reklama

Październik 2008

w d... z tymi "wszystkimi". a po co? po to żeby być szczęśliwym.rezygnacja z tej prawdziwej, dojrzałej i przypisanej nam gdzieś tam..miłości to największa głupota! Jesli wiesz, że on czuje do ciebie to samo co ty do niego to pakuj bryke i pokaż mu, jak bardzo zależy tobie na nim, na was.
ja nie usiedziałabym na tyłku wiedząc że roberta dotyka jakis inny babsztyl a on w gruncie rzeczy nie jest zdecydowany.
 
reklama
masz racje tylko ja w tym stanie nie przejade nawet 10 km.ale jak sie wqrwie......jeszcze musialaby mama pozyczyc mi samochod:/to jakies nierealne sie wydaje.niedobrze mi jk sobie pomysle ze ona go dotyka.on mieszka tutaj gdzie ja i spotykaja sie tylko w weekend.od miesiaca.czyli prawie sie nie znaja.
 
Witam mamuski!!
Aska kurcze to współczuje :-( ale tak jak pisza dziewczyny walcz skoro jestes pewna uczuc!! Trzymam kciuki!!!!!

Justynka waśnie mój M bardzo dobrze zna język angielski jeszcze w szkole nauczycielka ktora go uczyla wyganiala go na anglistyke ale pod koniec Technikum juz go nie uczyla a jemu zabraklo motywacji:baffled: z Wika odrabia lekcje z anglika i tlumaczy mi filmy ;-) wogole to typowy humanista ja zawsze uwazalam sie za osobe ktora poradzi sobie w kazdej sytuacji i ma jakas tam wiedze a jednak przy moim S czuje sie czasem jakbym przespala lata szkolne:-p on jest w kazdej dziedzinie dobry az czasem mi glupio bo palne cos glupiego....i potem mi wstyd ze skonczylam liceum a zachowuje sie jakbym wogole do szkoly nie chodzila:zawstydzona/y:
MOj S duzo ksiazek czytal i kocha sie w filmach naukowych stad ta wiedza a ja az tak sie tym nie interesowalam nigdy:baffled::eek: od poczatku dziedzi dzieci dzieci

Wczoraj znow duzo rozmawialismy o wyjezdzie a na koncu ja sie poplakalam i moj S tez mial lezki w oczach:-( no ale trudno!! damy rade!!! Mamy dzieci ktore daja nam sile do dzialan!!!

Pozdrawiam Was
Bede pozniej jade po Wike bo maja rekolekcje
 
Co tu tak pusto :szok::szok::szok:Oliwia usnela o 4,30 a juz o 6,30 byla u nas w lozku i na cycu pospala jeszcze do 8 wiec sie dzis super wyspalam :tak:
Teraz szykujemy sie do lekarza:tak:

Ha ha, a pamietasz co mi napisalas jak powiedzialam ze mala bierzemy rano do lozka:-D????Tak to jest....Ale juz nie ma takiej potrzeby bo spi samiutka w lozeczku:tak:

Blond wierze ze ci sie uda, badz pewna siebie.
 
Ostatnia edycja:
Hej dziewczyny, ja tak znowu odzywam sie po przerwie:zawstydzona/y:dzis ładna pogoda zaraz idziemy z M na spacerek i z malutką:tak::tak::tak:ostatnio mi marudzi i mało śpi ale jest oki.pozdrawiam
 
Witam się i ja w końcu po wyprawie do PL.:tak::tak:
Ciężko było bo jechaliśmy autem długo, byliśmy potwornie zmęczeni ale dzieci spaly , dzielnie zniosły podróż, więc nie bylo tak zle.
Ale w PL bylo fajnie bo 15go nasza Lenka miala chrzest Św, byla bardzo grzeczna w kościółku bo przespała całą mszę ale za to potem w domu do samej północy wojowała dopiero jak goście wyszli to zasnęła i spała do rana.
Ogólnie to każdej nocy fajnie śpi budzi się tyko raz w nocy i potem ok 6, 7 rano oby tak dalej...:tak:
Już fajna, uśmiecha się choć trzeba sobie zasłużyć na uśmiech bo nie rozpieszcza nas nim zbyt często:tak:, przytyła już prawie 1,5 kg od urodzenia, tak że narazie jest super...tylko ja czasem zmęczona bo nie ma czasu za dużo dla siebie, ale to nie tylk ja tak mam:no:.
Jeszcze wybawiliśmy się na weselu u szwagra, mala byla u mojej sąsiadki i byla bardzo grzeczna, a my pobalowaliśmy do 3 w nocy, :szok:

Co do mieszkania na odległość to my też to przerobiliśmy po ślubie byly Niemcy, potem 1.5 roku M w Irl a ja z malutką Karoliną w PL, ale dojechałyśmy tu w końcu i byla to nasza najlepsza decyzja jaką wtedy mogliśmy podjąć. Jesteśmy tu szczęśliwi hoć jak każdy na emigracji z daleka od rodziny, znajomych ale jak pisała Justynka to nasza rodzina jest najważniejsza i jesteśmy wszyscy razem:tak:

Blond przykro mi że tak cierpisz ale nie poddawaj się walcz o swoje szczęście, trzymam kciuki za Was.

Narazie uciekam bo mała sie drze, papa
 
Małaulka witaj spowrotem.Super ze podróż sie udala a dzieci ja dobrze zniosly to najwazniejsze!! a czemu samolotem nie lecieliscie??byloby latwiej nie?
No wlasnie to rozstanie jest najgorsze a narazie nie ma obcji zebysmy cala rodzina wyjechali:no: najpierw S musi jechac i przetrzec szlak:tak:ale on wlasnie tego rozstania sie boi:eek:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry