reklama

Październik 2008

reklama
Ja wysłałam tatę z Igiełką na spacer a sama miałam sprzątnąć z grubsza i obiad robić, tymczasem kawa i net na topie :-)

Mirelka relaksik ważna rzecz :-D:-D

Ze spacerku nici a jutro koleżanka się zapowiedziała, że wpadnie do mnie i spacerek murowany - oby było bezdeszczowo.
Magdziunia i u mnie się koleżanka na jutro zapowiedziała.

A my po obiedzie u rodziców, Szymcio właśnie marudzi, oj chyba ta pogoda mu nie pasuje. Nie dziwne.:crazy:
Może uda mi się go uśpić choć na parę minutek i sama pobuszuje po allegro ;-):-p
Nara :-)
 
Smutno tak ... kryzys światowy i wcale nie zapowiada się, że będzie lepiej.
Dobrze, że kredytu nie braliśmy ... człowiek by chyba osiwiał.
Ech ...

Myśmy właśnie dostali kredyt na początku stycznia, ale ponieważ jestem na macierzyńskim, to w złotówkach (a miał być we frankach) i mój m cały czas wzdycha, że przez 30 lat spokojnie nie zaśnie:-D
Ale "na szczęście" autko się sypnęło i zmartwienie w postaci kredytu chwilowo przeszło... Mój m, to się potrafi martwić nieustannie... A ja chyba nie bardzo :rofl2:

Dorotka mnie księża tak ostatnio wkurzają, że matko. U nas na mszy chrzścielnej 26 grudnia było 17 dzieci. Ślicznie to wyglądało - tyle białych bobasków... A proboszcz wyszedł na ambonę i walnął kazanie o cywilizacji śmierci, aborcjach, "zapłodnieniach vitro" (coś mu się zupełnie porąbało) i grzmiał "WARA!" aż się zaczęły dzieciaczki budzić. To był drugi dzień, bądź co bądź, radosnych świąt w katedrze w Rzeszowie... Chyba kolejne dziecko ochrzszczę na promie u kapelana pokładowego...
Mam nadzieję, że przyjęcie się Ci uda(je) znacznie lepiej.
 
Evelajna och ... teraz to chyba tylko uratowałaby wygrana w Totka.
My samochodzik kupiliśmy w październiku 2008.
Bo takie zamartwianie się nic dobrego nie przyniesie - i w zdrowiu i psychice.

Wiola - no fakt pogoda nie nastraja optymistycznie więc może Szymusiowi też nie podpasowała.

Oglądam skoki narciarskie ale już nie kręcą mnie tak jak dawniej :baffled:
 
Taak, weekend się kończy... a ja się wkurzyłam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Podpisaliśmy nową umowę neostrada + usługa TV, no i dopiero się dopatrzyliśmy, że skrzynka live box musi być połączona kablem z dekoderem. A ja mam skrzynkę na korytarzu, a dekoder w pokoju odleglość po prostej min. 10 m.

A kabel max 2 metry i jak ja mam to zrobić?????? :wściekła/y::wściekła/y:
 
Magdziuna, jak nic pójdę i zapłacę "podatek od głupoty":tak: Co mi tam, a nóż widelec się coś trafi:-D
A mój m swoje zamrtwianie ma po mamie i niestety nic nie poradzę:-p Staram się być przeciwwagą.

Myślałam, że Tuśce trochę dłużej zejdzie nauka, ale właśnie dziś się przekręciła z plecków na brzuszek sama i teraz mam skaranie boskie z nią. Najpierw się wkurza i drze, że nie da się szybko przewrócić, a po 5 minutach się drze, bo zabawki za daleko a podejść nie ma jak:rofl2:

A u nas dzień jak co dzień: m pracował i poweekendujemy dopiero za tydzień.

Magda, tu nadal pada białe g..o i Irlandia świruje, bo nie wie co z tym fantem począć:blink:
Vanilia trzeba do elektronicznego i kupić taki kabel od razu na długość jakiej potrzebujecie - też to przerabiałam... :baffled:Tylko się upewnijcie, że Wam końcówki założą odpowiednie

Ula, dopiero teraz doczytałam. Dzięki za info o szczepionkach. Na rotawirusy pewnie pójdziemy do polskiej kliniki.
 
Ja już upatrzyłam sobie Mirella coś fajnego - ale tak swoją drogą to, to allegro wciąga na maxa :-D:-p

No i pogoda się popsuła - kropi deszczyk, pochmurno jest ale ciepło.
Ze spacerku nici a jutro koleżanka się zapowiedziała, że wpadnie do mnie i spacerek murowany - oby było bezdeszczowo.

Lecę do kuchni obiadek uszykować a raczej ziemniaczki obrać - o wiem, może mąż obierze a ja hmmm ... dziś luzik :-D
u nas dzis znosna pogoda wiec i spacerek był
Taak, weekend się kończy... a ja się wkurzyłam :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
Podpisaliśmy nową umowę neostrada + usługa TV, no i dopiero się dopatrzyliśmy, że skrzynka live box musi być połączona kablem z dekoderem. A ja mam skrzynkę na korytarzu, a dekoder w pokoju odleglość po prostej min. 10 m.

A kabel max 2 metry i jak ja mam to zrobić?????? :wściekła/y::wściekła/y:
Ja się powtórze trza isć kupić dłuższy:-p

U mnie dziś wiecznie coś i co odpaliłam laptopa to musiałam go zamknąć. Dziś się wydarłam na M (za głupotę) i czuje teraz się nie tego chyba mnie czeka wieczorne przepraszanie:rofl2::rofl2::rofl2::rofl2::-D
Ciekawe jak tak Oliwcia bo swoim wielkim dniu;-)

My niestety mamy kredycik mieszkaniowy, ale inaczej nie miałabym mieszkanka. na szczęscie jest we frankach i wcale go dużo nie ma, bo jak kupowaliśmy mieszkanko to ceny były niziutkie:-p
 
no i się melduję...

vanilia - nawet mi nic nie mów o TP SA, my juz takie z nimi przeprawy mieliśmy...
magda - oj zazdroszczę winka

jak nam minął dzionek? wpadli znajomi z pracy, potem poszliśmy z nimi na spacer i obiad u rodziców... niedawno przyjechalismy i Mariczka śpi od 20.30 (mam nadzieję, że znowu bez pobudki do rana)

mam trochę doła... u mnie kiepska sytuacja w firmie... :-( :-( :-( jest nowy dyrektor zarządzający - jakiś totalny pracoholik (dyrektorka poszła na ciążowe zwolnienie) i są niezłe jady. Dużo ludzi się zwolniło samych, trochę dyr zwolnił, a atmosfera tragiczna (nigdy tak nie było), każdy patrzy każdemu na ręce... nikt już z przyjemnością nie przychodzi do naszej firmy... a kiedyś było tu tak zajebiście, domowo, naprawde na luzie, każdy miał swobodę w działaniu i sam odpowiadał za swoj tryb pracy, ciągle jaja były w firmie... ale nikt się jednocześnie nie opieprzał...

nie wiem, co robić, koleżanki radzą, żeby jak najdłużej siedzieć w domu, przeczekać i albo robić dzidziusia kolejnego albo szukać pracy (i chyba od marca zacznę...) :-( :-( :-(

smutno mi, bo ze starych pracowników zostało może z 4 osoby, reszta pracuje krócej niż ja (a u mnie 3 lata w lipcu)... wiem, że nie powinnam miec problemu ze znalezieniem pracy w branzy, bo moja firma jest znana i inne firmy cenią nas i chętnie przyjmują... ale liczyłam, że wrócę i będzie jak kiedyś... dół totalny... aż ryczeć się chce...
 
reklama
Ja się powtórze trza isć kupić dłuższy:-p
Haha :-D tyle to wiem, tylko, że kable będą mi się walać po całej chałupie :crazy:

Myślałam, że Tuśce trochę dłużej zejdzie nauka, ale właśnie dziś się przekręciła z plecków na brzuszek sama i teraz mam skaranie boskie z nią. Najpierw się wkurza i drze, że nie da się szybko przewrócić, a po 5 minutach się drze, bo zabawki za daleko a podejść nie ma jak:rofl2:
.
Evelajna a Ty na pewno w październiku rodziłaś ;-):-p? Szymek ma jeszcze problem z brzuszka na plecy :szok:

Witam sie wieczorowa pora, niedziela minela spokojnie i jakos szybko. W poludnie dopadl mnie dol, jak zobaczylam ze to biale swinstwo znowu pada za oknem....:crazy: Malutki dzisiaj marudkowaty ale da sie wytrzymac, u zosi jest kolezanka i mam ja z glowy;-):-)
Uciekam na winko, dzisiaj juz tylko laba:-p
Magda białe świństwo na przemian z przezroczystym :-D Plucha jak w listopadzie ;-).

Apropo's krdytów, ja właśnie spłaciłam autko, kolejne kupie za 20 lat :-D:-D jak się sytuacja na świecie poprawi ;-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry