reklama

Październik 2008

reklama
chciałabym być w teraz Polsce...

Trudno jest być młodą mamą 'na emigracji', mój M. tez ciągle w pracy, już bardzo jestem tym zmęczona. Ciagle sama z dzieckiem- tylko psa mam do towarzystwa. Co z tego, że dużo znajomych wokól, jak wszyscy ciągle w pracy...:no:
Dlatego zdecydowałam się wracąc do PL. Może juz za 3 tyg, po następnym szczepieniu Adasia. Trudno strasznie będzie się zabrac po prawie pięciu latach tu, jakoś jeszcze sobie tego nie wyobrażam... Ale jadę, mam dość!!
 
Trudno jest być młodą mamą 'na emigracji', mój M. tez ciągle w pracy, już bardzo jestem tym zmęczona. Ciagle sama z dzieckiem- tylko psa mam do towarzystwa. Co z tego, że dużo znajomych wokól, jak wszyscy ciągle w pracy...:no:
Dlatego zdecydowałam się wracąc do PL. Może juz za 3 tyg, po następnym szczepieniu Adasia. Trudno strasznie będzie się zabrac po prawie pięciu latach tu, jakoś jeszcze sobie tego nie wyobrażam... Ale jadę, mam dość!!

sama z dzieckiem?? czy wszyscy?
my też wracamy ale myślę że jeszcze rok nam zejdzie, zobaczymy jak budowa będzie sie kulała no i wykończenie. a teraz...mój M ma mase roboty i tak średnio jak wychodzi rano 6-7 wraca o 20.30 najwcześniej a ostatnio to przychodzi po 23 bo ma teraz duże i szybkie zlecenie. Także usycham. Ale jak słysze że niektóre moje znajome jadą do PL np na 2 miesiace to bez sensu, ja bez M nigdzie sie nie ruszam, już wytęskniłam z Laurą swoje za nim.
 
Cześć dziewczyny
sory, że tak egoistycznie, Szymek mi się "przełamał". Znaczy jeden krąg mu się usunął, stąd ten wzorajszy płacz, cała noc nie przespana, do tego dostał okropnego kataru, że na krok nie odchodzę od łóżka, wczoraj aż zwymiotował no i jeszcze kaszel.
Katar , kaszel niby brzmi banalnie, ale dla mnie dramat! A najgorsze, że nie wiem jak to się stało z tymi pleckami, boshhh chyba się nie nadaję na matkę. Siedzę dzisiaj i tylko ryczę, tak się martwię o małego. :-(:-(:-(:-(:-(
 
Cześć dziewczyny
sory, że tak egoistycznie, Szymek mi się "przełamał". Znaczy jeden krąg mu się usunął, stąd ten wzorajszy płacz, cała noc nie przespana, do tego dostał okropnego kataru, że na krok nie odchodzę od łóżka, wczoraj aż zwymiotował no i jeszcze kaszel.
Katar , kaszel niby brzmi banalnie, ale dla mnie dramat! A najgorsze, że nie wiem jak to się stało z tymi pleckami, boshhh chyba się nie nadaję na matkę. Siedzę dzisiaj i tylko ryczę, tak się martwię o małego. :-(:-(:-(:-(:-(
Wiola a skad wiesz o tym kręgu?????? i niegadaj ze sie nie nadajesz. Ja tez portami trzese jak dzieci maja katarek. Bo z takieg katarku wszytko moze byc!!!!!!
 
Wiecie co laski ja nie wiem ile mój Patryk je ... on je kiedy chce ale w nocy buszi sie tylko raz śpi od 22 do 8 rano ale chyba w dzien nadrabia bo potrafi co 1,5 godziny jeść. Ssa paluchy i ja nie wiem czy on głody i je do buźki bierze czy to dla tego że już wie że to są ręce i mozna nimi pomachać i do buźki brać :)

A co z tym kręgiem możesz kochana troszkę jaśniej ....
A swoją drogą t powiem Ci tak ja miałam taki moment że też myślałam że się nie nadaje na matke i co ze mnie za mama ze nie dopilnowałam swojego skarbka . jak patryk był jeszcze bardzo i malutki miała moze miesiąc wziełam go do siebie do łóżka bo płakał pól nocy i ja byłam padnięta. I dziękib bogu mamy takie bardzo niźutkie łóżko bo nie wiem kiedy zasnełam a maluch mi sie ześlizgną z tego łóżka. Obudziła mnie straszny płacz ... zerwałam się z łóżka szukam dziecka a on na podłodze leży ... on płakał a jaka razem z nim. Zaraz pojechaliśmy na pogotowie dzeki bogu nic sie nie stało ale mogło. Od tamtej pory nie kłade malego na łóżko a jak już trzeba to okładam go poduchami.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Czarna była u nas kręgarka (czy jak tam brzmi forma damska od kręgarza) i przemierzyła małego, jedna nóżka była o parę centymetrów dłuższa, poustawiała mu delikatnie w plecykach i jakby ręką odjął, bo od wczoraj Szymek nie dał się nawet na chwilę do łóżka odłożyć tak strasznie płakał.
A ten katar i kaszel to ponoć od tego "przełamania" jest, choć ja do konca nie dawałam wiary, że Szymek jest przełamany, więc teraz już się nie wypowiadam. Katar jest i trzeba go zwalczyć, tyle.

Dorotka kręgosłup składa się z kręgów i one muszą być ustawione w jednej lini i jeden z nich się wysunął ze swojego miejsca, powodując okropny ból.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry