reklama

Październik 2008

ASIU z ta herbatka to sruboj daj najwyzej ciut mniejsze proporcje niz tam napisali Moja oliwia jest o 1 dzien mlodsza os Rafalka i ja bym jej dala ta herbatke jak co :-)
MOZE masuj mu brzuszek mimo ze wydaje sie miekki Pisz nam co i jak u was
Moze przejdz sie do piediatry ???????ja ide dzis kolo 13 z tym ulewaniem i wymiotami
 
reklama
Dorotko nic mi lepiej nie mow....teraz to ja pomarudze z tego samego powodu:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:od 21 w lozku i ch...nie moglam zasnac no a teraz maly sie obudzil, ja zmeczona i wogole wszystko do d.:angry:do tego jeszcze wogole mam schrzaniony humor bo C mial przyjs no i przyszedl...po wielkich moich placzach i namowach na 3 minuty na moje podworko na fajke bo tak strasznie sie spieszyl...Boze dlaczego ja jestem taka glupia i daje sie tak ponizac...plaszcze sie przed nim jak taka gowniara i tylko pozniej placz a pewnie i tak z tego nic nie bedzie:-(:-(:-(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:i jak tu sie k... odkochac?pozwalam sie tak traktowac a pozniej dziwie sie ze pol dnia placze.chcialabym o nim jakos zapomniec, nie odzywac sie do niego.tylko ja nie wiem jak to zrobic.
no fajnie...ten post wyglada jak jakis list 13 latki do BravoGirl....i trudno.inaczej nie chcialo wyjsc....
a maly do tego chyba chce sobie teraz troszke pourzedowac bo sie wyspal...a ja nie:wściekła/y:niech mamusie zrozumie i zasnie......plisssss.............
------------------------------
chyba mnie jednak nie rozumie:(spac mi sie chce...i nudzi juz mi sie.co tu robic?jest tam kto?:)bo tu mamy imprezke...zapraszam...

--------------------------
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:tyle powiem.....
qrwa jest juz 3 a on dalej placze:wściekła/y:normalnie zaraz nie wyrobie....4 godziny minely juz.ja potylu goidzinach placzu bym w koncu padla a on oczy otwarte i zadowolony z siebie i co jakis czas sie usmiechnie....chyba sie ubiore zaraz i na dwor wyjde...jeszcze kilka takich nocek i nowu zaczne palic bo juz tylko to mi po glowie chodzi:zawstydzona/y:i do tego pisze juz pol nocy sama ze soba...chyba na glowe dostalam....


Asiu! Daj mu trochę czasu.
Mojemu M. dochodzenie do równowagi zajęło ze 3 lata.
A nie było małego przypominacza w postaci brzdząca.
I też się nadzwoniłam, nabłagałam, naupokarzałam.
I moze łez...
Bądź dzielna i cierpliwa.
Na pewno się wszystko ułoży!:tak:

No tak czytam o tych Waszych nockach i dochodzę do wniosku, że mam Aniołka.
U nas jak zwykle kąpiel ok 20.
Spanie od 21 do 2-3. Karmienie.
Kolejne karmienie ok. 6 rano.
I to mniej więcej zawsze tak.
Max dwa razy wstaję w nocy.
Więc nie jest tak źle. No i mała się prawie nie drze.
Tylko wtedy jak ją brzuszek boli.
Ale to daję jej espumisan i przechodzi po 15 min.
Jak ją przytulę mocno i dam smoka to od razu przestaje płakać.
A jak usnąć nie może i kwęka i kwili to biorę ją do siebie do łóżka
i zasypia w 10min.
Ale za to w dzień jest urzędowanie.
Muszę być w zasięgu jej wzroku i do niej mówić, bo inaczej marudzi.
 
Wiesz pediatra powie ze wszystko ok...goraczki nie ma i ma sile krzyczec to zdrowy...takie podejsxie mniej wiecej.
dalam mu jesc i wypil az 30 ml....po 3 godz przerwy...no chyba ze zaraz ciag dalszy...
i czkawka...chyba jakas klatwa to jest....
 
Malena nie pozostaje mi nic innego chyba jak odpuscic i czekac az sam zateskni, a jesli nie to sila go nie przekonam:(((zaczynam tylko sie zastanawiac czy warto,czy ja po prostu sie nie uparlam a jak juz wyjdzie na moje to czar prysnie.juz mam taki pierdolnik w glowie ze szok.po tej nocce to juz wogole glupoty pisze.
minelo 12 godz a on spal zaledwie 3....to teraz chyba 2 dni bedzie spal jesli zasnie...oby....
 
mój w nocy tez zrobił sobie 2 godzinna przerwe w spaniu a teraz od rana marudzi i zaczynam czuc kregosłup, moja kochana mała maruda, jeszcze nic mi nie dał w domu zzrobic
 
A może mały czuje podenrwowanie mamusi i dlatego tak rozrabia?
Spróbuj się wyciszyć, włączyć muzyczkę, położyć z Rafałkiem w łóżku i głaskać, mówić do niego, przytulać, za rączkę trzymać.
A jak już nie możesz z nerwów, to lepiej poproś kogoś o zastępstwo i sama odreaguj - wyjdź z domu, wypłacz się dowoli.
Tak tylko się będziecie razem męczyć.
 
A my dziś chwalimy się wyjątkowo dobrą nocą (tzn. mało pobudek, w przeciwieństwie do poprzedniej). Tylko przy zasypianiu było trochę krzyku - tak z godzinę. Chyba Marice zrobiło się żal taty, który powiedział, że jak będzie krzyczeć to idzie do salonu spać... i była grzeczna. Teraz też śpi.
 
MALENA to fajnie ze mala taka grzeczna w nocy :-)
Ja nie moge na swoja zabardzo narzekac bo ja tez wstaje do niej w nocy 2 lub 3 razy ale naszer usypianie trwa 3 lub 4 godziny wiec wiecej razy nie moge sie budzic bo noc ma tez ograniczona ilosc godzin hehe :-)
Moja tez niebardzo glosno placze tylko czasem jest ostry lament a tak to sobie placze taki placz marudkowy typu EEEEEEE :-)
Tylko wlasnie w dzien spi wiecej a nie w nocy jakis nocny marek z niej bedzie :-)

ASIU moze po herbatce pomoze :-)
 
D....spal 3 godziny- od 4 do 7 i dalej wyje.moze on chory jest czy co bo ja juz nie moge...Agamir to widze ze Ty jeszcze lepsza nocke mialas.ja zaraz ogluchne chyba i zaczne plakac bo juz nie wytrzymam.co ja mam mu jeszcze zrobic???daje mu jesc to sobie gada jakis czas pozniej placz to dostaje pic i dalej placz i tak mijaja godziny karmien wiec znowu jesc i tak w kolko.szlag by to trafil....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Wiem, że to podłe co powiem i zaraz zostanę pewnie zbesztana.. ale.. zostaw go na jakiś czas , niech się porządnie wyryczy. Jeśli ma sucho w majtach, jest najedzony, nie ma gorączki... to znaczy , że widać musi sobie popłakać.
Zauważyłam , że im bardziej wisiałam nad młodym, podstawiałam cycka, nosiłam itp- on tym bardziej ryczał. Bywają momenty , że kompletnie nic nie pomaga. Więc wtedy odkładam do łożeczka i czekam co dalej. POdchodzę tylko sprawdzać co jakiś czas czy wszystko ok. Zazwyczaj po max 10 minutach zasypia albo stwierdza, że ryk nic nie daje więc leży i się rozglada.
 
reklama
Widzę że nie tylko ja miałam dziś ciężką noc.... młody budził się co 2 godziny na karmienie. A ja w między czasie musiałam jeszcze mleko dla niego odciągać. Na szczęście m go wziął ode mnie rano i chwilkę się przespałam. Nie wiem co będzie jak go nie będzie teraz przez tydzień. Znowu idzie do szpitala. Będzie miał pobierany wycinek z płuc żeby sprawdzić czy to nie zmiany nowotworowe. I jak tu być spokojnym....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry