reklama

Październik 2008

Moli, Tuśka też się bawi cycem w podobny sposób: trzyma łapkami, zaciśnie pyszczek i jak pies się szarpie na boki. Do tego prawie warczy więc aż boję się zębów:-D A z kolei niewidzialna ręka rynku mi taaaakie rzeczy wcisnęła dla dzidzi. Materacyk do kąpania, krzesełko do kąpania... Marnotrawstwo

Dorota daj znać jak tam z nianiami poszło. Ja już sama nie wiem czy do żłoba czy niani szukać...

Kaka trzymam kciuki za jutro. I za to drugie też:tak: zależnie jak chcesz oczywiście:-D

Magdasf1 u nas też sprzeczki o dom, ale jakoś się udaje przeforsować moje pomysły. Dom się buduje... Pomału, pomału...

Blond_20 - Jeszcze nic straconego. Przy ósemkach można kociokwiku dostać. Gryzłam wszystko, a poduszkę w nocy zwłaszcza:wściekła/y:

ppatqa u mnie dziś porządkuje M (podłogi, pranie, obiadek), ale nie pożyczę:-D

Czarna grunt, to żeby Ci się te plany też podobały:tak:

Tuśka dostała rano szczepionkę w oba udka, teraz marudzi, ale rozumiem w pełni i pocieszam. Przy okazji się położna zmartwiła problemami z jedzeniem, wiciem małej przy jedzeniu i cogodzinnym karmieniu, zawołała lekarza i diagnoza na dziś- refluks. Ponoć z czasem przechodzi i sporo dzieci ma z tym kłopoty:baffled: Dostaliśmy "pyszności" i zobaczymy co nam to da. W każdym razie pleśniawki wykluczyliśmy.
A ja dziś rozpusta: pojechaliśmy do koleżanki i sobie "manikura" zapodałam. A co. niech choć przez chwilę będzie ładnie:rofl2:
 
reklama
KAKA czekam na wiesci :tak:
JUSTYNA dobrze ze maz w domu jest czesciej :tak:
EVELAJNA jedna niania miala przyjsc o 17 druga o 18 i zadna nie przyszla Kurcze jak bym miala ich nr to bym im nagadala Ja tu czekam jak to glupia a one nie przychodza
o 19 ma przyjsc pani po 50 moze ona bedzie powazniejsza i przyjdzie A tak pozatym to nadal chodze jak bomba Juz @ mi sie spoznia i spoznia ale bez obawy w ciazy nie bede:tak:
Kurcze jaka ja chodze wciekla czepiam sie wszystkiego i wszystkich :baffled:M zaraz pojdzie do biedronki Zobaczymy czy i u mnie sa te pampki

Oliw spala od 13 do 18:szok::szok::szok: jejku juz czuje jaka noc bedzie
 
Nie robiłam teściku jeszcze;-) Ale myślę, ze mogę miec teraz nieregularne cykle...pomyślę o tym jutro;-)

Za to beszczelnie piję winko. Bo nie wierzę w to ze jestem.

Hanka własnie obudziła się z ostatniej drzemki. Przetrzymam ją do 21 i lulu;-)

Matko jutro ta rozmowa, zaczynam mieć stresa...
 
No i u nas nie ma tych papersów. kupiłam Dada na próbę;-)
Kaka pij pij puki możesz:-p
Mój M właśnie polazł na służbowa kolacje a ja znów w domciu:sorry2::sorry2::sorry2: ja sobie to kiedyś odbije, mały od 3min lezy na macie i juz stęka:dry::dry::dry::dry:
 
Ładnie to się tak nabijac z koleżanki;-)

A ja muszę sie wziaść znowu za porządki bo tych porannych już nie widać. Mama jutro od rana z Hanią to nie moze się potykac o puste butelki po winie;-)
 
Moli, Tuśka też się bawi cycem w podobny sposób: trzyma łapkami, zaciśnie pyszczek i jak pies się szarpie na boki. Do tego prawie warczy więc aż boję się zębów:-D A z kolei niewidzialna ręka rynku mi taaaakie rzeczy wcisnęła dla dzidzi. Materacyk do kąpania, krzesełko do kąpania... Marnotrawstwo

Dorota daj znać jak tam z nianiami poszło. Ja już sama nie wiem czy do żłoba czy niani szukać...

Kaka trzymam kciuki za jutro. I za to drugie też:tak: zależnie jak chcesz oczywiście:-D

Magdasf1 u nas też sprzeczki o dom, ale jakoś się udaje przeforsować moje pomysły. Dom się buduje... Pomału, pomału...

Blond_20 - Jeszcze nic straconego. Przy ósemkach można kociokwiku dostać. Gryzłam wszystko, a poduszkę w nocy zwłaszcza:wściekła/y:

ppatqa u mnie dziś porządkuje M (podłogi, pranie, obiadek), ale nie pożyczę:-D

Czarna grunt, to żeby Ci się te plany też podobały:tak:

Tuśka dostała rano szczepionkę w oba udka, teraz marudzi, ale rozumiem w pełni i pocieszam. Przy okazji się położna zmartwiła problemami z jedzeniem, wiciem małej przy jedzeniu i cogodzinnym karmieniu, zawołała lekarza i diagnoza na dziś- refluks. Ponoć z czasem przechodzi i sporo dzieci ma z tym kłopoty:baffled: Dostaliśmy "pyszności" i zobaczymy co nam to da. W każdym razie pleśniawki wykluczyliśmy.
A ja dziś rozpusta: pojechaliśmy do koleżanki i sobie "manikura" zapodałam. A co. niech choć przez chwilę będzie ładnie:rofl2:


Evelajnano to mamy małe gryzonie,Miki narazie mruczy,oby nie warczał,czasem zaciśnie swe dziąsełka tak,że mam ochotę wyć,już się trzęsę na samą myśl o zębach...;-)Mój Miki też się czasem wije przy jedzeniu i odbija mu się mlekiem,nie często,ale zdarza się,a cycka to by mógł cały czas zauważyłam,ale bardziej dla zabawy i takiego ciumkania
 
moli ja też na Zaspie i bardzo miło wspominam pobyt w szpitalu, może się nawet spotkałyśmy gdzieś na korytarzu :-) tylko że ja byłam na aseptycznym bo po cc. A jak Twoje wspomnienia szpitalne?
Wiecie że ja myślałam że babka w kasie się pomyliła z tą ceną pieluch, bo na półkach było 39 z groszami, mam nadzieję że u Was też tak tanio. A ten niby kocyk to dla lalek bardziej ;-) albo dla kota mi się przyda :tak:

pewnie w sali odwiedzin się otarłyśmy o siebie:-)dosyć dobrze wspominam pobyt,super położna miałam przy porodzie,a rodziłam w salce obok cesarki:-)potem trafił mi się najlepszy pokój,bo 2osobowy z nowymi mebelkami,a położne i piguly też ok,choć z jedną miałam duże spięcie,ale potem przeprosiła mnie i było ok A w szpitalu byliśmy 5 dni,bo Miki miał żółtaczkę i miał 2 dni fototerapię...Jakbym miała rodzić jeszcze raz to na dzień dzisiejszy napewno na Zaspie,reszta odpada,zwłaszcza Kliniczna...
 
Witajcie wieczorową porą:tak:
małaulka
ładny nabytek, trzymam kciuki żebyście się jak najszybciej wprowadzili:-)
dorotka daj znać jak poszło z nianiami. Ja bym stawiała na młodą nianię, bo więcej w niej życia a tym starszym nawet na spacer nie chce się wychodzić-przynajmniej moja znajoma miała starszą to narzekała na nią że dziecko się z nią po prostu nudziło cały dzień.
czarna79 mój też nie może poleżeć 5 minut sam, zaraz krzyczy i marudzi.
kaka82 trzymam kciuki za rozmowę jutro.
A ciekawe jak tam minisia po pierwszym dniu?
Ja przez ostatni weekend nie wiem jak żyłam. Ciągle jakieś załatwianie, sprzątanie a w niedzielę chrzciny ładnie się udały! Kuba prawie wogóle nie spał w kościele, zasnął tóż przed tym jak miał być polewany wodą-a tak się rozglądał po kościele i grzecznie leżał. Przyjęcie też się udało,skończyło się po 20. Wieczorem nie chciał nam do 2 zasnąć:szok: Chyba musiał odreagować całą tą imprezę.A wczoraj cały dzień byliśmy u teściowej bo imieniny jej były i nie miałam jak napisać. Dzisiaj cały dzień zaganiana, zakupy, pranie, sprzątanie prasowanie-teraz chwilka relaksu bo robak śpi:-) Tylko ciekawe co on będzie w nocy robił:confused:
 
reklama
O to i ja do Biedrony skocze, raz miałam hagisy i buły dobre a ile jest sztuk w opakowaniu.
U mnie maly spi na M, zaraz będzie z M. Ja już nadgoniłam sprzątanie. a jutro i pojutrze prasowanko się szykuje, bo jedne pranie się suszy a drugie puszcze rano bo nie mam gdzie wieszać.
A ja się tu pochwale najpierw myslalam ze to przypadek ale dziś już drugi dzień jak mały przekłada zabawki z raczki do rączki
kaka powodzenia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry