reklama

Październik 2008

cześć:-)

u nas biało i zawierucha straszna, chyba dawno nie było tutaj tak...w ubiegłym roku tylko 1 raz spadł śnieg a w tym dopiero początek i już 2 i to konkretnie.

ja już po ćwiczeniach. wstałam o 6 jeszcze jak wszyscy spali. do zrzucenia mam bardzo dużo.... jak uda mi się tyle ile planuje to napisze wam ile ważyłam zaczynając diete. póki co, duzo pracy przede mną i minimum 5kg do świąt 8 do wyprzedaży:rofl2:

a Lili jeszcze śpi....
 
reklama
Dzień Dobry

My wczoraj wyrwaliśmy się na 2 h z domu małą zostawiliśmy babci i szwagierce a my ponieważ mam przerwę 4 dniową w karmieniu na pizze i wypiłam lampkę wina a czułam się jakbym z 2 butelki wypiła:)Oczywiście po pizzy miałam wyrzuty sumienia a dziś rano zaczęłam od cukierków ehh
Teraz jaknie karmie to widzę jak mam mało pokarmu ledwo mogę ściągnąć 30 ml a to pewnie dlatego ze mało znowu pije,jak piłam 3 litry wody dziennie to miałam go dość sporo a teraz wydaje mi sie za zimno na ta wodę

Dziewczyny ja to się ważyłam tak z 3 tygodnie temu i wtedy zrzuciłam juz 15 kg nie stosowałam żadnych diet niczego nawet słodkie sobie podjadałam ale myślę że to dlatego ze ciągle muszę bujać Jaguśke nawet jak karmie i łazić z nią po mieszkaniu w podskokach,teraz już się w prawie wszystko mieszczę ale widzę, że brzuszek mi jeszcze wystaje i boczki moje są tłuściutkie ehhh.Wciąż zabieram się za te ćwiczenia ale nawet nie ma kiedy,miałam się na aerobik zapisać no ale z moją małą nie chcą zostawać jak ona się tak drze choć w wczoraj była nie najgorsza.
Dziś jedziemy do Bralinka bo ja sobie upatrzyłam płaszczyk i sukienkę jak zakupię wyśle wam linki.A teraz życzę wam miłego dzionka.Buziaki
 
ja mam od porodu już -13kg a przez pierwszy miesiąc nie odchudzałam sie, to raczej ...:rofl2:...by było. ale dużo jeszcze mi zostało bo właśnie chce sie pozbyć tych boczków brzucha jeszcze troche i chce miec nogi szczuplejsze. teraz waga wolniej spada i widze ze gdy ćwicze są większe postępy. zaczynam powoli wchodzić w ubrania i to mnie najbardziej cieszy.
 
Justyneczka, twarda dziewczyna z Ciebie, kurde moze i ja zaczne...Ale od dzis wieczora jak mala pojdzie spac, zwaze sie i zaczne dzialac.Najgorsze to odmowic sobie tych slodyczy, ja tam bym mogla sie tylko tym zywic:zawstydzona/y: Kupilam czerwona herbate, kiedys w Polsce duzo schudlam dzieki niej i narazie pije i pije po 4 kubki dziennie, no ale sama herbatka nie wystarczy:-p
Ale mamy pogode co????Masakra ja nie wiem co sie tu dzieje:baffled:

Wesolutka ciesze sie ze maluszek juz spokojniejszy, udanych zakupow zycze;-)

Patrycja milego spacerku i udanej wizyty u gina
 
witajcie cieplutko :-)
my noc b. spokojna, nawet musiałam Marikę wybudzać, bo za długa sobie przerwę zrobiła i nie miała zamiaru jeść... teraz śpi, a ja powoli szykuję się na spacerek, bo słonko świeci i chyba dość przyjemnie jest

dziś mamy potrójne święto: Marika kończy miesiąc, rodzice mają 32-ą rocznicę ślubu i są imieniny mamy (a propos jak są jakieś Basie na forum to wszystkiego naj, naj :-D), a ja nawet nic nie mam na prezent; mieliśmy zrobić zrzutkę i Mamie kupić TV, ale my to ciągle czasu na nic nie mamy - nawet dla siebie :-(

Justyneczka - ja już prawie zrzuciałam to co przybrałam w ciążu (13kg), jakieś 2 kg mi zostały, ale jak da radę więcej to będę szczęśliwa... na razie czekam, aż będę mogła zacząć ćwiczyć i może jakiś basen...

Wesolutka - ja też dużo mniej teraz piję, na początku po szpitalu piłam 2-3l wody, teraz bardzo malutko, raczej herbatę, nie czuję już takiego pragnienia, ale pokarmu mam dużo, Marika ładnie przybiera, więc sie nie martwię
 
Czołem Panienki :-)
ale dzisiaj słoneczko, aż miło :-):tak: w nocy było troche gorzej, ale chyba zaczynam się przyzwyczjaać do funkcjonowania bez snu :rofl2::baffled:.

Tak czytam o tych Waszych nadprogramowych kg, a ja mam inny problem, normalnie wyglądam jak odwodniona, skóra sucha jak pergamin, łuszczy się, a do tego jakby mi ciało sflaczało (nawet tyłek mam mniejszy niż przed ciążą i jego mi najbardziej żal).Jakaś aseksualna się czuję :crazy:.
 
mi sama herbata i i butelka wody nie wystarcza. bez ćwiczeń mogłabym odchudzać sie całe życie bez skutku. ze słodyczy całkowicie zrezygnowałam, nooo wczoraj zdarzył mi sie grzeszek ale dzis i tak weszłam w bluzke o rozmiar mniejszą kolejne 2kg w dół więc ciesze sie jak gwizdek. chciałabym schudnąć troche więcej niż przed ciążą ważyłam ale najważniejsze jeszcze pare kg potem to już spokojniej, nawet do wiosny. Aga 3 mam kciuki, uda ci sie, musisz uwierzyć i zaprzeć się. Jeśli się bardzo chce coś ze sobą zrobić to da sie rade. Ja poprostu nie wyobrażam sobie zostanie przy obecnej wadze i wiem że musze ćwiczyć i tyle.
 
Ja was podziwiam z tymi cwiczeniami :tak:Mnie zostaly biodra szerokie i brzytkie faldy na brzuchu i brzytki ciemny pepek :-(ale narazie nie przejmuje sie tym i nawet nie wiem ile mam kg na minusie .
WESOLUTKA to milych zakupow i dobrze ze z malutka lepiej :tak:

My bylismy na 2,5 godzinnym spacerze Tzn bylosmy u Jasia w pracy On pierwszy raz widzial Oliwie i byl szczesliwy.
Teraz mala pojadla ale nadal marudzi nie wiem co jej jest :crazy:
 
Wesolutkaaa ja tam normalnie w takie rzeczy nie wierzę, ale coś w tym musi być. Podobno moja babcia umie takie odwrócić urok (tak w skrócie). Mama mi kiedyś opowiadała, że ja taka rycząca przez kilka dni byłam, nie do zniesienia i moja babcia mnie wzięła, coś poszeptała i takie tam, a ja się spociłam do suchej nitki i wszystko minęło :confused:

Minisia życzę Ci siły i wytrwałości. Nie martw się na zapas. A z facetami tak bywa, że czasem w trudnych sytuacjach najpierw myślą o sobie :baffled::dry:
Dorotka to pech i szczęście z tym telefonem, w sumie niepotrzebne nerwy :baffled:
Justynka myślę, że w tym odchudzaniu to oprócz ćwiczeń potrzebna jest zmiana nawyków. Głodówki spowodują, że za chwilę zaczniesz tyć nic nie jedząc, bo organizm zacznie zbierać na gorsze czasy. Ja mam takie doświadczenia, że brak konkretnego planu szybko frustruje i zniechęca. Mi pasuje dieta south beach (jest nawet wątek na forum). Ten sposób odżywiania zwalnia z poczucia winy ;-)

Ja zabieram się za siebie od nowego roku, bo nie będę się oszukiwać przez święta. Mam karnet na basen. Jak sąsiadka się na mnie wypnie, to będę chodzić sama albo z Martynką. Jeśli chodzi o wagę, to mam 2 kg mniej jak przed ciążą bez żadnego wysiłku, a do wymarzonej wagi brakuje mi 13 kg.

A my już też po spacerku. Pogoda słoneczna. Wczoraj trzy pralki poszły (tylko dzieci), a dzisiaj kolejne. Obiadek też wczoraj zrobiłam - gulasz, więc tylko kaszę ugotuję i gotowe.
Przyzwyczaiłam się wreszcie do nowego trybu życia - Bartek budzi się koło 23 na mleko i ja do tego czasu nie zasypiam, tylko prasuję, gotuję albo czytam książkę. M zainstalował mi wczoraj "Need for speed" i tak też będę rozładowywać całodzienne stresy.
Dziś Bartek obudził się znowu po 2, a potem po 6. Mogłoby się tak utrzymać na dłużej :happy2:
A co do chrzcin, to u nas też już zaklepane - Boże Narodzenie. Zadania gastronomiczne rozdzielone. U nas też cały dzień więc kawa, obiad i kolacja, ale to przy święcie więc łatwiej. Będzie w sumie 9 dorosłych i 4 dzieci z Bartkiem włącznie :happy2::happy2::happy2:
Miłego dnia!
 
reklama
Dorotka mialas szczescie z tym telefonem.
Wesolutka ciesze sie ze maly juz ma sie lepiej.Piszesz ze maly zauroczony przez jakas kobiete w dlugich czarnych wlosach...mi od razu czarna przyszla do glowy:-D
Blond dziewczyny maja racje, Masz Rafalka, a on Ciebie i to jest najwazniejsze.
Czarna milego wieczorku, jakos szybciuto zlecial ten czas, niedawno pisalas ze Twoj maz wyjezdza a juz jest spowrotem...
oz ty babo!!!!!! ja czarownica:crazy::-D:-D:-D A szczerze ja w zauroczenia wierze i mam nawet taki dziwny sposób aby odwrocic czar:-p
cześć dziewczyny
wybaczcie że sie nie odzywam. podczytuje troche. mam dziś strasznego doła patrząc w lustro. wk..a mnie ta waga ale nie odpuszcze. jesuu to jest moja zmora, nawet nie wiecie jakie to dla mnie dołujące...choć może wydawać się niektórym kretyńskie bo ludzie mają większe zmartwienia. wiem wiem ale nie moge przestać myśleć o tej cholernej wadze na którą mam za mały wpływ....
Ide ćwiczyć.pa
boziu ja nie mam kiedy siku zrobic a co dopiero cwiczyc:szok: a wieczoram jak dzieci usypiaja padam razem z nimi:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Aga, ja ćwicze jak dzieci śpią- czasem udaje mi sie rano lub w dzień i wieczorem. dzis kupiłam ciężarki na nogi i 2x po 100 brzuszków, woda woda woda..... 0 słodyczy białego chleba ziemniaków i masy innych rzeczy a waga spada ale tak wolno że czasem mam doła ale nie przestane dopóki nie dopnę swego. dzis zjadłam 2 ciastka i kawałek pizzy i mam takie wyrzuty że szok ale to było silniejsze ode mnie:baffled: jutro Rob ma rano wolne wiec ja wstane wcześniej i będe ćwiczyć na dole. nie mam innego wyjścia jak chce sie na święta wbić w ołówkową.............pochlastam sie a dam rade
panienko najwazniejsze ze waga spada. bynajmniej nie bedzie efektu jojo:tak:
Dzień Dobry

My wczoraj wyrwaliśmy się na 2 h z domu małą zostawiliśmy babci i szwagierce a my ponieważ mam przerwę 4 dniową w karmieniu na pizze i wypiłam lampkę wina a czułam się jakbym z 2 butelki wypiła:)Oczywiście po pizzy miałam wyrzuty sumienia a dziś rano zaczęłam od cukierków ehh
Teraz jaknie karmie to widzę jak mam mało pokarmu ledwo mogę ściągnąć 30 ml a to pewnie dlatego ze mało znowu pije,jak piłam 3 litry wody dziennie to miałam go dość sporo a teraz wydaje mi sie za zimno na ta wodę

Dziewczyny ja to się ważyłam tak z 3 tygodnie temu i wtedy zrzuciłam juz 15 kg nie stosowałam żadnych diet niczego nawet słodkie sobie podjadałam ale myślę że to dlatego ze ciągle muszę bujać Jaguśke nawet jak karmie i łazić z nią po mieszkaniu w podskokach,teraz już się w prawie wszystko mieszczę ale widzę, że brzuszek mi jeszcze wystaje i boczki moje są tłuściutkie ehhh.Wciąż zabieram się za te ćwiczenia ale nawet nie ma kiedy,miałam się na aerobik zapisać no ale z moją małą nie chcą zostawać jak ona się tak drze choć w wczoraj była nie najgorsza.
Dziś jedziemy do Bralinka bo ja sobie upatrzyłam płaszczyk i sukienkę jak zakupię wyśle wam linki.A teraz życzę wam miłego dzionka.Buziaki
ja tez bujam łaze wiecznie mały na rekach a waga:crazy::crazy::crazy: to nie ma reguły:no::no::no:
witajcie cieplutko :-)
my noc b. spokojna, nawet musiałam Marikę wybudzać, bo za długa sobie przerwę zrobiła i nie miała zamiaru jeść... teraz śpi, a ja powoli szykuję się na spacerek, bo słonko świeci i chyba dość przyjemnie jest

dziś mamy potrójne święto: Marika kończy miesiąc, rodzice mają 32-ą rocznicę ślubu i są imieniny mamy (a propos jak są jakieś Basie na forum to wszystkiego naj, naj :-D), a ja nawet nic nie mam na prezent; mieliśmy zrobić zrzutkę i Mamie kupić TV, ale my to ciągle czasu na nic nie mamy - nawet dla siebie :-(

Justyneczka - ja już prawie zrzuciałam to co przybrałam w ciążu (13kg), jakieś 2 kg mi zostały, ale jak da radę więcej to będę szczęśliwa... na razie czekam, aż będę mogła zacząć ćwiczyć i może jakiś basen...

Wesolutka - ja też dużo mniej teraz piję, na początku po szpitalu piłam 2-3l wody, teraz bardzo malutko, raczej herbatę, nie czuję już takiego pragnienia, ale pokarmu mam dużo, Marika ładnie przybiera, więc sie nie martwię
Gratki dla Mariczki:tak::tak: za ukonczenie miesiaca:tak:

My dzis zaliczylismy spacerek. terrorysta udaje na moich raczkach ze spi:baffled: ja nie wiem ale u mnie niesprawdza sie powiedzenie ze przy kazdym kolejnym dziecku ma sie wiecej cierpliwosci:baffled::baffled: ja czasami juz wymiekam:-(:nerd:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry