem). Teraz też ryczy (prawie się dławi, jakby ją obdzierali ze skóry) - usnęła na rękach, odłożyłam ją i po 5 minutach ryk - tak jest ciągle :-(
 
kate może kolka
My po spacerku godzinnym zimowym, potem jeszcze godzinka na ganku i już włóżeczku zdążyliśmy przed sniegiem, teraz sypie. Ten ganek to dobra żecz jak mam otwarte drzwi wyjściowe to widze go z kuchni i salonu rodziców( mamy otwartą kuchnię wiec moge popichcic spokojnie). Mam już nowy komp, ale jest tu vista i już mnie wkurza.
 
reklama
Aniu, my pierwszy spacer zaliczyliśmy 13.11 po 3 dniach werandowania :-) Byliśmy też już 2 razy na spacerkach godzinnych... Wczoraj tylko nie wyszliśmy na dłużej, tylko do auta w foteliku, bo odwiedzaliśmy pradziadków i dziadków. Dziś chyba też nie wyjdę, bo pogoda nie za ciekawa, zresztą padam - mój "aniołek" dał czadu w nocy i ryczała potwornie aż 2h (może ją coś bolało, sama nie wiem). Teraz też ryczy (prawie się dławi, jakby ją obdzierali ze skóry) - usnęła na rękach, odłożyłam ją i po 5 minutach ryk - tak jest ciągle :-(

No właśnie..ta pogoda... ja jutro zacznę werandowanie i może za pare dni pierwszy krótki spacerek..choć ta pogoda nie zachęca jak na pierwszy spacer... jak ubieracie teraz Maluchy na spacerki i werandowanie ?? ja myślałam o bawełnianym pajacyku, na to taki ciepły pajacyk, kombinezon i koc. Mam nadzieję, że będzie OK.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry