reklama

Październik 2008

I podobnie jak też miałam wczoraj kłótliwy dzień - poprztykałam się wieczorem z M. On chce jechać na święta do swojej rodziny, a ja się boję. Bo Marika malutka jeszcze, może coś złapać, bo tam 4 małych dzieci, małe mieszkanie, to prawie 300 km, do tego zima, ślisko, korki, auto mamy od niedawna, a M. zrobił dopiero w sierpniu prawko i jeździ teraz autem od 2 tyg. Nie chcę nas narażać. :-(

Z drugiej strony go rozumiem, bo chciałbym pochwalić się córką i wreszcie mamy auto i on nie rozumie, dlaczego mamy nie jechać. I przykro mu, że nie wierzę w jego umiejętności. Wyszedł wieczorem i napisał mi smsa, że on jedzie. Poryczałam się i napisałam, że nie wyobrażam sobie, żebyśmy spędzali nasze pierwsze wspólne święta z Mariką oddzielnie i że jak to dla niego takie ważne to pojedziemy, ale żeby wiedział, że ja jestem przeciwko temu pomysłowi.

Rano już nie gadaliśmy na ten temat, bo on pojechał z samochodem na przegląd, ale dalej mi smutno jak cholera... :-( :-( :-(

A rodzice nie mogą przyjechać do Was? jak nie pan do biura, to niech biuro do Pana.... ;-):-p:-p

Mały chwile rano pospał wiec szybko sprzatnełam łazienke i czesciowo kuchnie. A jeszcze tyle przedemna:sorry:

Ja już porządki sobotnie mam za sobą, ale zaczęłam od świtu sprzątać.
Szymek dał nam dzisiaj w nocy pojarać, wczoraj za dnia się wyspał, a od 1.30 do rana buszował. Spałam niecałe 2 godziny! :baffled::eek: Za to teraz jakby dziecka nie było :nerd:.
Na obiadek mamy pierś z kurczaka z warzywami i ryżem, mniammm. (inspiracja dla Ciebie Czarna ;-):-p).

Buziaki!
 
reklama
Witam!!!!!!!!!!!!!:-)
Minisia, trudne pytanie, my jestesmy tu juz 2,5 roku i kiedys bylo latwiej niz teraz.Poza tym sa okresy kiedy jest latwiej z praca a sa kiedy jest ciezko.My oboje pracujemy juz w stalych miejscach i jest nam duzo latwiej.Nie zamierzamy wracac do Polski bo wiem ze na wiele rzeczy bysmy nie mogli sobie pozwolic,a tu jest naprawde troszke latwiej.Ja np. mam tyle macierzynskiego na tydz.Co w Polsce zarabialam miesiecznie a i ceny sa podobne jak w Polsce.Dla mnie to chore, ale coz.Juz powiedzialam mojemu m ze jak bedziemy jechac do Polski to ja nawet pampersy stad wezme bo u nas tansze.(Za roz.3 64 szt place 5.99).Reasumujac my nie zalyjemy ze wyjechalismy chociaz sa minusy...jestesmy tu sami bez rodziny, a znajomi to nie to samo:-(
Dzieki Aguś! a powiedz mi jeszcze tylko wy jechaliscie w ciemno??

Rafalek ma miesiac!!!!!!!!!!!!!!!!:)
GRATULACJE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Czarna no właśnie po kim.. taka aparatka?:zawstydzona/y::zawstydzona/y::-D

Ja juz po myciu okien:tak: obiadek juz zrobiony i teraz luzik az terrorystka sie nie obudzi:tak:
Wczoraj siedzialam z S do 2 w nocy i dyskutowalismy ale na nic madrego nie wpadlismy mowie wam tak sie nakrecilam ze szok ciagle mysle i mysle i nic....hmmmmmm moze ja nie mam tam nic i dlatego nie moge nic wymyslec:zawstydzona/y::-p
Dobra juz nie truje bo kazdy ma swoje problemy a ja wam tu marudze:-(
Brat mojego S pracuje razem z nim w tej samej firmie i tez zamierza zmienic prace choc jest sam nie ma zony ani dzieci jednak jak moj go spytal czy by wyjechali razem to on nie chce i ja tego nie rozumiem ma dlugi a nie patrzy z tego wyjsc jak mialby szanse:baffled::eek:
Kurcze a trzebabylo isc na studia:baffled: to sie nie chcialo:sorry::zawstydzona/y: albo wybrac se inny zawod kosmetyczka albo fryzjerka teraz nawet mysle o kursie
 
Minisia nie łam się. Może nie bedzie tak źle. Nademna też wizja braku pracy. Na początku grudnia ma się okazac czy nie zamkną naszego działu:crazy:

Ja czesciowo po porządkach i robie sobie chwilke wytchnienia.

Co do obiadku. Dzisiaj szef kuchni poleca pieczoną szyneczke z pieczonymi ziemniaczkami oraz suróweczkę z marchwi i jabłka.

Od wczoraj co drugie karmienie daje Hani piers. Buzia zrobiła sie mniej czerwona. Troche mi smutno a troche jestem zadowolona bo wydaje mi sie, że łatwiej z butlą. Dzis juz mnie tak piersi nie bolą. Bede Hani dawac piers co 6h zeby miała roche mojej odpornosci i bede to robic tak długo az pokarm zaniknie:baffled:
 
Dziś tata był na spacerku z córcią i przyszłym chrzestnym, a ja w tym czasie motorek w tyłku i szybkie sprzątanie, przede wszystkim musiałam doszorowac baterie i zlew w kuchni bo u nas twarda woda i szybko kamień się osadza.
Wczoraj w szkole ulga, tylko dwie uwagi ;-) , za naukę pochwalony, choc jak zawsze usłyszałam "stac go na więcej". Trochę mi ulżyło bo mam wyrzuty sumienia że nie sprawdzam nauki i lekcji Seby tak jak kiedyś.
Mój M też z czasem wyjedzie, już pomału przygotowuje mnie do tego :-) tzn. wspomina coraz częściej. Teraz rano chodzi na rehabilitację a potem dwie prace i wraca często w nocy. Poprzednią pracę na Islandii załatwiliśmy przez pośrednika, teraz myśli o którymś ze skandynawskich krajów
kate szkoda żebyście mieli spędzic święta osobno, rzeczywiście daleko, a może spróbuj jeszcze to z nim przedyskutowac na spokojnie, że do wiosny niedaleko, malutka będzie wtedy starsza i bardziej odporna na choroby i lepiej byłoby wczesną wiosną odwiedzic rodzinę
minisia może brat Twojego M przemyśli i zmieni zdanie co do wspólnego wyjazdu
Rafałku gratuluję miesiączka :-)
czarna winko kupione? nasze się chłodzi, oczywiście jedna lampka maksymalnie dla mnie, choc najchetniej to bym sama całe pochłonęła :-) ale na to jeszcze z pół roku muszę poczekac
 
tam jest 5 osób dorosłych i 4 dzieci, więc jednak nam łatwiej... nie wiem, zobaczymy jeszcze..
Wam latwiej????no zartujesz chyba....moze fizycznie tak no ale ja bym nigdy sie nie zgodzila na to jednak...mielismy taka propozycje tez i dlatego bede sama z mama w domu na swieta.ludzie zapraszajac to chyba nie mysla...narazac sie i dziecko jadac zima przez cala Polske , mozliwe ze bedzie jakas pogoda do d..., z niemawlakiem do malych dzieci...masakra jakas...ja nawet sobie nie wyobrazam karmienia w podrozy zima.
 
Wczoraj siedzialam z S do 2 w nocy i dyskutowalismy ale na nic madrego nie wpadlismy mowie wam tak sie nakrecilam ze szok ciagle mysle i mysle i nic....hmmmmmm moze ja nie mam tam nic i dlatego nie moge nic wymyslec:zawstydzona/y::-p
Dobra juz nie truje bo kazdy ma swoje problemy a ja wam tu marudze:-(
Brat mojego S pracuje razem z nim w tej samej firmie i tez zamierza zmienic prace choc jest sam nie ma zony ani dzieci jednak jak moj go spytal czy by wyjechali razem to on nie chce i ja tego nie rozumiem ma dlugi a nie patrzy z tego wyjsc jak mialby szanse:baffled::eek:
Kurcze a trzebabylo isc na studia:baffled: to sie nie chcialo:sorry::zawstydzona/y: albo wybrac se inny zawod kosmetyczka albo fryzjerka teraz nawet mysle o kursie

Domi, ja też chyba bym nie wyjechała:no:, wydaje mi się, że i tutaj znajdzie się jakaś praca dla S. Mam nadzieję, że jeszcze coś wspólnie wymyślicie. :tak::tak::tak:.
Malutki już po jedzeniu, Jejku, ale z niego niejadek, nie dośc, że długie przerwy robi, to jeszcze żeby zjadł całą butle - 120, to musze się nagimnastykować, że hej i to z różnym skutkiem:baffled::baffled:.

A ja właśnie zakupiłam na allegro leżaczek bujaczek dla Szymcia od dziadków na gwiazdkę ;-):-p,któraś tutaj taki kupiła, nie wiem czy nie Magdasf.
 
Minisia moj maz wyjechal najpierw a ja pol roku po nim.On pojechal do kolegi wiec na poczatek poprostu mial sie gdzie zatrzymac.Pracy szukal sobie sam.Poprostu kupil mape i chodzil i szukal.On taki jest, latwo sie nie poddaje.No ja mialam juz lepiej wiadomo...A co do studiow to ja nie uwazam aby Ci cos daly ja skonczylam magisterke w Polsce i tez musialam wyjechac:baffled:
 
Domi, ja też chyba bym nie wyjechała:no:, wydaje mi się, że i tutaj znajdzie się jakaś praca dla S. Mam nadzieję, że jeszcze coś wspólnie wymyślicie. :tak::tak::tak:.
Malutki już po jedzeniu, Jejku, ale z niego niejadek, nie dośc, że długie przerwy robi, to jeszcze żeby zjadł całą butle - 120, to musze się nagimnastykować, że hej i to z różnym skutkiem:baffled::baffled:.

A ja właśnie zakupiłam na allegro leżaczek bujaczek dla Szymcia od dziadków na gwiazdkę ;-):-p,któraś tutaj taki kupiła, nie wiem czy nie Magdasf.
pochwal sie:tak:
Minisia tez uwazam ze brak studiow to w tym momencie nie robi roznicy...C po mgr juz 3 rok sprzedaje dachy i pewnie juz tak zostanie...wiec jemu to tez sie tak przydaly.....no chyba ze skonczysz medycyne, prawo po ktorych raczej masz pewna prace to ok.dlatego robiac teraz to moje nieszczesne rolnictwo wiem ze i tak mi to nic nie da, takie bzplciowe te studia, tylko po to zeby byly....
 
reklama
MINISIA a ty chcesz aby M wyjechal ?Ja nie wiem co bym w takiej sytuacji zrobila ale chyba bym nie chciala aby M wyjzdzal :eek:Tez mysle zeby spokojnie tutaj szukal pracy:tak:
KATE a moze powiec M ze to wasze pierwsze wspolne swieta z mala i fajnie byloby je spedzic moze w trojke ???
WIOLU moja przed tym co jej ml zaczelam ograniczac wedlug wskazan lekarki to chlonela butle ze hej A teraz jak pije butle to jakos jej to pomalu idzie choc jak chwyta smoczek od butelki to bardzo zachlannie:confused2:

My bylysmy na zakupach szybkich z mala bo lodowka pusta Teraz ona spi a ja ide zjesc obiad;-)Plecy mnie strasznie bola
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry