reklama

Październik 2008

Hej,
u nas dziś ciężki dzień, niech jak najszybciej się kończy, bo czuję się jak przepuszczona przez maszynkę do mięsa :sorry2:.
Ania, ale Twój Synuś dzielny! Trzymajcie się i szybkiego powrotu do zdrówka i do domku.
 
reklama
Aniaaa buziaki dla Szymka.
Wesolutkaaa ja Martynkę karmiłam w nocy do 10 miesiąca. Ona najpierw była cyckowa, a od 7 m.ż butelkowa i raz w nocy się budziła. Decyzję o odstawieniu w nocy podjęłam jak się kiedyś obudziła po trzech godzinach na mleko kiedy wiedziałam, że na pewno nie jest głodna. Zajęło mi to trzy dni. Nawet przez myśl mi nie przeszło żeby ją taką małą odzwyczajać.


A z Bartkiem mam tak, że wiem że gdyby szedł spać ok 22 to na pewno przespałby noc. Tak zrobił u moich rodziców, tzn zasnął o 22 i obudził się przed 6. A wczoraj zasnął o 20 i obudził się o 4, a potem o 7 i wcale nie był specjalnie głodny. Jednak wolę go kąpać i kłaść o 19-20 i wstać raz w nocy niż siedzieć do 22 i wtedy go kąpać i spać do rana. Przynajmniej mamy wolne wieczory.
U nas już po kolędzie. Była wczoraj, a dziś ozdoby i choinka wylądowały w kartonach. Nawet ksiądz się śmiał, że choinka chyba do kolędy tylko czekała, hmm tak źle wyglądała :dry:. Fakt, że Martyna trochę tam przy niej majstrowała więc już nie ma.
A w domku pachnie świeżym chlebkiem. Kupiliśmy sobie na święta maszynę i M codziennie piecze bochenek, a to z ziarenkami, a to z otrębami. Mmmm pycha.
 
ASIU oj szpital jest u Ciebie :-(Mialam wczoraj pisac ze ostatnio sie malo odzywasz :eek:
WIOLU a co u Ciebie sie dzieje ze masz juz dosc????????
KASIU fajnie z tym chlebkiem
WESOLUTKA jak dla mnie to troche za wczesnie na oduczanie jedzenia w nocy.Mysle ze jak twoja Jagusia tak placze caly czas to ze jak jej dasz wnocy sama cherbatke to bedzie moze glodna i bedzie sie bardziej wydzierac A ty masz teraz nauke prawda ??????wiec moze odpusc sobie narazie te oduczanie :tak:Ale to jest tylko moje zdanie :tak:

Oliwia chyba zaniedlugo zasnie I dobrze bo ja juz jestem strasznie spiaca Milej nocki kochane :tak:
 
wanilia ja tez marze o końcu dnia, jak znam życie Lili zaraz sie zbudzi
a mojego M jeszcze nie ma..................jutro tak samo i cały kolejny tydzień.........ja chyba umre tu z samotności.
 
wanilia ja tez marze o końcu dnia, jak znam życie Lili zaraz sie zbudzi
a mojego M jeszcze nie ma..................jutro tak samo i cały kolejny tydzień.........ja chyba umre tu z samotności.

Też dziś miałam dość bycia solo. Apogeum osiągnęłam, gdy Szymek zasnął i poszłam się kąpać a tu RYK! Ulałam stróżkę wody z łązienki do sypialni i nim mi się udało ubrać cokolwiek i włosy osuszyć, mały tak się rozdarł, że potem przez 2 godziny go uspokajałam. Najgorsze to, ze teściowa była na dole i "nic nie słyszała". Ja ku... rozumiem, że się nie chce wpie...., ale zajrzeć jak coś się dzieje z małym to chyba nie zaszkodzi.
No ale nic to, Wy macie po 2-3 dzieciaczków i jakoś dajacie radę więc co ja będę narzekać.
Przynajmniej dojrzałam do decyzji, że drugie dziecko jak najbardziej, ale za parę lat.

Co do nocnego karmienia, ja bardzo chętnie, ale mój kurczaczek za mało zjada w ciągu dnia, żeby oduczać go nocnego jedzenia. Czytałam, że gdyby zjadał w ciągu dnia ok. 800 ml to wtedy można próbować odzwyczajać.
 
Justysia szkoda ze nie mieszkasz troche blizej, wpadalabys na kawke z dziewczynami, mi tez czasami smutno samej i lapie dola.W Polsce to zawsze by bylo gdzie pojsc, do siostr, rodzicow,a tu...na mojej ulicy mieszkaja jakies Polki, a wystarczy ze ciagle mi zagladaja w okna, wscibskie jak nie wiem co, takich znajomych to ja nie potrzebuje....
 
Justynka - ja też marzłam o kńcu dnia i wreszcie nadszedł !! !!
Wesolutka - mi też się wydaje że to chyba troszkę za wcześnie na oduczanie Jagusi od nocnego jedzenia.... może sama z czasem zacznie dłużej sypiać, a jak nie to jest jeszcze czas na oduczanie jej ... ale to jest moje zdanie oczywiście ...
a nam dzień zleciał....nawet się nie nudziłam,bo ciągle był M u mnie, a później rodzice... w międzyczasie jak był M, to ja wyskoczyłam na 2 godzinki ze szpitala, ehhh...dobrze sie tak "rozerwać".
A tak to nuda..dzieci duuuuużo...
Dorotka - nie myśl jeszcze o Waszym pobycie w szpitalu...jeszcze asz troszkę `czasu, a może krótko będziecie....
Słodkich snów !!
 
dziewczyny masakra, mówie wam, zaraz oszaleje:eek:

wanilia, ja czekam właśnie z kąpielą aż M wróci..............marze o gorącej wannie i chwili wytchnienia dla siebie

agniesia, no szkoda, ja też mam "znajome" ale daj spokój- z kategorii obrabiających tyłek albo nazwijmy to...nie wylewająca za kołnierz. wiec bez komentarza:eek:
 
reklama
Dzien dobry
JUSTYNA serio wspolczuje Twoj M jest tylko nocami w domu ?????:-(
WIOLU no niestety tak to juz jest z tesciowymi :cool2:
ANIU niestety nie potrafie o tym szpitalu nie myslec tzn nie mysle o tym non stop ale gdzies to i tak siedzi we mnie :eek:

Wczoraj niunia nie zasnela wczesnie tylko po 23 a ja juz usypialam na siedzaco i mialam juz straszne nerwy Kurcze jak ja nie wcierpie nie miec sil bo wtedy cierpliwosci mi do niuni brak :dry:
Dobre ze usnela sama w lozeczku za pomoca smoka(dobry jest ten smok ale ja bym go za okno wypier...... bo ona go chce ale non stop wypluwa a jak go nie ma to szuka i placze i takie jest z nia zasypianie ze musze jej go trzymac) no ale dobrze ze byla grzeczna i zasnela sama :tak:
Obudzila sie o 4 i o 7 teraz lezy ale zaraz chyba sie zdrzemnie
My dzis raczej nie wychodzimy bo jak narazie wieje strasznie No ale moze pozniej sie to zmieni MIlego dnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry