reklama

Październik 2008

Widzę że nie tylko ja miałam dziś ciężką noc.... młody budził się co 2 godziny na karmienie. A ja w między czasie musiałam jeszcze mleko dla niego odciągać. Na szczęście m go wziął ode mnie rano i chwilkę się przespałam. Nie wiem co będzie jak go nie będzie teraz przez tydzień. Znowu idzie do szpitala. Będzie miał pobierany wycinek z płuc żeby sprawdzić czy to nie zmiany nowotworowe. I jak tu być spokojnym....


Marma wiem ze mnie sie moze latwo mowic ale ja mysle ze bedzie dobrze 3 mam kciuki :tak:
 
reklama
Wiem, że to podłe co powiem i zaraz zostanę pewnie zbesztana.. ale.. zostaw go na jakiś czas , niech się porządnie wyryczy. Jeśli ma sucho w majtach, jest najedzony, nie ma gorączki... to znaczy , że widać musi sobie popłakać.
Zauważyłam , że im bardziej wisiałam nad młodym, podstawiałam cycka, nosiłam itp- on tym bardziej ryczał. Bywają momenty , że kompletnie nic nie pomaga. Więc wtedy odkładam do łożeczka i czekam co dalej. POdchodzę tylko sprawdzać co jakiś czas czy wszystko ok. Zazwyczaj po max 10 minutach zasypia albo stwierdza, że ryk nic nie daje więc leży i się rozglada.
Ja wlasnie tak robie....dzisiaj zalozylam obydwa stopery i chcialam spac a on niech sobie placze...ale nawet przez stopery go slychac(w sumie dpobrze bo jakby cos sie dzialo...)no ale wczesniej to skutkowalo a dzisiaj nie.teraz dalej ne spi.przenioslamsie pietro wyzej i teraz jeczy w bijaczku a ja zjadlam sniadanie bo jakbym tak czekala az on zasnie to bym z glodu umarla.ide sie kpac.niech sobie placze.
 
kaskada, blond - oczom nie wierzę!:no:
przeciez one tego nie robią na złość :no:
Oczywiscie ze nie robia na zlosc ale jesli ja juz zrobilam wszystko co moge to tak jak mowi moja polozna i pediatra zostawic w spokoju i tyle.czasami nadmiar bodzcow tez moze powodowac placz i takie odlozenie skutkuje...tyle ze u mnie nie dzisiaj:baffled:ale zasnal po 12...juz naprawde balam sie ze cos mu jest...
 
kate może kolka
My po spacerku godzinnym zimowym, potem jeszcze godzinka na ganku i już włóżeczku zdążyliśmy przed sniegiem, teraz sypie. Ten ganek to dobra żecz jak mam otwarte drzwi wyjściowe to widze go z kuchni i salonu rodziców( mamy otwartą kuchnię wiec moge popichcic spokojnie). Mam już nowy komp, ale jest tu vista i już mnie wkurza.
no i tym razem z daleka ze zbożówka:)))):-D:-D
Wiem, że to podłe co powiem i zaraz zostanę pewnie zbesztana.. ale.. zostaw go na jakiś czas , niech się porządnie wyryczy. Jeśli ma sucho w majtach, jest najedzony, nie ma gorączki... to znaczy , że widać musi sobie popłakać.
Zauważyłam , że im bardziej wisiałam nad młodym, podstawiałam cycka, nosiłam itp- on tym bardziej ryczał. Bywają momenty , że kompletnie nic nie pomaga. Więc wtedy odkładam do łożeczka i czekam co dalej. POdchodzę tylko sprawdzać co jakiś czas czy wszystko ok. Zazwyczaj po max 10 minutach zasypia albo stwierdza, że ryk nic nie daje więc leży i się rozglada.
Ja kiedys tez to próbowałam przy kazdym i niestety nie pomagało. Trzeba pamietac ze dłuższy płącz moze doprowadzic kiedys do przepukliny pępkowej:tak:
Dla mnie jest to zbyt drastyczne. Ja nieraz tez zostawiam ale nie dłuzej nic min dwie:tak:(tyle potrzebujhe by ochłonąc:-p)

Ja znów wpadam po przerwie:sorry2: w sobote miałam problemy z modemem i gości wiec zabardzo nie było jak. Wczoraj bylismy u moich rodzicow i tak prawie cały dzien zleciał. Dzis juz po spacerku z dziecmi obiadek sie gotuje. Mam nadzieje ze zdarze nakarmic mała zanim terrorysta wstanie:-p
 
my jednak wyszliśmy w trójkę na 45min

ja dziś ubrałam tak: body z krótkim rękawem, na to pajacyk bawełniany, skarpetki, polarek cienki, czapeczka bawełniana i na to cieplejsza, kombinezon i wełniany koc
Kate - dzięki, cenne wskazówki. Ja też mam właśnie taki cieniutki śpiworek polarowy, który będę pod kombinezon dawać.

quote=dorota123456789;2893940]WIOLU ja chyba nie swiadomie marudze hehe Ale czasem jak pisze jak malo spalam to poprostu opisuje ile Oliwia dala mi pospac Nie chce marudzic ale chyba samo wychodzi heh :szok::szok::szok:
KATE moje tez czasem ale nie az tak czesto krzyczy doslownie jakby ja obdzierano ze skory :baffled:
ANIU zmien sobie suwaczek :tak:Mysle ze w tym tygodniu smialo mozesz wyjsc na spacerek :tak:

My bylismy u znajomych I mala miala spacer pol godziny w jedna strone i pol w druga i nie wiem czy nie przesadzilismy bo czasem niestety dosc mocno wialo :crazy:
W domu mala strasznie poplakala Teraz sie uspokoila:tak:
Jutro ide do lekarza z nia bo dalej ulewa i wymiotuje :-(
Ja sie ide polozyc do 20 do skazanego M posiedzi z mala Musze mu zaraz podziekowac ze sie nia tak dzielnie opiekuje :tak:[/quote]

Dorotka - masz racje !! muszę suwaczek zmienić !! zaraz to zrobię !!

Dorotko nic mi lepiej nie mow....teraz to ja pomarudze z tego samego powodu:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:od 21 w lozku i ch...nie moglam zasnac no a teraz maly sie obudzil, ja zmeczona i wogole wszystko do d.:angry:do tego jeszcze wogole mam schrzaniony humor bo C mial przyjs no i przyszedl...po wielkich moich placzach i namowach na 3 minuty na moje podworko na fajke bo tak strasznie sie spieszyl...Boze dlaczego ja jestem taka glupia i daje sie tak ponizac...plaszcze sie przed nim jak taka gowniara i tylko pozniej placz a pewnie i tak z tego nic nie bedzie:-(:-(:-(:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:i jak tu sie k... odkochac?pozwalam sie tak traktowac a pozniej dziwie sie ze pol dnia placze.chcialabym o nim jakos zapomniec, nie odzywac sie do niego.tylko ja nie wiem jak to zrobic.
no fajnie...ten post wyglada jak jakis list 13 latki do BravoGirl....i trudno.inaczej nie chcialo wyjsc....
a maly do tego chyba chce sobie teraz troszke pourzedowac bo sie wyspal...a ja nie:wściekła/y:niech mamusie zrozumie i zasnie......plisssss.............
------------------------------
chyba mnie jednak nie rozumie:(spac mi sie chce...i nudzi juz mi sie.co tu robic?jest tam kto?:)bo tu mamy imprezke...zapraszam...

--------------------------
:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:tyle powiem.....
qrwa jest juz 3 a on dalej placze:wściekła/y:normalnie zaraz nie wyrobie....4 godziny minely juz.ja potylu goidzinach placzu bym w koncu padla a on oczy otwarte i zadowolony z siebie i co jakis czas sie usmiechnie....chyba sie ubiore zaraz i na dwor wyjde...jeszcze kilka takich nocek i nowu zaczne palic bo juz tylko to mi po glowie chodzi:zawstydzona/y:i do tego pisze juz pol nocy sama ze soba...chyba na glowe dostalam....

Asia - ściskam mocno... głowa do góry !! nie zabieraj się za palenie !! domyślam się, że bardzo Cię ciągnie, ale wytrzymaj !! Po prostu pisz pisz pisz... czasem takie wyzalenie się pomaga!! i nie piszesz sama ze sobą... nawet jeżeli chwilowo jsteś sama na forum !!

Blondi wywal wszystko co Ci na wątrobie leży, bo komu to powiesz.

U nas też nocka taka sobie. Dzisiaj jedziemy na cały dzień w gości i do lekarza i wzięłam Bartka do łóżka na całą noc. Zaczęło się dobrze, bo zamiast o 23 to o 1 się obudził, a potem to już co 2 godziny :baffled: - głupi pomysł

Dobrych humorków na początek tygodnia dla Mamuś i Dzieciaczków. Przyszła zima. Święta tuż tuż!!!

Kasia - to chyba dzisiaj wszyscy mieli taką sobie nockę ...

D....spal 3 godziny- od 4 do 7 i dalej wyje.moze on chory jest czy co bo ja juz nie moge...Agamir to widze ze Ty jeszcze lepsza nocke mialas.ja zaraz ogluchne chyba i zaczne plakac bo juz nie wytrzymam.co ja mam mu jeszcze zrobic???daje mu jesc to sobie gada jakis czas pozniej placz to dostaje pic i dalej placz i tak mijaja godziny karmien wiec znowu jesc i tak w kolko.szlag by to trafil....:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Asia - a może warto to z lekarzem skonsultować ?? czy faktycznie tak sobie płacze i marudzi, czy może go brzyuszek boli??

A u mnie nocka tez taka sobie... z własnej winy ....Oglądałam Teraz albo Nigdy, potem jeszcze poszwędałam sie i poszłam spać ok 1-ej, po czym Mały obudził się na jedzenie, więc zeszło do 2-ej... później 2 razy jeszcze go karmiłam w nocy i raz o 8 rano...ale jak go nakarmiłam o 8 to już się rozbudzxiłam... ehhh...

Ale mieliśmy dzisiaj pierwsze werandowanie :-) Mały prawie 15 minut się werandował, pół wózka na balkonie, a pół w pokoju :-) nie wiem czy mu się podobało... nie chciał później spać przez prawie 3 godziny.... nie wiem czy go nie za grubo ubrałam... jak na takie werandowanie.... body, kaftanik, półśpiochy, polarkowy śpiworek, kombinezon, czapeczka, kocyk i tak wylądował w gondoli/... czy Wasze dzieciaki też tak smiesznie wyglądają w kombinezonach?? jak takie kukiełki ????

Teraz mamy odwiedziny opradziadków
 
malena każda z nas tutaj wychowuje swoje dziecko tak jak uważa za stosowne, bo każde z naszych dzieci jest inne. Ty być może nosisz na rękach godzinami - jak pomaga, daj Bóg , rób tak dalej . Miejmy nadzieję, że przy wadze 20 kg nadal będziesz miała na to siłę. U mnie, gdy wszystko inne zawodzi, sprawdza się metoda o której napisałam, . Także możesz już uwierzyć własnym oczom;)
 
Co do płaczu...wiadomo,każda z nas ma go kiedys dość.

Czytałam ostatnio kilka artykułów i autorzy wypowiadaja sie tam, ze Maluszki potrzebują dużo bliskości - w koncu 9 miesiecy były pod naszym serduszkiem.
Staram sie nie biegac od razy gdy tylko Hania "
"zaskrzeczy" w łózeczku ale kiedy donosnie płacze to od razu ide sprawdzić co się dzieje. Bywa tak ze słysze płącz spod prysznica. Staram sie w miare szybko zakonczyć kąpiel ale nie biegnę do niej mokra i na golasa;-)

moja przedmówczyni słusznie zauwazyła, ze nasze dzieciaczki beda coraz ciezsze;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry