Witam sie po krotkiej nieobecnosci

U nas maly mlyn, maly juz prawie zdrowy, tylko z zosia teraz klopoty, antybiotyki nie pomagaja i zamiast jej sie polepszac to jest gorzej. Malemu dzisiaj koncze dawac antybiotyk a mloda musi jeszcze brac.
Z tym serduszkiem to wyszlo ze jest szmer, ale lekarz powiedzial ze pewnie dlatego ze jest chora, bo dzieci z chorym sercem rozwijaja sie wolniej u niej jest wszystko w normie, na wszelki wypadek w styczniu do kontroli i jak bedzie ok to nic nie robimy a jak cos bedzie slycac to czeka nas wizyta u kardiologa. A i jeszcze moj stas ma znamie na pleckach, bylo szaro niebieskie, a teraz zrobilo sie takie krwiste i za pol roku idziemy do chirurga a narazie musze obserwowac czy nie robi sie wypukle.
Ja teraz nie moge narzekac na nocki, maly wstaje 2 razy na picie i w zasadzie prawie zawsze zasypia od razu, teraz tylko w dzien prawie wogole nie spi ale to juz da sie przezyc, w koncu tez musze wiedziec ze mam dziecko:-)
U nas mikolaj byl u dzieci;-)W nocy przyniosl prezenty i dzisiaj mam spokoj z zosia bo siedzi w pokoju i sie bawi nowymi zabawkami. Ja uwielbiam patrzec jak ona sie cieszy, te jej oczka szczesliwe....
Przyleciala rano do nas do lozka z oczami wielkimi i przejeta zaczela opowiadac ze ona chyba byla jednak grzeczna bo dostala prezenty, i zastanawiala sie ktoredy wszedl ten mikolaj skoro mieszkamy w bloku i nie mamy komina
Milej soboty wam zycze dziewczynki:-)